Piłka nożna: To był weekend obrońców!

    Zaczynamy się już powoli przyzwyczajać do tego, że reprezentanci Polski w piłce nożnej stanowią o sile swoich drużyn w najlepszych ligach europejskich. Starsi z Was pewnie potrafią ten fakt bardziej docenić niż młodsze pokolenie. Przecież jeszcze z dekadę temu, proporcje zawodników z lig zagranicznych i ekstraklasy jeśli chodzi o powołania do kadry były w miarę wyrównane.

    Jeszcze niedawno zachwycaliśmy się świetną postawą naszych napastników. Panowie ładowali bramki jak na zawołanie. Jak nie Lewandowski, to Milik. Poza tym, życiową formę ma  Teodorczyk, świetnie dysponowany jest Wilczek, a  bramkę zdobył też Stępiński. Ten weekend jednak należał do obrońców.

    Na specjalne wyróżnienie zasłużył Kamil Glik. Polak zdobył bramkę i miał spory udział w kolejnej. Jego Monaco pokonało Angers, głównie dzięki niemu. Po meczu, kapitan reprezentacji Polski trafił na okładkę “L’Equipe” i dostał notę 7 w 10 – stopniowej skali.

    glik-bohaterem-monaco-laczy-nas-pasja

    Bardzo dobrze do Bordeaux wprowadził się Igor Lewczuk. Były obrońca Legii wywalczył sobie bardzo szybko miejsce w podstawowym składzie i zaczyna powoli stanowić pewny punkt w defensywie tego klubu. W meczu przeciwko Caen wygrał 13 z 15 pojedynków i drugi raz z rzędu pomógł zachować Bordeaux czyste konto.

    Tempa nie zwalnia też Łukasz Piszczek, który ewidentnie przypomniał sobie, że grał kiedyś na pozycji napastnika. Obrońca Borussii Dortmund zdobył bramkę w drugim kolejnym meczu. Tydzień temu pomógł upokorzyć Wolfsburg, a teraz zdobył gola w meczu z Freiburgiem. Trzymamy kciuki za dalsze strzelanie, teraz czas na Real Madryt.

    Warto jeszcze wspomnieć o tym, że cały mecz w barwach Napoli zagrał Piotr Zieliński. Pomocnik zanotował kilka udanych podań otwierających drogę do bramki, jednak jego koledzy byli tego dnia nieskuteczni. Dzisiaj swój mecz rozgrywa Karol Linetty, który zdobywa w Serie A bardzo dobre recenzje i jest pozytywnym zaskoczeniem na początku sezonu.

    Na koniec trzeba jeszcze pochwalić Artura Boruca. Nasz bramkarz prezentuje bardzo dobrą formę w Premier League. Tym razem, do jego poziomu dostosowali się gracze z pola. Tym samym Bournemouth wygrało z Evertonem 1:0. Zwycięstwo jest tym bardziej cenne, że goście byli wiceliderem tabeli.

    boruc-w-dobrej-formie-na-poczatku-sezonu-laczy-nas-pasja

    Jak widać, można mieć powody do optymizmu przed zbliżającymi się meczami z Danią i Armenią na Stadionie Narodowym. Patrząc na formę naszych kadrowiczów nie możemy od nich wymagać niczego innego, jak tylko kompletu punktów.

     

     

    Komentarze