Premier League: Pojedynek trenerskich tytanów w Manchesterze?

Cóż to był za sezon w Premier League! Trzeba powiedzieć, że trzymał on w napięciu od początku do końca. To słynne powiedzenie Andrzeja Twarowskiego: „Zapinamy pasy”  bardzo dobrze oddaje to, czym jest liga angielska. Emocji co nie miara, szaleńcze tempo, prawdziwie męska gra i niesamowite zwroty akcji. Nudne spotkania w Premier League można policzyć na palcach obu rąk. Pomimo tego, że to zespoły hiszpańskie wygrały wszystko w rozgrywkach o europejskie puchary, to moją ulubioną ligą zagraniczną są bez zwątpienia rozgrywki  w Anglii. Czy w ogóle możemy oczekiwać, że przyszły sezon może chociaż odrobinę dostarczyć tylu emocji co ten, który niedawno zakończył się sensacyjnym mistrzostwem dla Leicester? Nie wiem ile wrażeń mogą nam dostarczyć transfery zawodników, ale wiem na pewno, że te trenerskie wywołują u mnie gęsią skórkę.

Pasja, oddanie, wola zwycięstwa i charyzma. To cechy, jakie przypisuje się najlepszym trenerom piłki nożnej na świecie. Czasami jest tak, że to właśnie szkoleniowiec jest gwiazdą porównywalną z nawet najlepszym piłkarzem w drużynie. Podobnie jak piłkarzy, kibicie ich kochają i nienawidzą. Potrafią stawiać im pomniki, albo wyzywać od najgorszych. Jakbym spytał przeciętnego fana piłki nożnej o najlepszych obecnie trenerów na świecie, to założę się, że 90 % z nich wymieni jednym tchem te dwa nazwiska: Guardiola i Mourinho. Ten pierwszy od nowego sezonu zamieni Bayern Monachium na Manchester City. Drugi z kolei po zwolnieniu z  funkcji szkoleniowca Chelsea Londyn ma objąć stery będącego od kilku sezonów w mocnym kryzysie Manchesteru United.

Jeśli do tego dojdzie, to najbliższy sezon powinien być reklamowany, jako starcie właśnie tej dwójki trenerów. Kiedyś nawet się lubili, było to w czasach gdy Mourinho był jednym z asystentów Bobby’ego Robsona w FC Barcelonie, między panami nawiązała się wtedy gruba nić porozumienia. Potem jak wszyscy pamiętamy „The special one” odnosił sukcesy z FC Porto i Chelsea. I w momencie kiedy wydawało się, że wróci na „stare śmieci” obejmując funkcję pierwszego trenera FC Barcelony, to władze kluby dość niespodziewanie powierzyły tą funkcję młodemu Guardioli. Rozżalony Portugalczyk przejął Real Madryt i panowie ostro rywalizowali w El Clasico. Jeśli teraz spotkają się nie tylko w jednej lidze, ale i w jednym mieście, to poziom emocji może być niewyobrażalny. Niektórzy żartują, że jeśli do tego dojdzie, to trzeba będzie pokazywać na żywo wszystkie konferencje prasowe. O derbach Manchesteru nie wspomnę, bo to będzie prawdziwy medialny spektakl.

Jak podało BBC Jose Mourinho jest już praktycznie dogadany z Czerwonymi Diabłami. Jeśli do tej informacji dorzucimy pogłoskę, że przeciwko Guardioli i niebieskiej części Manchesteru wybitny Portugalczyk będzie miał w składzie Zlatana Ibrahimovicia, to zapowiada się najgorętszy okres w tej lidze od lat. Jako reklamę tego sezonu widzę taki film, w którym ci dwaj wybitni trenerzy stają ze sobą twarzą w twarz niczym zawodowi pięściarze, a konferansjer krzyczy już słynne:” Let’s Get Ready to Rhumble”. Tak, zapowiadają się prawdziwe grzmoty!

Komentarze