Piłka nożna: Czy ten Milik rzeczywiście jest taki słaby?

    Nasza kadra piłkarska wprowadziła kibiców w Polsce w euforię. Mecze Polaków podczas turnieju we Francji śledziła chyba każda grupa społeczna, począwszy od Pani z warzywniaka na najwyżej postawionych personach w kraju kończąc. Zachwytów nad Pazdanem, Błaszczykowskim oraz resztą reprezentantów nie było końca.

    Poza jednym wyjątkiem. Był nim nasz drugi napastnik Arkadiusz Milik. Ludzie wkurzali się na niego, że marnuje dogodne sytuacje pod bramką rywali. To fakt, jego nieskuteczność mogła irytować, sam wypowiedziałem niejedno brzydkie słowo, patrząc jak partoli kolejną dogodną okazję do strzelenia gola.

    Powstawały o naszym zawodniku liczne memy i kawały, jak choćby ten: Dlaczego Arkadiusz Milik spóźnił się na imprezę? Bo nie mógł trafić.

    Sam zawodnik niezbyt dobrze zniósł tą krytykę i trzeba przyznać, że była to dla niego nowa sytuacja. Zwykle w ostatnim czasie bywał tylko i wyłącznie chwalony.

    Bo i miał za co. Wiem, że usprawiedliwianie kogoś młodym wiekiem jest numerem starym jak świat, ale w tym przypadku Milikowi obrona się należy. Nie pamiętam, kiedy jakiś polski piłkarz osiągnął tyle, co Arek w tak młodym wieku.

    milik-portugalia-laczy-nas-pasja

    Zawodnik Ajaxu ma 22 lata. W tym wieku Robert Lewandowski przechodził do Borussii Dortmund i grzał tam ławę. Tak, przypominam „Januszom”, że Lewy na początku głównie trenował, a nie grał.

    Gwiazdy kadry sprzed kilku dobrych lat takie jak: Maciej Żurawski (w tym wieku zaledwie kilka goli na poziomie Ekstraklasy) czy Tomasz Frankowski (4 gole we wszystkich możliwych rozgrywkach) również przy Miliku prezentują się nad wyraz blado.

    Ten z kolei ma już na swoim koncie: 32 gole w Eredivisie, 11 bramek w Ekstraklasie i 2 trafienia w Bundeslidze. Doliczając bilans reprezentacyjny, to wychodzi nam jeszcze 11 bramek w seniorskiej kadrze i 10 goli w młodzieżówce.

    Żeby było ciekawiej, to Milik prawdopodobnie wystąpi najpierw w eliminacjach do Mundialu w drużynie seniorów, a w ich połowie zagra w młodzieżowych mistrzostwach Europy w Polsce. Wszystko dlatego, że jego wiek jeszcze na to pozwala.

    Po licznych spekulacjach dotyczących potencjalnych nowych klubów takich jak: Everton, Napoli, a nawet Barcelona wyjaśniło się, że Polak zostaje w Ajaxie. Wielu może kręcić nosem, ale przecież z jednej strony go hejtowaliśmy (ja także), a z drugiej oczekujemy, że zagra w jakimś absolutnie topowym klubie.

    milik-ajax-laczy-nas-pasja

    Ajax jest dobrym pomysłem jeszcze na ten sezon. Najważniejsze, żeby Arek złapał znowu pewność siebie i wrócił do skuteczności, do jakiej nas i siebie samego przyzwyczaił.

    Strzeli sobie teraz ponad 20 bramek w lidze holenderskiej, a potem zostanie królem strzelców młodzieżowych mistrzostw Europy i przejdzie już do zagranicznego klubu, jako zawodnik do pierwszej jedenastki. Bo teraz groziłoby mu złapanie odcisków na pośladkach od siedzenia na ławce rezerwowych.

    Taki scenariusz jest jak najbardziej realny. Milik raczej się nie pogubi, to nie są już czasy chlania i balowania bez końca. Polak sprawia wrażenie uporządkowanego faceta, który jest profesjonalistą w tym co robi, a chwilowa krytyka powinna go tylko wzmocnić. Trzymamy kciuki Arek, że jeszcze niejednego piłkarskiego szydercę wprawisz w stan niepochamowanej radości!

     

    Komentarze