Piłka nożna: Ruch Chorzów zmierza na dno

Były czasy, kiedy to o sile najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce decydowały śląskie drużyny: Górnik Zabrze, GKS Katowice, Odra Wodzisław, Polonia Bytom czy Ruch Chorzów. Ten ostatni klub jako jedyny gra jeszcze w Ekstraklasie. Oprócz „Niebieskich” w „elicie” znajduje się jeszcze tylko Piast Gliwice. Jednak nie można porównywać osiągnięć tych dwóch zespołów.

Wszystko wskazuje na to, że chorzowskiego Ruchu już nic nie uratuje. Od dłuższego czasu do mediów przenikają informację o fatalnym zarządzaniu klubem. Gdyby nie przychylność miasta i determinacja kibiców, to „Niebiescy” graliby w A – klasie. I szczerze mówiąc, na dzisiaj jest to co raz bardziej akceptowalne przez fanów tej drużyny. Wszyscy mają już dosyć.

Po artykule weszlo.com wybuchła kolejna afera. Dzisiaj komisja licencyjna po raz kolejny przyjrzy się działaniom wewnątrz klubu. Chodzi o to, że Ruch Chorzów proponował piłkarzom podwójne umowy . Zawodnicy otrzymywali pieniądze nie tylko z klubu, ale i z Fundacji Ruch Chorzów. Jest to mało profesjonalne, ale zgodne z prawem. Chodzi  jednak o to, że Ruch nie płacił piłkarzom (a przynajmniej nie wszystkim) z tytułu tych poza boiskowych umów.

„Niebieskim” grozi nawet degradacja lub odjęcie 10 ligowych punktów, co też praktycznie oznacza spadek. Miasto pod wpływem kibiców zdecydowało się udzielić klubowi pożyczki w wysokości 18 milionów złotych. Teraz jednak nie wiadomo, czy te pieniądze zostaną wypłacone.

ruch-chorzow-kibice-laczy-nas-pasja

Prezydent Chorzowa, tak wypowiada się o decyzji związanej z pomocą drużynie: „Na początku tego roku, gdy Ruch zwrócił się do miasta o pomoc, nikt nie przypuszczał, że wyniki sportowe w kolejnych miesiącach będą aż tak słabe. Inna była też sytuacja wokół. Kibice chcieli ratować klub za wszelką cenę. Wywierali wręcz na miasto presję. Teraz sytuacja jest inna – coraz częściej słyszę głosy, że może nie warto było się angażować, że może lepiej byłoby zacząć budować klub na zdrowych zasadach, od zera.”

Z całym szacunkiem dla kibiców „Niebieskich”, ale czy nie lepiej pójść drogą Widzewa Łódź? Pograć w niższych ligach, w miedzy czasie wybudować nowy stadion, a nie zostawać na siłę w Ekstraklasie z długami, które nie wiadomo czy kiedykolwiek zostaną oddane?

Naszym zdaniem kibice zamiast chodzić na sesję Rady Miasta powinni doprowadzić do odejścia wszystkich nieudolnych działaczy, no bo jak można tak fatalnie zarządzać klubem? Powinien ich za to spotkać podobny los, co Jagnę w powieści Władysława Reymonta „Chłopi”. Też powinno się ich wywieść na gnoju i wyrzucić w jakimś pobliskim lesie.

Komentarze