Piłka ręczna: Porażka z Francją, jutro ważny mecz z Holandią

    Cóż, nie taki początek Mistrzostw Europy w piłce ręcznej kobiet wymarzyły sobie nasze reprezentantki. Nadzieje przed spotkaniem z Francuzkami były spore, ale niestety polskie zawodniczki były zdecydowanie gorsze, czego najlepszym dowodem jest końcowy rezultat 33:21 dla „Trójkolorowych”.

    Polki grały obiecująco zaledwie przez pierwsze 10 minut. Potem, przez kolejne minuty nie potrafiły zdobyć nawet jednej bramki. Po przerwie dominacja reprezentacji Francji tylko się powiększała, a biało – czerwone były zdecydowanie gorsze w każdym aspekcie gry.

    Po meczu, opiekun naszej kadry – Leszek Krowicki usprawiedliwiał swoje zawodniczki i apelował o spokój: „Mamy zespół o małym doświadczeniu, bo 11 zawodniczek debiutuje w wielkiej imprezie. Zmierzyliśmy się z bardzo trudnym i doświadczonym rywalem. W drugiej połowie było widać tę różnicę jakościową pomiędzy zespołami.

    Od początku zakładaliśmy, że te zawody są dla nas pierwszym krokiem do tzw. dużego grania. Przeciwko Francuzkom nie zagraliśmy dobrze. Nasze zmienniczki nie są jeszcze na poziomie tak wysokim, jak zmienniczki rywalek. Proszę jednak o cierpliwość i rozliczanie nas za trzy lata. Dajcie nam czas na ciężką pracę i mocny zespół.”

    pilka-reczna-kobiet-reprezentacja-laczy-nas-pasja

    Nie ma więc co liczyć od razu na spektakularne rezultaty. Musimy jednak wymagać od naszych reprezentantek odrobinę więcej. Najważniejsze, żeby dziewczyny nie zniechęcały się i dały z siebie wszystko w kolejnym meczu. A rywalki będą nie byle jakie, bo wicemistrzynie świata, czyli reprezentacja Holandii.

    Polki jednak nie poddają się i zapowiadają walkę z całych sił: „ Zawiodła nas skuteczność, bo nie wykorzystałyśmy wielu dogodnych sytuacji. Musimy skupić nasze myśli na spotkaniu z Holenderkami i na poprawie obrony, bo w  meczu z Francją nie pomagałyśmy bramkarkom.  Jeśli zagramy na miarę naszych możliwości, to nawet z Holenderkami możemy sobie poradzić.”- powiedziała Monika Kobylińska.

    Wygląda więc na to, że polska piłka ręczna, zarówno w wykonaniu kobiet i mężczyzn przechodzi obecnie transformację. Nie mamy co liczyć, na rezultaty do jakich przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać jakiś czas, aż sukcesy powrócą do naszego szczypiorniaka w wykonaniu reprezentacyjnym.

    Mecz z Holenderkami już we wtorek. Trzymamy kciuki!

    Komentarze