Piłka nożna: Dziwna jest ta Legia

    Przez ostatnie lata o Legii Warszawa można było powiedzieć wiele rzeczy, ale nie to, że jest źle zarządzana. Wiele razy spotykaliśmy się ze stwierdzeniem, że wszystko na Łazienkowskiej jest na najwyższym poziomie oprócz piłkarzy. Oczywiście, w porównaniu do całej infrastruktury i wszystkich marketingowych działań, jakie w klubie można zaobserwować.

    Pierwsza część tego jubileuszowego roku wypadła wprost idealnie. Mistrzostwo kraju, Puchar Polski, wygrana juniorów i awans do Ligi Mistrzów. Potem, jak wszyscy dobrze wiemy, najpierw nieporozumienie, które nazywało się Besnik Hasi, a teraz otwarta wojna na linii Miodulski – duet Leśniodorski & Wandzel.

    I to w momencie, kiedy paradoksalnie drużyna zagrała najlepszy mecz od bardzo dawna deklasując Lechię Gdańsk 3:0. Piłkarze mówią wprost, że wreszcie są zespołem, a trener Jacek Magiera bardzo pomógł im mentalnie się pozbierać.

    Jeśli coś ma dziać się niestandardowo, to tylko w warszawskiej Legii. To tam za czasów ITI piłkarze grali przy pustych trybunach, to tam odpada się z europejskich pucharów na skutek błędów formalnych, wreszcie to tam „świętowano” awans po 20 latach posuchy polskich drużyn do Ligi Mistrzów w absolutnej ciszy.

    kucharczyk-lesniodorski-radosc-lm-laczy-nas-pasja

    Stefan Białas, były trener Legii apeluje o kierowanie się przede wszystkim dobrem klubu: „Jubileuszowy rok do połowy układał się znakomicie, wszystkie cele zostały osiągnięte, ale ostatni okres jest bardzo niepokojący. Sportowo zespół przejęty przez Jacka Magierę powinien szybko wyjść na prostą i mam nadzieję, że podobnie będzie w kwestiach organizacyjnych.

    Potrzebny jest dialog i zrozumienie, kłótnie nikomu nie będą służyć. Każdy ze współwłaścicieli dołożył swoją cegiełkę do sukcesów Legii w ostatnich latach. Wypracowano naprawdę dużo, dlatego żal byłoby się teraz cofać i budować coś od nowa. Najważniejsze w tym wszystkim jest dobro klubu.”

    Jak widać, w klubie przy ulicy Łazienkowskiej spokojnie jeszcze szybko nie będzie. Paradoksalnie kibice mogą nie martwić się postawą drużyny, która pod wodzą nowego trenera wydaje się wychodzić na prostą. Ich troski są teraz bardziej w dyrektorskich gabinetach niż na murawie. Taki już urok tego specyficznego klubu!

    Kliknij tutaj i wygraj podwójny bilet na Polska – Armenia!

    Komentarze