Skoki narciarskie: Czy Maciej Kot wygra Letni Puchar Świata?

    Przez cały okres letni staraliśmy się informować Was na bieżąco, co dzieje się aktualnie w kadrze naszych skoczków narciarskich. Skoro jest to dalej jedna z najpopularniejszych dyscyplin w Polsce, to nie możemy tak po prostu o niej zapomnieć, tylko dlatego, że nie ma śniegu.

    Sezon zimowy już się zbliża. Do pierwszych zawodów pozostały niecałe dwa miesiące. W ten weekend odbędą się dwa finałowe konkursy, które kończą cykl Letniego Grand Prix. Najlepsi skoczkowie świata będą rywalizować na obiektach w Hinzenbach i Klingenthal. Pomimo opuszczenia kilku ostatnich startów, dalej na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej szansę ma Maciej Kot.

    Sam zainteresowany, tak ocenia swoje możliwości na końcowy triumf: „Skakanie w żółtej koszulce zawsze jest przyjemne i dla mnie walka o końcowe zwycięstwo to dodatkowy dreszczyk emocji. A tych na pewno nie braknie. Nie myślę jednak o tym, czy będzie wręczenie nagród za klasyfikację generalną FIS Grand Prix, bo nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.

    Najlepsze podejście to koncentrować się na każdych zawodach, każdym skoku z osobna. A jeśli te pojedyncze skoki, konkursy będą dobre w moim wykonaniu, to wtedy będziemy się zastanawiać nad rozdaniem nagród.”

    maciej-kot-klingenthal-laczy-nas-pasja

    Trener Stefan Horngacher na zawody rozgrywane w ten weekend oprócz Macieja Kota powołał jeszcze sześciu reprezentantów Polski: Piotra Żyłę, Jakuba Wolnego, Stefana Hulę, Dawida Kubackiego, Klemensa Murańkę i Kamila Stocha.

    Szkoleniowiec był zadowolony z pracy, jaką jego podopieczni wykonali podczas ostatniego zgrupowania w słoweńskiej Planicy. Zawodnicy trenowali tam na dwóch obiektach (K – 125 i K – 72) i szczególnie próby na tej mniejszej skoczni były im bardzo potrzebne. Chodziło o przećwiczenie podstaw techniki odbicia, aby odnaleźć dobrą moc na progu i przenieść tę energię na duże obiekty.

    Czy to się przełoży już na weekendowe zawody? Mamy nadzieję, że tak. Konkurs w Hinzenbach w sobotę o 12:30, a w Klingenthal dzień później o godzinie 15.

    Komentarze