Piłka nożna: Głosy niezadowolenia po odejściu „Kuby” z Dortmundu

    Czasami w sporcie, a konkretnie w piłce nożnej podejmowane są decyzje, których nie rozumiem. Chodzi mi głównie o ruchy transferowe w wielu klubach. Zawsze wkurzała mnie taka krótkowzroczność u właścicieli różnych zespołów.

    Chodzi mi o to, że bardziej opłacało się im sprzedać jakiegoś zawodnika od razu, niż z nim w składzie osiągnąć dobry rezultat i zarobić dwa razy więcej.

    Nie od dziś wiadomo, że każdy trener ma swoich pupili i ulubieńców. Czasami jednak jest tak, że zawodnik, który praktycznie w każdym meczu pokazuje, że zasługuje na pierwszą jedenastkę jest ciągle pomijany przez szkoleniowca.

    Przypomina mi się w tym momencie choćby Orlando Sa i Henning Berg. Portugalczyk zwykle wchodził z ławki rezerwowych i strzelał bramki. W kolejnym spotkaniu znowu zaczynał na „ławie”.

    Dwa dni temu klub zmienił Jakub Błaszczykowski. 84-krotny reprezentant Polski  podpisał trzyletni kontrakt z klubem piłkarskiej Bundesligi VfL Wolfsburg. 30-letni popularny „Kuba” wraca do ligi niemieckiej po rocznym wypożyczeniu do włoskiej Fiorentiny. W barwach tego klubu, m.in. z powodu kłopotów zdrowotnych, rozegrał tylko 15 spotkań.

    blaszczykowski2-laczy-nas-pasja

    Obiektywnie oceniając Błaszczykowski był jednym z najlepszych polskich zawodników podczas Euro 2016. Strzelił dwa gole, miał asystę i oddawał całe serducho na boisku. Niestety miał pecha, bo trener drużyny z Dortmundu –  Thomas Tuchel nie widział miejsca w składzie dla Polaka od momentu, kiedy został pierwszym trenerem Borussi Dortmund.

    Bardzo fajnie odejście „Kuby” skomentował na Instagramie Kevin Grosskreutz: „Życzę ci wszystkiego najlepszego! Wdzięczność otrzymuje się już dziś jedynie od fanów!!! Jeśli coś nie układa się tak jak powinno, nikt nie da ci drugiej szansy – tak teraz niestety jest. Piłka nożna nie jest tym, czym była kiedyś… Obecnie liczą się tylko te obrzydliwe sumy. Najważniejszy jest sukces i komercja. Dużo szczęścia Kuba“.

    No właśnie – kibice. Wylewają swoją „żółć” na decyzję trenera i władz klubu, o tym, że Polak musiał opuścić klub: „Jak można sprowadzić Goetzego, który nas zdradził, a sprzedać Kubę, który dla nas dawał z siebie wszystko od 2007 roku? Wolę mieć fajną drużynę w Lidze Europy, niż armię najemników w Lidze Mistrzów” – pisze Cagatay Erckan na Facebooku Borussii Dortmund. Podobnych głosów nie brakuje.

    blaszczykowski3-laczy-nas-pasja

    Wydaje się jednak, że w nowym klubie Błaszczykowski będzie miał ogromny szacunek zarówno ze strony właścicieli i trenera. Świadczą o tym pierwsze wypowiedzi, które podkreślają wielką wartość polskiego pomocnika i wiarę w to, że jego przyjście pozwoli drużynie na ponowne zakwalifikowanie się do europejskich pucharów.

    Nam nie pozostało nic innego, jak napisać to co większość: Powodzenia Kuba!

     

     

    Komentarze