Reprezentacja: Od Litwy w Krakowie do paryskiego finału

Ostatni test naszych kadrowiczów, może kilka odpowiedzi na nurtujące nas i Adama Nawałkę pytania i przede wszystkim godne pożegnanie z kibicami przed wyjazdem do Francji. To najważniejsze cele dzisiejszego sparingowego spotkania z Litwą.

Mecz odbędzie się o godzinie osiemnastej na stadionie krakowskiej Wisły, przy ulicy Reymonta. Przeciwnik, powiedzmy to otwarcie, niezbyt wymagający. Idealny do tego, żeby przetestować kilku kadrowiczów, wariantów taktycznych oraz pożegnać kibiców z należyta pompą. Miejsce dla reprezentacji również szczęśliwe – w dotychczasowych trzynastu spotkaniach, które kadra rozgrywała w Krakowie, wygrała sześć, czterokrotnie remisowała i tylko trzy razy schodziła z boiska pokonana. Dziś nikt nie wyobraża sobie, aby do krakowskiej statystyki nie dopisać siódmego zwycięstwa.

A bilans z naszych potyczek z Litwą również napawa optymizmem – na dziewięć dotychczasowych spotkań tylko dwukrotnie przegrywaliśmy, przy tym cztery razy wygrywając i trzy remisując.

Kiedy spojrzymy na skład naszych dzisiejszych przeciwników, strach jakoś nie gości w naszych sercach, o sile litewskiej reprezentacji stanowią między innymi nasi dwaj ekstraklasowicze, Cernych i Zubas.

polska-litwa-nawalka-krychowiak-laczy-nas-pasja

Skoro nasz sparingpartner, eufemistycznie mówiąc, do najmocniejszych nie należy, to możemy oglądać się tylko na siebie. A co w kadrze? Nawałka ma ostatnią możliwość zrobienia przeglądu swojej armii. Składu na Litwę możemy się tylko domyślać i pewnym jest, że w trakcie meczu zobaczymy sporo zmian. Jest jednak kilka niewiadomych, które spędzają sen z powiek kibicom! Kto będzie numerem jeden w bramce biało – czerwonych? Eliminacje, a przynajmniej ich druga część, należały zdecydowanie do Łukasza Fabiańskiego. W wyjściowej jedenastce, w ostatnim spotkaniu z Holandią, w bramce zobaczyliśmy jednak Wojtka Szczęsnego! Czy to znak, że na turnieju we Francji to bramkarz Romy będzie stał między słupkami? Czy dziś zobaczymy Fabiańskiego? A może swoją szansę dostanie również Artur Boruc?

Ostatni sparing zasiał też wiele wątpliwości odnośnie naszej obrony. To, że blokiem defensywnym będzie kierował Kamil Glik jest więcej niż pewne. A kto będzie drugim stoperem? W meczu z Holendrami niezbyt dobrze zaprezentował się Michał Pazdan i pojawiają się głosy, aby obok kapitana Torino wystawić Bartosza Salamona, który ma za sobą bardzo dobry sezon w klubie, a poza tym nieźle wypadł w poprzednich sparingach z Serbią i Finlandią. Za piłkarzem Cagliari przemawia fakt, że jest on dużo bardziej kreatywny w rozgraniu niż gracz Legii, którego największym atutem jest waleczność. Pazdan ma bardzo podobną boiskową charakterystykę do Glika i wystawianie obok siebie dwóch tak podobnych piłkarzy może być dla Polaków zgubne. Czy umiejętność wyprowadzania piłki do przodu przez Salamona przyda się kadrze? O tym być może przekonamy się dziś! Jeśli dostanie swoją szasnę i ją wykorzysta to możemy go zobaczyć obok Glika już w pierwszym meczu z Irlandią.

polska-litwa-laczy-nas-pasja-trening

Zastanawiamy się też, czy Grzegorz Krychowiak wybiegnie dziś na boisko. Podobno jego rehabilitacja dobiegła końca, ale czy warto ryzykować jego zdrowie w meczu z Litwinami? Piłkarz Sevilli to jeden z niewielu naszych reprezentantów, którego formy jesteśmy pewni i akurat jego testować nie trzeba! Wydaje się też, że osiągnął tak wysoki piłkarski poziom, że zgrywanie go z zespołem, którego zresztą częścią jest od dawna, potrzebne nie jest.

To akurat przydać się może Zielińskiemu, w umiejętności którego nikt nie wątpi, ale których do tej pory w kadrze w pełni nie pokazuje! Może kolejne spotkanie, zwłaszcza towarzyskie, przyda mu się, aby złapać przysłowiową pewność siebie. A może od pierwszych minut zobaczymy dziś Kapustkę, który choć krótko, to bardzo dobrze zaprezentował się z Holendrami. Mimo młodego wieku wydaje się być na boisku dużo spokojniejszy a presja związana z występami w kadrze wydaje się nie robić na nim żadnego wrażenia.

Kogo byśmy nie zobaczyli i jakim wynikiem nie zakończyłoby się spotkanie, to znowu mamy tylko nadzieję, że obejdzie się bez kontuzji.

Trzymamy więc kciuki, liczymy na zwycięstwo, a myślami już jesteśmy na meczach Mistrzostw Europy we Francji!

Foto: cyfrasport.eu

Komentarze