Piłka nożna: Polacy wsiedli na karuzelę

    Tu już nie chodzi o pasję. Piłkarze (…) nie podążają za sercem, tylko za pieniędzmi. Decydują się na transfery gdziekolwiek, aby tylko zarobić więcej pieniędzy…

    Te słowa Francesco Tottiego, wypowiedziane dla La Gazzetta Dello Sport, są reakcją na transferowe doniesienia z ostatnich dni. Szczególnie na przejście Gonzalo Higuaina z Napoli do Juventusu. Wystarczyłoby na kilka dni odciąć się od mediów i bylibyśmy w szoku ile podziało się na transferowym rynku.

    A wspomniana zmiana klubu przez Argentyńczyka ma niebagatelne znaczenie dla polskich kibiców. Dlaczego? Bo najlepszego w ubiegłym sezonie snajpera Serie A zastąpi Arkadiusz Milik. Transferowa karuzela ruszyła więc i dla Polaków i to od razu na najwyższych obrotach. Po Krychowiaku i Gliku, których nowymi klubami będą PSG i Monaco, przyszedł czas na kolejnych.

    Włodarze Ajaxu co prawda jeszcze kilka dni temu stanowczo zaprzeczali, jakoby Milik był na sprzedaż. Ale widocznie oferta Napoli, którym parę euro za Higuaina wpadło do kieszeni, była wystarczająca.

    Trzydzieści dwa miliony plus ewentualne trzy w bonusach, to całkiem sporo. Niedługo cieszył się Grzegorz Krychowiak ze zdetronizowania Jerzego Dudka jako najdroższego Polaka. Teraz może szczycić się tym nasz młody napastnik i jeśli Robert Lewandowski nie zdecyduje się w najbliższym czasie na zmianę klubu, to pewnie parę ładnych lat nikt mu tego tytułu nie zabierze.

    17.11.2015 WROCLAW STADION WROCLAW PILKA NOZNA (FOOTBALL) ,  MECZ TOWARZYSKI REPREZENTACJI NARODOWYCH (INTERNATIONAL FRIENDLY GAME) MECZ POLSKA - CZECHY (GAME POLAND - CZECH REPUBLIC) NZ ARKADIUSZ MILIK SYLWETKA  WOJCIECH KLEPKA/CYFRASPORT

    Ale nie po to przecież Polak zmienia klub, aby być zapisany jako najdroższy nasz rodak, a po to by się rozwijać i strzelać bramki. Zadanie przed nim trudne. Ma zastąpić zawodnika, za którego zapłacono ponad dziewięćdziesiąt milionów, który był najdroższym transferem we włoskiej lidze i zdobył w minionym sezonie trzydzieści sześć bramek zostając najskuteczniejszym królem strzelców w historii Serie A!

    Domyślacie się więc pewnie, że nie ma czasu na aklimatyzację, Milik ma wejść do drużyny i zacząć strzelać.

    Oby tylko poprawił skuteczność, bo z tą, jaką prezentował we Francji, nie zawojuje włoskiej ligi i trybun w Neapolu. Pociesza fakt, że Higuain strzelał dużo, ale marnował tyle samo. Pamiętamy jego występy jeszcze w Realu, gdzie na potęgę partolił okazję za okazją.

    Zmiana klubu przez Milika to jednak nie jedyny transferowy hit ostatnich dni z udziałem Polaka. Jeden rekord zostanie pobity, to czemu nie bić kolejnych?! Tym razem chodzi o wysokość kwoty odstępnego za piłkarza z polskiej Ekstraklasy. Do tej pory królował Adrian Mierzejewski, ale w tym okienku to najprawdopodobniej się zmieni.

    Do porozumienia doszły Cracovia i Leicester w sprawie kupna Bartosza Kapustki. Pięć i pół miliona euro plus bonusy, to kwota o jakiej mówi się w kontekście sprzedaży utalentowanego pomocnika Pasów.

    To kwota znacznie niższa, niż cena za Milka, ale przejście z polskiej drużyny do mistrza Anglii to spektakularny transfer. Na pewno Kapustce będzie łatwiej dzięki osobie Marcina Wasilewskiego. Wasyl może i nie jest podstawowym zawodnikiem Leicester, ale cieszy się w szatni ogromnym szacunkiem i z pewnością weźmie młodego Polaka pod swoje skrzydła.

    lech-cracovia-kapustka-laczy-nas-pasja

    Kapustka, to nie jedyny utalentowany młodzian, który opuści najprawdopodobniej polską ligę. W zawrotnie szybkim tempie toczą się rozmowy na temat transferu Karola Linettego do Sampdorii. Podobno Lech i włoski klub są już dogadani, a kwota odstępnego ma wynieść trzy miliony plus bonusy. Ostatnim krokiem do przejścia są testy medyczne i jeśli nic nie wysypie się po drodze, to pomocnik zostanie zaprezentowany jako gracz Sampdorii na początku przyszłego tygodnia.

    Karuzela transferowa trwa w najlepsze, ale w końcu zasiedli na niej polscy zawodnicy. Już nie musimy śledzić i emocjonować się sprzedażą nikomu nie znanych zawodników za duże pieniądze np. z ligi francuskiej. Polacy są w końcu w cenie i przechodzą do najlepszych europejskich zespołów. Teraz jeszcze Liga Mistrzów i polski kibic w końcu będzie mógł być szczęśliwy!

    Komentarze