Piłka nożna: Besnik Hasi zmierza na dno

Nie pamiętam tak beznadziejnego trenera w warszawskiej Legii, jakim jest Besnik Hasi. Już wcześniej pisaliśmy na naszych łamach, że Albańczyk ma ostatnią szansę na naprawę gry swoich podopiecznych, w innym przypadku powinien zacząć już pakować walizki.

No i wygląda na to, że po porażce z Termalicą jest tego bliski. Jedno jest pewne, gdyby na decyzję władz klubu jakikolwiek wpływ mieli kibice, to Hasiego już by tu dawno nie było. Po ostatniej porażce w Niecieczy fani „Wojskowych” przywołali do siebie trenera.

Używając najbardziej łagodnych słów z możliwych, szkoleniowiec usłyszał, że jeśli ma choć odrobinę honoru, to ma podać się do dymisji. Sam zainteresowany nie chciał się podzielić z mediami tym co usłyszał: „To sprawa między mną a kibicami. Nie będę tego komentował”.

Najdziwniejsze jest to, że patrząc na grę piłkarzy Legii w Niecieczy, to nie można było im odmówić chęci do walki. Wyglądali jednak na grupę zawodników, którzy nie mają absolutnie żadnego pomysłu na grę. Jakby nikt z nimi nie zrobił analizy przedmeczowej.

besnik-hasi-laczy-nas-pasja

Podobno sam trener jak i jego sztab kosztują krocie. Wydaje się, że to może być jedyny powód, dla którego włodarze klubowi nie zwalniają jeszcze Hasiego. Przecież odprawa za zerwanie takiego kontraktu (a ma on podpisaną umowę do czerwca 2018 roku) będzie kosztowała naprawdę sporo.

Jeśli jednak dalej to będzie tak wyglądało, to Leśniodorski i spółka nie będą mieli wyboru. Statystyki „osiągnieć” Albańczyka są porażające: pięć zwycięstw, sześć remisów, pięć porażek (gole: 18 – 19).

W ekstraklasie obrońca tytułu zajmuje dopiero 12. miejsce po ośmiu meczach, ze stratą siedmiu punktów do lidera. Na swoim stadionie nie wygrał w lidze. A teraz piłkarze, mający zaraz zmierzyć się z Borussią Dortmund, przegrali w liczącej 800 osób miejscowości.

Wygląda na to, że szkoleniowiec nie ma pomysłu na grę Legionistów. Sprawia wrażenie, jakby ciągle robił dobrą minę do złej gry. Nawet dyrektor sportowy warszawskiej drużyny Michał Żewłakow przyznał ostatnio w jednym z wywiadów, że bardzo żałuje, że odszedł trener Czerczesow.

Trudno sobie wyobrazić, że gdyby Rosjanin pozostał przy Łazienkowskiej, to Legia pod jego wodzą grałaby tak beznadziejnie, jak czyni to teraz.

Komentarze