Skoki narciarskie: Czy Stoch odeprze atak Krafta?

    We wczorajszych zawodach drużynowych polscy skoczkowie zajęli trzecie miejsce. Najlepsi okazali się Austriacy, a na drugiej pozycji rywalizację zakończyli Niemcy. Dzisiaj na obiekcie w Oslo odbędzie się konkurs indywidualny. Na starcie zobaczymy pięciu podopiecznych Stefana Horngachera. Oprócz czwórki, która wczoraj skakała, swoje próby odda również Jan  Ziobro.

    Po piątkowym prologu i sobotnich zawodach drużynowych, liderem turnieju Raw Air jest Stefan Kraft. Tuż za nim znajduje się Peter Prevc i Andreas Wellinger. Najlepszy z Polaków – Piotr Żyła jest czwarty. Popularny „Wiewiór” znajduje się obecnie w świetnej formie.

    Oto co powiedział o swoim udziale w Raw Air redakcji skijumping.pl: „Robię dalej swoje, wykonuję swoją robotę. Na pewno wolę pracować w takim rytmie, niż leżeć. Jeśli już się w ten rytm wpadnie, to nie ma czasu na nic innego i według mnie to jest fajne. Jedzie się jak wiewiórka <śmiech>. Nie myślę o wyniku. Wpadłem już w ten młyn, chcę oddać dobre skoki i pokazać się z jak najlepszej strony, a później, może w kwietniu przy jakimś piwie będę zastanawiał się, czy było dobrze, czy źle <śmiech>.

    Dla nas najważniejszym pytaniem na następne dni będzie, czy Kamil Stoch odeprze atak znajdującego się w rewelacyjnej formie Stefana Krafta? Polak ma jeszcze sześćdziesiąt punktów przewagi. Czy uda mu się pozostać liderem Pucharu Świata?

    Nasz najbardziej utytułowany skoczek apeluje do wszystkich o cierpliwość: „Jeszcze nie dostałem Kryształowej Kuli, więc nie może mi się wymknąć z rąk. Będę walczył do samego końca, a także skupiał się na swojej pracy. Bardzo proszę dziennikarzy i kibiców o cierpliwość, wsparcie, a przede wszystkim spokój. To nie jest żaden wyścig.

     Nie bijemy się, nie idziemy na noże ani pięści, lecz po prostu skaczemy. Każdy robi, co tylko może, ale Puchar Świata wygrać może jeden. Bo nawet jak wygrywa dwóch, to i tak jeden otrzymuje Kryształową Kulę. Moje skoki są na dobrym poziomie i dają mi radość. Bywają błędy, ale ich się chyba nikt nie wystrzega. Czas pokaże.

    Jedno jest pewne. Zapowiadają się wielkie emocje na zakończenie tego długiego sezonu. Bez względu na to, czy Stoch zdobędzie Kryształową Kulę, czy nie, to i tak mamy za sobą najlepszy sezon w historii polskich skoków narciarskich. I Kamil może go jeszcze polepszyć, ale nic nie musi. Start rywalizacji o 14:15.

    Komentarze