Piłka nożna: Czy Barcelona odrobi straty w Pucharze Króla?

    Pisaliśmy w czwartek, że Barcelona wyjeżdżając na San Mames do Bilbao będzie miała bardzo trudno o korzystny rezultat, ale nie przypuszczaliśmy wtedy, że będzie aż tak trudno. Piłkarze Luisa Enrique byli momentami bezradni i bardzo słabo prezentowali się na tle Athleticu, który – jak to ma w zwyczaju – znakomicie gra na swoim boisku. Na półmetku rywalizacji – 2:1 ze wskazaniem na ekipę Valverde.

    Barcelona do Bilbao jechała z zamiarem osiągnięcia korzystnego wyniku i strzelenia bramki. Ta druga sztuka Neymarowi i spółce się udała, pierwszy cel natomiast nie został osiągnięty. Na gole Aduriza i Williamsa odpowiedział trafieniem z rzutu wolnego Messi i tym samym Barca w rewanżu na Camp Nou musi gonić wynik.

    Jak było przed tygodniem?

    Gdybyśmy mieli wybrać dwa słowa, które najlepiej podsumowują tamtejsze spotkanie, to byłyby to “emocje” i “kontrowersje”. Po pierwsze, Barca po 45 minutach przegrywała 0:2, co – umówmy się – nie jest codziennością. Po drugie, Athletic grał mądrze, twardo, agresywnie, z czym podopieczni Enrique radzili sobie bardzo średnio. Po trzecie, właśnie – kontrowersje i brutalność. Czerwone kartki zobaczyli Raul Garcia i Ander Iturraspe, a jeszcze przed przerwą z boiska powinien wylecieć Aduriz za bandycki atak na Umtitim. Ponadto arbiter nie podyktował karnego, po ewidentnym faulu na Neymarze w pierwszej połowie.

    barcelona-athletic-01-1-laczy-nas-pasja

    Co co samego meczu – wynik już jak najbardziej zasłużony. Kibice Barcelony powiedzą, że karny, że Messi trafił w słupek i że przy odrobinie szczęścia mecz można było nawet wygrać, ale to Bilbao dominowało na początku i rozdawało karty, więc wynik 2:1 trzeba uznać za najbardziej sprawiedliwy.

    Co działo się w międzyczasie?

    Tak, to dosyć istotne. Barcelona w niedziele pojechała na El Madrigal i dosyć szczęśliwie zremisowała z Villarrealem, mimo że w całym spotkaniu miała sporo klarownych sytuacji do strzelenia zwycięskiej bramki. Znowu zabrakło skuteczności. Bilbao natomiast tylko zremisowało z Deportivo Alaves, które jednak bardzo dobrze radzi sobie w tym sezonie w spotkaniach wyjazdowych. I jedni, i drudzy posłali do boju najcięższe działa i nie było mowy o oszczędzaniu się.

    Kto będzie faworytem w spotkaniu rewanżowym?

    Faworytem do wygrania meczu będzie drużyna Barcelony, która powinna wykorzystać atut swojego boiska. Pytanie, czy wygrana zapewni Blaugranie awans do kolejnej rundy Pucharu Króla. Tu wiele zależy od defensywy Barcy, która – delikatnie rzecz ujmując – w tym sezonie nie zachwyca. Jeśli Pique i Umtiti zagrają dziś na “zero”, Messi, Suarez i Neymar powinni sprostać wyzwaniu. Jeśli defensywa po raz kolejny będzie dziurawa jak szwajcarski ser, to Athletic będzie grał dalej.

    Komentarze