Reprezentacja: Sielanki ciąg dalszy!

Nasza reprezentacja w piłce nożnej staje się powoli dobrem narodowym pełną gębą! Jej ostatnie sukcesy, bo bezapelacyjnie można nimi nazwać awans do finałów Mistrzostw Europy we Francji czy zwycięstwo z Niemcami podczas eliminacji, sprawiają, że zainteresowanie naszą drużyną rośnie w kraju z dnia na dzień a coraz więcej Polaków identyfikuje się z nią otwarcie przyznając, że są kibicami. Do francuskiego turnieju pozostały trzy tygodnie i nasi piłkarze są właśnie w trakcie obozów przygotowawczych. Trener Nawałka, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, którzy obozy przed wielkimi imprezami organizowali za granicą, postawił na przygotowania w Polsce.

Pierwszy z obozów, w Juracie, zakończył się w sobotę. Naszej kadrze towarzyszyły dziesiątki reporterów i media zalewają nas wręcz relacjami i galeriami z pobytu reprezentacji nad morzem. Kiedy czytamy i oglądamy wszelkiego rodzaju materiały przychodzi nam na myśl tylko jedno słowo – sielanka! Zakończony właśnie obóz nie był ukierunkowany na intensywne treningi a właśnie na odpoczynek. Większość naszych zawodników ma „w nogach” ciężki sezon, rozegrali sporo meczów klubowych, zarówno w ligach jak i krajowych czy europejskich pucharach. Zgrupowanie w Juracie miało charakter relaksacyjny, miało pozwolić piłkarzom odpocząć, spędzić trochę czasu z rodzinami i przede wszystkim z kibicami. Ten tydzień to jedne wielkie wakacje dla kadrowiczów, PZPN, oprócz możliwości zabrania ze sobą rodzin, zapewnił zawodnikom szereg atrakcji – zamiast ciężkich treningów były turnieje w siatkonogę czy w popularną w kadrze FIFĘ na konsoli, koncert zespołu De Mono, wspólny grill, a dla partnerek piłkarzy zorganizowano wspólny trening aerobiku pod okiem Anny Lewandowskiej. Na obozie było więc wręcz cukierkowo, a kadra nie przypominała zbiorowiska piłkarzy z klubów całej Europy a jedną wielką szczęśliwą rodzinę. Pobyt w Juracie służył też budowaniu PR-u  reprezentacji, która na każdym kroku była dostępna dla kibiców. Po każdych zajęciach piłkarze rozdawali autografy, robili zdjęcia i rozmawiali z kibicami, zwłaszcza tymi najmłodszymi. Czy ten kierunek przygotowań będzie dobry dla kadry? Wszystko wyjaśni się po powrocie z Francji i tego na jakim etapie Polska zakończy udział w turnieju. Póki co wszyscy jesteśmy niesieni nadziejami na dobry występ i jeśli taki rzeczywiście będzie to nikt nie będzie pamiętał jak drużyna się do niego przygotowywała. Znając jednak charakter Polaków, jeśli naszym chłopakom Euro zwyczajnie nie wyjdzie, nie zabraknie głosów krytyki. Pewne jest, że zostaną rozliczeni i z sielankowego pobytu nad morzem. Na pewno będziemy słyszeć ze wszystkich stron, że kadra miała warunki na przygotowanie się jak nigdy a zawiedli jak zawsze. Usłyszymy, że nie zasługują na luksusy jakie zostały im udostępnione skoro nie potrafią tego przekuć na sukcesy na boisku. To oczywiście czarny scenariusz i wszyscy mamy nadzieję, że Polacy będą czarnym koniem turnieju dochodząc daleko!

Dziś zaczyna się kolejne zgrupowanie, po którym trzydziestego maja poznamy ostateczną kadrę na Euro. Tym razem obóz ma być już skoncentrowany na treningach i szlifowaniu formy turniejowej. Kadrowicze spędzą tydzień w Bieszczadach, w hotelu Arłamów. I chociaż reprezentacja ma głównie trenować to baza hotelowa przedstawia się jeszcze lepiej niż w Juracie. Hotel ma do dyspozycji własne lotnisko, trzypoziomowe spa z kilkunastoma gabinetami zabiegowymi, pole golfowe, boiska ze sztuczną i prawdziwą murawą, dwie strzelnice, trzy restauracje czy ujeżdżalnie konną. Są to więc luksusy i atrakcje o jakich przeciętny Kowalski może tylko pomarzyć. Sztab reprezentacji przygotował naszym kadrowiczom warunki idealne, aby ustabilizować formę na mistrzostwa we Francji. Teraz tylko biało-czerwoni muszą pokazać na francuskich boiskach, że na te wszystkie luksusy zasłużyli!   

Foto: se.pl

Komentarze