Reprezentacja: Przedostatni test biało-czerwonych!

    Pora na kolejny rozdział sagi „Jak Polacy zdobywali Mistrzostwo Europy”. Bo że zdobędą to prawie pewne. Prawie, bo balonik jeszcze jest niedopompowany. Ale kiedy dziennikarze, statystycy, obserwatorzy i wszelakiej maści znawcy futbolu, uważający Adama Mójtę za najlepszego obrońcę w polskiej lidze, zaczną wyliczać liczbę bramek strzelonych przez duet Lewandowski-Milik w kontekście innych reprezentacji, wynotują skrzętnie, że kluby w jakich grają Polacy to ścisły europejski top i w tej statystyce bijemy grupowych rywali, a w dodatku że Reus nie pojedzie do Francji, to prosta matematyka powie nam, że dwa plus dwa daje cztery i jesteśmy Mistrzami! Pewnie przesadzam, ale parę takich głosów na pewno usłyszymy! Na dzień dzisiejszy najważniejsze powinno być to, że w poniedziałek poznaliśmy ostateczną, dwudziestotrzyosobową kadrę, a już dziś czeka nas pierwsze kontrolne spotkanie towarzyskie przed finami Mistrzostw Europy we Francji!

    A przeciwnik nie byle jaki, bo nikt mi nie wmówi, że Holandia to teraz ogórki. Być może wynika to z faktu, że pamiętam jeszcze wielkich „Oranje” z Kluivertem, Cocu, Bergkampem, Overmarsem, Davidsem, Stamem czy braćmi de Boer i choć holenderska piłka przeżywa teraz kryzys to wspomnienia ich świetności są jeszcze mocno żywe. Nie zmienia to jednak faktu, że siedemnasta drużyna świata nie jedzie na Euro. Niespodzianka? Jak najbardziej, zwłaszcza kiedy przegrywa się dwa mecze z Islandią. Islandią! Drużyną, z którą my wygrywamy 4:2! O skali upadku Holendrów niech mówią kursy bukmacherów na to spotkanie – Polacy, choć nieznacznie, ale stawiani są w roli faworytów. Kiedyś sytuacja nie do pomyślenia. Kogo zobaczymy podczas meczu na Stadionie Energa w Gdańsku? Próżno w obecnej reprezentacji Holandii szukać gwiazd światowego formatu, bo z pewnością nie jest nią jeszcze młody, bo mający dopiero dwadzieścia dwa lata, Memphis Depay. Na to spotkanie dojedzie najprawdopodobniej Wesley Sneijder, ale on lata swojej świetności ma już za sobą. Niestety dla kibiców z kontuzją nie uporał się jeszcze Arjen Robben, a w kadrze brak van Persiego czy Huntelaara. Czy to znaczy, że Lewandowski i spółka mogą czuć się pewni zwycięstwa? Nic z tych rzeczy. Potrafią przegrać z Francją, żeby kilka dni później pokonać Anglię, a za jakiś czas zremisować z Irlandią. Jest to drużyna nieprzewidywalna i ciężko stwierdzić jak wpłynął na nich tak naprawdę brak awansu na Euro. Z jednej strony mogą potraktować spotkanie z Polakami jak zwykłą gierkę treningową, z drugiej zagrać jakby nie mieli nic do stracenia.

    Nie powinniśmy jednak oglądać się na przeciwnika. Niezależnie od podejścia Holendrów do tego meczu, to dla naszej reprezentacji to spotkanie będzie niezwykle ważne. Selekcjoner najprawdopodobniej będzie chciał przetestować optymalne ustawienie, oczywiście bez Grzegorza Krychowiaka, którego powrót zapowiadany jest na spotkanie z Litwinami. Nawałka wie, że mecz do łatwych nie będzie należał: Holandia gra piłkę na najwyższym poziomie. Pod względem organizacji gry i indywidualnych umiejętności. Byłem bardzo zdziwiony, że nie awansowali na Euro we Francji. Czeka nas bardzo ciekawe spotkanie, z którego wyciągniemy odpowiednie wnioski. To przeciwnik z najwyższej półki.(…) Zgodnie ze wcześniejszymi założeniami, będziemy chcieli doskonalić naszą grę, zgrywać formacje. Chcemy wystawić najmocniejszą jedenastkę, ale na pewno będą zmiany” . Kilka dni temu natknąłem się na wypowiedź Sławka Peszki, który obiecywał, że żaden z piłkarzy nie potraktuje tego meczu ulgowo i mimo tego, że za dwa tygodnie czekają nas mecze na Euro, nikt nie odstawi nogi. Jak będzie dziś – liczymy na zwycięstwo, ale najbardziej ucieszy nas, podobnie pewnie jak i selekcjonera, brak kontuzji w naszej drużynie!

    Komentarze