Piłka nożna: Manchester się pompuje!

Czyżby kończyła się era Gran Derbi? Czy pojedynki między Barceloną i Realem zostaną odsunięte w cień kosztem innych derbów? Na horyzoncie pojawiają się bowiem dwie drużyny, których spotkania mogą niedługo aspirować do najważniejszych potyczek w sezonie.

Dwie uznane marki, dwaj odwieczni rywale z tego samego miasta, drużyny z najchętniej na świecie oglądanej ligi, w końcu dwie drużyny, które przed nadchodzącym sezonem zapewniły sobie taki skład personalny, że grzechem będzie nie obejrzenie ich bezpośredniego starcia na murawie.

Mowa oczywiście o klubach z Manchesteru, miasta podzielonego na dwie części – czerwoną i niebieską, na United I City.

Najważniejsze wzmocnienia kadrowe w obu zespołach zostały paradoksalnie poczynione nie wśród piłkarzy, a na trenerskich ławkach. Starzy przyjaciele, którzy mieli niejednokrotnie okazję stawać naprzeciwko siebie w lidze hiszpańskiej podczas El Clasico, Jose Mourinho i Pep Guardiola, w tym sezonie spotkają się ponownie, tym razem w Anglii.

O tym, że zostanie następcą Fergusona jest marzeniem Mourinho, wiedzieli chyba wszyscy. Kiedy legenda United odeszła ze stanowiska wielu już namaściło go na trenera. Jednak nie sam Sir Alex, który widział w roli kontynuatora swojego dzieła Davida Moyes’a.

jose-mourinho750

Trzy lata musiał czekać The Special One na swoją szansę i w końcu się doczekał. A jeśli ma odbudować nieco zaśniedziałą potęgę Czerwonych Diabłów, to potrzebuje do tego odpowiednich narzędzi, czyli piłkarzy.

Marka zespołu, pokaźne wypłaty i jego nazwisko są już wystarczającym magnesem dla zawodników, problemów więc nie będzie. Mou już ruszył na łowy i póki co wygląda to bardzo dobrze.

Najgłośniejszym nazwiskiem, które na pewno będziemy oglądać na Old Trafford, jest Zlatan Ibrahimović. Szwed trafił do Teatru Marzeń na zasadzie wolnego transferu, wcześniej był zawodnikiem francuskiego PSG.

Oprócz niego do United trafili obrońca Eric Bailly i Henrich Mchitarjan. To jednak nie koniec. Dużo spekuluje się o przenosinach do United dwóch reprezentantów wicemistrza Europy, Paula Pogby i Blaise Matuidiego.

Jeśli potwierdziłyby się plotki, to transfer tego pierwszego byłby rekordowy, Anglicy są w stanie zapłacić za niego sto milionów funtów plus ewentualne bonusy. Utalentowany pomocnik Juventusu zostałby więc najdroższym piłkarzem w historii.


Sporo dzieje się też po niebieskiej stronie Manchesteru. Pep Guardiola również buduje drużynę, która ma powalczyć o mistrzostwo kraju i przede wszystkim o Ligę Mistrzów. Piłkarze, którzy zasilili szeregi Obywateli, może nie reprezentują poziomu tych, którzy dołączyli do rywala zza miedzy, ale mają być idealnymi wykonawcami planu Pepa.

Za dwadzieścia pięć milinów euro sprowadzono z Borussii Ilkaya Gundogana, z Celty Vigo przyszedł Nolito, a z rosyjskiego FK Ufa młodziutki ukraiński pomocnik Oleksandr Zinczenko. Podobnie jednak jak  United, ofensywa transferowa w City jeszcze się nie skończyła.

Podobno klub poważnie zainteresowany jest sprowadzeniem Leonardo Bonucciego z Juventusu. Pep jest wielkim fanem talentu włoskiego defensora, a w obliczu częstej niedyspozycji Kompanego, Bonucci byłby podstawowym obrońcą City.

Foto LaPresse - Fabio Ferrari 29/03/2016 Monaco di Baviera ( Germania ) Spo Germania vs Italia - Incontro amichevole - Stadio Allianz Arena di Monaco di Baviera. Nella foto: Leonardo Bonucci (Italia) Photo LaPresse - Fabio Ferrari 29/03/2016 Muchen ( Germany ) Spo Germany vs Italy- Friendly Match - Allianz Arena Stadium. In the pic: Leonardo Bonucci (Italia)

Szykuje się tez zmiana w bramce. Hiszpan nie do końca jest przekonany do umiejętności Joe Harta, zwłaszcza, że ten słabo gra na przedpolu i ma problemy z wyprowadzaniem piłki, a to dla Pepa jedne z ważniejszych umiejętności dobrego golkipera. Chodzą słuchy, że klub podejmie próbę sprowadzenia Claudio Bravo z Barcelony. Chilijczyk miałby kosztować ok. 20 milionów, a to nie jest kwota która przeraziłaby właścicieli The Citizens.

Drużyny z Manchesteru prężą póki co muskuły i zbroją się przed rozpoczynającym się lada chwila sezonem. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Obsada ławki trenerskiej gwarantuje nam jednak, że będzie się działo, a derby Manchesteru będą obowiązkową pozycją do obejrzenia dla każdego fana piłki.

Komentarze