Piłka nożna: Pucharowa klątwa start!

    My tu wszyscy gadu gadu o wieczornym ćwierćfinałowym pojedynku z Portugalią, a dziś, niezależnie od tego czy nasza reprezentacja awansuje do półfinału Mistrzostw Europy, czarny dzień dla polskiej piłki.

    No może nie dla całej, ale przynajmniej dla dwóch polskich klubów. Ekstraklasa rusza dopiero piętnastego lipca, a my już wiemy, które dwa zespoły na pewno będą walczyć w grupie spadkowej o utrzymanie.

    Jeśli wierzyć słowom Michała Probierza i wszystkich wtórujących mu trenerów, start w europejskich pucharach, to dla naszych drużyn odbijająca się czkawką męczarnia, która skutkuje rozbratem z ekstraklasową elitą. W uproszczeniu – grasz choćby jedną rundę eliminacyjną, cały sezon stracony.

    A że nasze kluby są do tego zmuszone przez wszechwładną UEFA, to dziś na placu boju, skazując się na powolną śmierć, stają trzecia i czwarta drużyna naszej ligi z ubiegłego sezonu. Pech dopadł tym razem Zagłębie Lubin i Cracovię, które muszą rywalizować już w pierwszej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Szczęście w nieszczęściu, że są rozstawione.

    Gdyby nie fakt, że zakwalifikowanie się do rundy grupowej Ligi Europejskiej skutkuje pewną katastrofą w rozgrywkach rodzimej ligi, to warto byłoby się o nią bić z całych sił. W tej fazie zagra czterdzieści osiem drużyn, oprócz dwudziestu dwóch, które przebrną całe eliminacje zobaczymy tam również dwunastu zwycięzców krajowych pucharów, dziesięć ekip, które odpadną w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów oraz cztery drużyny z najmocniejszych europejskich lig, które zajęły miejsca cztery-pięć.

    27.05.2015 WARSZAWA , STADION NARODOWY ( WARSAW NATIONAL STADIUM ) IM KAZIMIERZA GORSKIEGO  PILKA NOZNA ( FOOTBALL ) FINAL LIGI EUROPY UEFA 2015 ( UEFA EUROPA LEAGUE FINAL ) MECZ FC DNIPRO DNIPROPETROVSK - SEVILLA FC ( GAME ) NZ SEVILLA ZDOBYWA PUCHAR UEFA - RADOSC GRZEGORZ KRYCHOWIAK FOTO LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT

    Oprócz możliwości zasilenia klubowej kasy widzimy więc, że całkiem przyjemnie byłoby dostać się aż do tego etapu i zagrać z Manchesterem United, Schalke czy Interem.

    Na pierwszy ogień idzie Zagłębie Lubin, jeden z najstabilniej i najrozważniej budowanych klubów w naszym kraju. Po brutalnym zerwaniu łatki drużyny, która ma morze pieniędzy i oferuje kolosalne wypłaty tzw. szrotowi z całego świata, w Lubinie przyjęto strategię budowania od podstaw i stawiania na wychowanków.

    Opłacało się, podopieczni trenera Stokowca grali może nie efektownie, ale piekielnie efektywnie i dzięki temu zajęli w ubiegłym sezonie trzecie miejsce. Forma Zagłębia, pomimo trzech czerwcowych zwycięstw w meczach towarzyskich, jest ciągle zagadką. Dodatkowo brak podstawowego ogniwa drużyny, Filipa Starzyńskiego, który z kadrą Nawałki przebywa właśnie we Francji.

    Dziś potencjał Lubinian zweryfikuje czwarta drużyna ubiegłego sezonu ligi bułgarskiej, Slavia Sofia. Lubinianie pierwsze spotkanie z Bułgarami rozegrają na ich terenie a rewanż zaplanowano na siódmego lipca. Jeśli lubinianom uda się zwyciężyć w dwumeczu to zmierzą się z Partizanem Belgrad.

    2016.02.26 Krakow  Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2015/2016 Cracovia - Zaglebie Lubin  N/z Filip Starzynski gol, radosc, bramka, rzut karny Foto Rafal Rusek / PressFocus 2016.02.26 Krakow  Football Polish Ekstraklasa season 2015/2016 Cracovia - Zaglebie Lubin  Filip Starzynski gol, radosc, bramka, rzut karny Credit: Rafal Rusek / PressFocus

    Również na wyjeździe swoje spotkanie rozegra Cracovia, ale ten mecz obejrzą chyba tylko najwierniejsi kibice Pasów, ponieważ w tym samym czasie powalczymy z Portugalią. Krakowianie trafili na nieco bardziej egzotycznego rywala, wicemistrza Macedonii, Shkendije Tetowo.

    Zespołowi temu tylko raz udało się wywalczyć mistrzostwo kraju, ale ma doświadczenie w grze w europejskich pucharach. Faworytem mimo wszystko jest Cracovia, ale i ona zagra bez swojego asa, Bartosza Kapustki, który podobnie jak Filip Starzyński, przebywa we Francji.

    Pamiętajmy więc, aby dziś trzymać kciuki nie tylko za kadrę Nawałki, ale i za naszych pucharowiczów, oby wyniki przed rewanżami stawiały ich w roli pewniaków do awansu.

    Komentarze