Piłka nożna: Polska mocna na wszystkich frontach

    Euforia po Mistrzostwach Europy powoli maleje. Teraz, zgodnie z oczekiwaniami, rozpoczęły się sagi transferowe z udziałem naszych reprezentantów. Wszyscy zadają sobie pytania: czy Robert Lewandowski zostanie w Bayernie, czy Arkadiusz Milik odejdzie z Ajaxu?

    Gdzie przeniosą się Bartosz Kapustka i Kuba Błaszczykowski i czy pojawią się oferty za Michała Pazdana?! Osiągnięty przez naszą kadrę ćwierćfinał poczytywany jest jako wielki sukces, a nasi piłkarze uważani są przez większość Polaków za bohaterów.

    Ale przecież Polacy nie dotarli tylko do ćwierćfinału. Jakby nie było osiągnęliśmy jeden poziom wyżej, półfinał. Tam też nasz kraj miał swojego reprezentanta. Szymon Marciniak był  przecież sędzią technicznym, dokładnie rzecz biorąc w starciu Portugalii z Walią.

    O jego sukcesie oczywiście w kraju nie zapomniano i zewsząd spływały pochwały. Mistrzostwa we Francji były doskonałą reklamą naszych piłkarzy, jednych wypromowały, pozycja innych w europejskiej piłce została tylko umocniona. O tym świadczyły transfery Grzegorza Krychowiaka czy Kamila Glika, ale nie tylko dla nich był to trudny i co najważniejsze zdany sprawdzian.

    Swój egzamin zdał z wyróżnieniem i Szymon Marciniak. Nasz najlepszy arbiter już teraz zbiera plony francuskiego czempionatu. Chociaż od jakiegoś czasu jest doceniany w Europie, to wczoraj otrzymał kolejne wyróżnienie.

    szymon-marciniak-laczy-nas-pasja

    W meczu o Superpuchar Europy będzie on sędzią technicznym. UEFA ogłosiła, że w pojedynku, który odbędzie się 9 sierpnia w Trondheim pomiędzy Sevillą i Realem Madryt, będziemy mieć swojego reprezentanta.

    Oprócz niego uhonorowano jeszcze jednego Polaka. W spotkaniu, którego arbitrem głównym będzie Milorad Mazić, Tomasz Listkiewicz będzie rezerwowym asystentem.

    Marciniak rok temu został pierwszym polskim sędzią w najwyższej kategorii sędziowskiej, grupie UEFA Elite i jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że miał wtedy dopiero trzydzieści cztery lata, jest to wielkie osiągnięcie.

    Jako sędzia międzynarodowy debiutował pięć lat temu, podczas meczu Mistrzostw Europy U-17, Francja – Białoruś. W tym samym roku poprowadził również mecz w Lidze Europy. Z Ligą Mistrzów przywitał się rok później, sędziując jeden z meczów kwalifikacyjnych. Ten rok to również debiut w rozgrywkach FIFA, Marciniak był arbitrem w spotkaniu Portugalia – Azerbejdżan, meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata w Brazylii.

    marciniak-czerwona-kartka-laczy-nas-pasja

    Teraz nasz eksportowy arbiter jest już stałym rozjemcą w najważniejszych meczach Europy, ćwierćfinał Ligi Mistrzów Roma – Real Madryt czy półfinał Ligi Europy Szachtar – Sevilla, to dla niego chleb powszedni.

    We Francji niespodziewanie dotarł aż do półfinału, po drodze sędziując dwa mecze grupowe, jeden w fazie pucharowej i kolejny już jako sędzia techniczny. Ta rola to dla niego przygotowanie do pełnienia w najbliższej przyszłości funkcji arbitra głównego w najważniejszych spotkaniach zbliżających się turniejów.

    Jeżeli kariera trzydziestopięciolatka z Płocka będzie rozwijać się w takim tempie to już niedługo może on zostać naszym własnym Pierluigim Colliną! Czego serdecznie mu życzymy!

     

    Komentarze