Skoki narciarskie: Kamil Stoch drugi w Obersdorfie!

Po raz pierwszy od wielu lat z niecierpliwością czekaliśmy na Turniej Czterech Skoczni. Niestety w ostatnich latach w przeciętnych nastrojach podchodziliśmy do tego, co na przełomie roku wydarzy się na niemieckich i austriackich skoczniach. Tym razem – wprost przeciwnie. Wszyscy nasi skoczkowie wydawali się być w optymalnej dyspozycji, by powalczyć o dobre miejsca.

Trochę musieliśmy czekać na miejsce Polaka na podium podczas konkursu zaliczanego do Turnieju Czterech Skoczni i w końcu się doczekaliśmy. Wszystko za sprawą Kamila Stocha, który dzięki dwóm znakomitym próbom zajął w Obersdorfie drugie miejsce. Pierwszy był Austriak, Stefan Kraft. Trzecie miejsce zajął jego rodak, Michael Hayboeck.

Śmiało możemy już teraz powiedzieć, że mamy bardzo mocny, równy cały zespół. Czasy, w których Adam Małysz brylował na skoczniach, a cała reszta liczyła na to, by psim swędem zakwalifikować się do finałowej serii są już dawno za nami. Dziś możemy liczyć na dobre próby naszych rodaków i kilku skoczków w czołówce. To coś, o czym jeszcze kilka lat temu mogliśmy tylko pomarzyć.

Konkretnie – po pierwszej serii Stoch drugi, Żyła piąty, Kot jedenasty, Kubacki trzynasty, Hula szesnasty. Widoki na finałową próbę bardzo optymistyczne, bo każdy z chłopaków w Obersdorfie o coś walczył. Oczy wszystkich skierowane były na Stocha, bo ten miał odrobić stratę 4,3 pkt, którą po pierwszej serii miał do liderującego Krafta.

stoch-laczy-nas-pasja

Pierwsza próba? 137 m, co dało notę 152 pkt. Austriak skoczył lepiej, stąd też w drugiej serii na belce startowej pojawił się jako ostatni. Dwukrotny mistrz olimpijski znalazł się pomiędzy kolegami z reprezentacji, gdyż tuż za nim, w zasadzie to 3,1 pkt za jego plecami plasował się Hayboeck, który w tym sezonie wygrywał już zawody Pucharu Świata.

Jak pokazała druga seria – żaden z naszych nie poprawił swojej lokaty. Tylko Stoch utrzymał znakomite, drugie miejsce, choć miał wyraźny apetyt, by wygrać na inaugurację turnieju. Żyła ostatecznie był siódmy, Kot dwunasty, Kubacki szesnasty, a Hula osiemnasty. Na podium nie zaszły żadne zmiany względem pierwszej serii, choć najlepszy w drugim rozdaniu był właśnie Stoch. Skoczył bowiem najdalej skracając dystans do Krafta, odskakując wyraźnie Hayboeckowi.

Stoch swój znakomity wynik z Obersdorfu skomentował w krótki, ale dosadny sposób wstawiając na Facebooka zdjęcie z takim oto podpisem:

“Tak wygląda człowiek szczęśliwy po pracy
#kamiland #tcs #skijumping #prostoZszatni #kamilstoch

Wspomnieliśmy na początku o równej kadrze polskich skoczków i wysokim poziomie, który prezentują, więc teraz chcemy to poprzeć konkretnym przykładem. Wczoraj Polacy, jako drużyna, zajęli drugie miejsce. Lepsi od nas byli tylko Austriacy. Za naszymi plecami chociażby Niemcy, Norwegowie, Słoweńcy czy Rosjanie. Patrząc na cały sezon i wszystkie konkursy w drużynowej “generalce” jesteśmy trzeci ustępując Austriakom i Niemcom. Indywidualnie Stoch jest już czwarty, a Kot szósty.

A to dopiero początek. Polska maszyna dopiero się rozkręca.

Komentarze