Piłka nożna: Pucharowy weekend!

    Większość europejskich lig piłkarskich zakończyła już rozgrywki sezonu 2015/16. Poznaliśmy mistrzów krajów i teraz z niecierpliwością wszyscy czekamy na reprezentacyjne starcia na Mistrzostwach Europy we Francji. Ale że do dziesiątego czerwca zostało jeszcze trzy tygodnie a życie, zwłaszcza piłkarskiego kibica, nie znosi pustki, wypełniamy ten czas jak możemy. Środa sprezentowała nam finał Ligi Europy, w przyszłą sobotę, dwudziestego ósmego maja, obejrzymy finał Ligi Mistrzów, żeby więc w ten weekend maniacy futbolu też mieli rozrywkę krajowe federacje wyznaczyły finały pucharów. A jest ich co niemiara, chociaż nie oszukujmy się, tylko zapaleńcy i maniacy będą oglądać finał pucharu FA Trophy, czyli angielskich rozgrywek dla drużyn z lig od piątej do ósmej, pomiędzy Halifaxem a Grimsby, ale kto tam Was wie…   

    Kto jeszcze zagra w ten weekend – sprawdźmy! Sobota – puchar Białorusi, mecz pomiędzy Bate i Zhodino, w Estonii Flora zagra z Sillamae Kalev, Szkocja i tamtejszy puchar FA – Rangersi zmierzą się z Hibernian, na Ukrainie zaś Zorya kontra Szachtar. W niedzielę triumfatorów poznamy natomiast m.in. w Irandii, w FAI Cup mecz Janesboro z Sheriff YC, finał pucharu Łotwy to pojedynek Jelgavy i Spartaksa, w Portugalii dojdzie zaś do starcia Porto z Bragą. Pewnie dla większości z Was połowa grających ekip jest całkowitymi anonimami i nawet do głowy nie przyjdzie Wam żeby poświęcić dwie godziny na „podziwianie” takiego, dajmy na to, Sillamae Kalev. Żeby jednak zachęcić Was do oglądania pucharowych finałów dodamy, że w najsilniejszych europejskich ligach szykują nam się pojedynki rodem z Ligi Mistrzów, tym przyjrzymy się trochę bliżej!

    Anglia. W sobotę zmierzą się ze sobą Crystal Palace i Manchester United. To akurat może nie będzie starcie na poziomie Champions League, ale jeśli mierzą się ze sobą drużyny z Premier League to jedno jest pewne – będzie ciekawie! Niespodzianką jest dojście zespołu Alana Pardewa aż do finału, ale ich droga nie była zbyt trudna – grający rezerwowym składem Tottenham i Watford to najtrudniejsi ich dotychczasowi przeciwnicy! Chociaż sezon drużyna Crystal Palace zaczęła nieźle, to potem była już tylko równia pochyła i ostatecznie ligę zakończyli na piętnastym miejscu. Dziś przyjdzie im się mierzyć z wielkim Manchesterem, który choć od dawna nie przypomina tego wygrywającego kilka lat temu Ligę Mistrzów, to zawsze jest groźny! Piąte miejsce w lidze to nie osiągnięcie na miarę ambicji van Gaala, dlatego zwycięstwo w pucharze może osłodzić przeciętny sezon w wykonaniu jego podopiecznych!

    Francja. Na trzy tygodnie przed Euro francuscy kibice mogli będą po raz ostatni delektować się pojedynkiem rodzimych ligowych ekip. W finale zagrają dziś piłkarze Olimpique Marsylia z PSG. Paryżanie wygrali rozgrywki ligowe z taką przewagą, że nie mają prawa bać się nikogo z własnego podwórka, a podwójna korona wydaje się być wręcz obowiązkiem. Piłkarze z Marsylii, jako, że nie są faworytem, powinni podejść więc do spotkania na luzie co może zakończyć się niespodzianką. Sezonu ligowego nie mogą uznać za udany, dopiero trzynasta pozycja w tabeli, puchar może jednak całkowicie zmienić jego postrzeganie!

    sevilla-barcelona-laczy-nas-pasja

    Włochy. Milan – Juventus! Jeszcze kilka lat temu to spotkanie, niezależnie czy ligowe, pucharowe czy w Lidze Mistrzów, elektryzowałoby całą piłkarską Europę. Dziś Mistrz Włoch, Juventus, zmierzy się z upadającą legendą. Rossoneri w niczym nie przypominają wielkiego Milanu sprzed dekady, wystarczy wspomnieć, że siódma pozycja w lidze nie jest naprawdę złym wynikiem jak na to, co prezentują gracze z Mediolanu. Mnie osobiście, jako wiernemu kibicowi Milanu, żal oglądać ich poczynania. Dzisiejszy mecz jest ostatnią szansą na wysłanie w świat sygnału, że Milan jeszcze może czegoś dokonać. Ostatnią też szansą na grę w przyszłorocznej Lidze Europy. Faworyt jest jeden, ale Milan to Milan, nigdy nie wolno go lekceważyć!

    Niemcy. Bayern – Dortmund. Co tu reklamować? Przyznacie sami, że pojedynek mistrza i wicemistrza Niemiec nie może być nudny! Najważniejsze pytania to czy zagra Hummels, który przechodzi po sezonie z Borussii do Bayernu i czy swój dorobek strzelecki powiększą Lewandowski z Aubameyangiem. Nic tylko oglądać!

    Hiszpania. A na deser, w niedzielę, o podwójną koronę powalczy Barcelona, która zmierzy się z Sevillą. Sevillą, która dodajmy, po raz trzeci z rzędu wygrała w środę Ligę Europy. Dla Katalończyków, którzy dowieźli do końca prowadzenie w La Liga, nawet zdobycie Pucharu Króla nie zabije gorzkiego smaku porażki w Lidze Mistrzów. Wróżono im, że zapiszą się w historii futbolu jako pierwszy zespół, który obronił ten tytuł. Gdyby im się to udało i zwyciężyliby w niedzielę z zespołem Grzegorza Krychowiaka, obroniliby potrójną koronę z ubiegłego sezonu. To się nie uda, ale dwa tytuły w sezonie to też nie lada wyczyn! Jak odbije się na niedzielnej formie triumfatorów Ligi Europy środowy mecz? Z jednej strony pojedynek z Liverpoolem na pewno był wyczerpujący, z drugiej może to być niesamowity kop motywacyjny.  Wielka prośba – prosimy o powtórkę z ubiegłorocznego Superpucharu Europy!   

    Komentarze