Piłka nożna: Gdzie wyrośnie Kapustka?

Tytuł tego artykułu może sugerować, że zmieniliśmy profil naszego portalu i przerzuciliśmy się na tematykę kulinarną, a sam tekst cieszyć się będzie zainteresowaniem głównie wielbicieli gołąbków i staropolskiego bigosu. Nic z tych rzeczy.

Zastanawiamy się gdzie trafi i jaki będzie najlepszy kierunek dla piłkarskiego rozwoju dla nadziei i przyszłości polskiej piki nożnej, piłkarza jeszcze Cracovii, Bartosza Kapustki.

Niespełna dwudziestoletni zawodnik, wychowanek Tarnovii Tarnów, obecnie grający w krakowskim klubie, uważany jest w tym momencie za najlepszy towar eksportowy w naszej Ekstraklasie i zawodnika, który za kilka lat może stanowić o sile naszej reprezentacji. Ma za sobą rewelacyjny rok zarówno w klubie, jak i w kadrze.

Zdobyte w ubiegłym sezonie ligowym pięć bramek i dziesięć asyst zaowocowało powołaniem go do drużyny narodowej, w której cieszył się dużym zaufaniem Adama Nawałki. Odpłacił mu za nie w najlepszy z możliwych sposobów, już w debiucie z Gibraltarem zanotował pierwsze trafienie dla reprezentacji, w kolejnym meczu z Islandią dorzucił drugie, co postawiło go w gronie pewniaków na wyjazd do Francji na Mistrzostwa Europy.

lech-cracovia-kapustka-laczy-nas-pasja

Choć nie był pierwszym wyborem selekcjonera, to w obliczu kontuzji Kamila Grosickiego zagrał od pierwszej minuty w naszym inauguracyjnym turniejowym meczu z Irlandią Północną. Trzeba przyznać, że spisał się rewelacyjnie i był jednym z najlepszych graczy na boisku. Jego pewność siebie w grze jeden na jeden, nieszablonowość i umiejętności techniczne nie uszły uwadze zagranicznych ekspertów.

Nad talentem polskiego pomocnika rozpływali się europejscy eksperci, z legendą angielskiej piłki na czele, Garym Linekerem, który na swoim koncie twitterowym stwierdził, że przeczuwa, że zobaczymy dużo Kapustki w nadchodzącym roku.

Wtórował mu Rio Ferdinand, komplementując wszechstronność Polaka. Rory Smith z The Times przepowiadał, że pomocnika już niedługo będziemy oglądać w polskiej lidze, a Mike Prada ze sportowego portalu SB Nation wręcz zwrócił się do angielskiej drużyny Southampton aby zakontraktowali Kapustkę.

Całe to zamieszanie wokół Kapustki może samemu piłkarzowi wyjść na dobre, ale pod warunkiem, że ma mądrych doradców, którzy we właściwy sposób pokierują jego karierą. Już przed Euro pomocnik Cracovii był w kręgu zainteresowań kilku europejskich klubów, a po europejskim czempionacie lista ta znacznie się powiększyła.

Wartość piłkarza szacowana jest na dwa i pół miliona euro, ale podejrzewamy, że jeśli dojdzie do transferu, to za kwotę przynajmniej dwukrotnie większą. Pytanie tylko czy pieniądze będą miały decydującą rolę przy wyborze nowego klubu.

kapustka750

Jeśli tak to może skończyć się to tragicznie. Znamy przecież dziesiątki polskich talentów, których skusiły olbrzymie wypłaty w zagranicznych klubach, a którzy nie umieli sobie z nich znaleźć miejsca.

Transferowych plotek mnóstwo było już przed francuskim turniejem, wspominało się choćby o zainteresowaniu Borussi czy Juventusu, po meczu z Irlandią podobno o Kapustkę pytał Ajax.

Coś jest na rzeczy jeśli chodzi o angielskie Southampton, a ostatnio La Gazzetta dello Sport informowała o zainteresowaniu Cagliari. W międzyczasie przewijają się w spekulacjach tak znane marki jak Inter czy Roma.

Pamiętajmy, że zawodnik ma niespełna dwadzieścia lat. Czy jego przygotowanie mentalne i fizyczne pozwoliłoby mu na grę we wspomnianych zespołach? Póki co wątpimy. Wybór nowego klubu powinien być traktowany jak mały krok w dopiero rozwijającej się karierze.

Liga włoska czy angielska nie są łatwe dla ofensywnych zawodników. Tam dominuje futbol siłowy i nie wyobrażamy sobie, że Kapustka miałby na co dzień mierzyć się z Bonuccim czy Barzaglim. Mogliby oni przypadkiem wybić mu futbol z głowy.

Czy bycie wyróżniającym się graczem Ekstraklasy pozwoliłoby mu zaistnieć w Premier League? Tutaj nasze obawy są jeszcze większe, nie tacy tam przepadali. Może warto pomyśleć nad małym krokiem, a nie rzucaniem się od razu na głęboką wodę.

bartosz-kapustka750

Może dobrym wyborem dla Kapustki byłby np. Ajax Amsterdam, klub który ukształtował Arka Milika, piłkarza który nie poradził sobie przecież w lidze niemieckiej będąc w podobnym do Kapustki wieku.

Wiadomo, że część transferowych spekulacji to tylko plotki, ale po tym co Kapustka pokazał w ubiegłym sezonie możemy być pewni, że jest obserwowany przez kilka klubów. Który z nich wybierze jest zagadką, a może zostanie w Cracovii, gdzie ma pewność, że będzie grał i w spokoju będzie mógł myśleć o budowaniu swojej marki w Europie.

Przed nami przecież eliminacje do Mistrzostw Świata w Rosji i okazji do pokazania się będzie jeszcze całe mnóstwo. A gdzie Wy widzielibyście Polaka w przyszłym sezonie?

Komentarze