Skoki narciarskie: Kamil Stoch nie składa broni!

    Determinacja organizatorów nowego turnieju w skokach narciarskich „Raw Air” jest niebywała. Nie dość, że udało się im wczoraj przy bardzo trudnych warunkach rozegrać serię próbną i kwalifikacje, to jeszcze ogłosili, że w piątek odbędzie się dodatkowy konkurs w Vikersund. To będą jednoseryjne zawody, które zastąpią planowaną sesję eliminacyjną (prolog).

    Dla nas jednak najważniejsza informacja jest taka, że Kamil Stoch wraca do gry! Polak wygrał wczorajsze kwalifikacje i był bardzo zadowolony ze swojej postawy. Wygląda na to, że mistrz olimpijski z Soczi nie składa broni i będzie do końca sezonu rywalizował o zdobycie Kryształowej Kuli z Austriakiem – Stefanem Kraftem.

    Lider polskiej reprezentacji, tak skomentował swoje wczorajsze rezultaty na skoczni w Trondheim: „To był bardzo udany dzień pod kątem wykonanej pracy. Skupiałem się na tym, aby przypilnować pewnych elementów i to się powiodło. To pozwoliło mi na oddanie dwóch naprawdę dobrych skoków. Na dobry wynik złożyło się kilka elementów. Po pierwsze moja praca, a po drugie wziąłem nowe buty skokowe. To też w pewnym sensie mi pomogło, a koniec końców kilka szczegółów dało pozytywny wynik w kwalifikacjach

    Te dwa środowe skoki dały mi naprawdę zastrzyk pozytywnej energii. Wiadomo, że teraz nie będzie lżej, ale będzie bardziej wesoło. Czy wierzyłem w rozegranie dzisiejszych serii? Nie skupiam się na tym, co dzieje się dookoła, ale na tym, co dostajemy w formie informacji od trenerów. Staram się być gotowy do wyjścia na górę o danej godzinie i oddania skoku” – czytamy w serwisie skijumping.pl.

    W dzisiejszych zawodach, które planowane są na godzinę 17:00 wystąpi pięciu reprezentantów Polski. Na rozbiegu zobaczymy: Klemensa Murańkę, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Macieja Kota i Kamila Stocha. Jan Ziobro niestety oddał słaby skok i nie zakwalifikował się do dzisiejszych zawodów.

    Z możliwości „poskakania” w dniu wczorajszym cieszył się Maciej Kot: „W dzisiejszym skakaniu widzę dwa pozytywy. Pierwszym jest możliwość oddania dwóch skoków, które były mi potrzebne, żeby poprawić kilka elementów. Drugim plusem jest nieobecność Michaela Hayboecka i Manuela Fettnera, dzięki czemu mogłem wyprzedzić ich w klasyfikacji generalnej turnieju Raw Air.

    Najważniejsze jest dla mnie zbieranie punktów do Pucharu Świata, ale wiadomo, że jesteśmy uczestnikami nowego turnieju, więc zerkam na klasyfikację generalną, bo chciałbym uplasować się jak najwyżej. Jeszcze wszystko jest możliwe, tym bardziej, iż zostały nam jeszcze trzy konkursy na skoczni mamuciej, gdzie różnice będą ogromne. Liczy się każdy awans, więc trzeba walczyć do ostatniego skoku.” – powiedział redakcji skijumping.pl

    Mamy nadzieję, że pogoda pozwoli na rozegranie dzisiejszych zawodów, w których polscy skoczkowie oddadzą bardzo dobre skoki i „postraszą” konkurentów z innych krajów swoją dobrą formą.

    Komentarze