Piłka nożna: Ameryka Południowa na półmetku

    My jak zwykle zastanawiamy się jak wypadnie nasza reprezentacja w starciach z Duńczykami i Ormianami, śledzimy co dzieje się w pozostałych europejskich grupach eliminacyjnych do Mistrzostw Świata w Rosji 2018, a w Ameryce Południowej eliminacje osiągnęły już półmetek.

    Tym, którzy nie zapamiętali jeszcze jak one wyglądają u Południowców przypominamy, że w jednej grupie walczy ze sobą dziesięć drużyn, które grają w systemie mecz i rewanż. Cztery najlepsze bezpośrednio kwalifikują się do mundialu, piąta musi zagrać jeszcze w barażach.

    Po dziewięciu seriach gier rysuje nam się już dosyć wyraźnie, kto ma największe szanse na występ na rosyjskiej imprezie. Na pierwszym miejscu w tabeli zadomowił się Urugwaj, który w czwartkową noc rozbił 3:0 Wenezuelę. Dodajmy, że ta porażka potwierdziła tylko, że Wenezuelczycy nie mają praktycznie żadnych szans na mundialową kwalifikację.

    Na możliwych dwadzieścia siedem punktów zdobyli tylko dwa i stracili najwięcej bramek z całej stawki. Cavani i spółka mogą pochwalić się za to najskuteczniejszą linią defensywy, bo piłka lądowała dotychczas w ich bramce tylko pięciokrotnie.

    cavani-radosc-po-golu-laczy-nas-pasja

    O ile najlepszą obroną może pochwalić się Urugwaj, o tyle najlepszy atak należy do Brazylijczyków, którzy plasują się na drugim miejscu eliminacyjnej tabeli. Canarinhos nie dali szans przedostatniej Boliwii i odprawili ją z pięcioma golami, samemu nie tracąc ani jednego. Punkt straty do lidera wydaje się być łatwym do odrobienia, ale Brazylia musi uważać, bo tuż za jej plecami czai się aż trzech rywali.

    Dwa punkty mniej niż Neymar i koledzy mają Ekwador, Kolumbia i Argentyna. Patrząc na dotychczasowe poczynania, to właśnie między tymi ekipa rozegra się walka o miejsca premiowane bezpośrednim awansem na mistrzostwa w Rosji. Jedna z nich pewnie będzie musiała powalczyć w barażach, a to jak wiadomo dodatkowy stres i zawsze istnieje możliwość kompromitacji.

    Do końca pozostało jeszcze dziewięć kolejek, głupotą byłoby więc lekceważenie drużyn, którym co prawda do tej pory nie szło, ale ich strata punktowa nie jest aż tak duża. Paragwaj i Chile mogą jeszcze zawalczyć, a największe znaczenie będą miały bezpośrednie starcia z rywalami do awansu. Druga odsłona południowoamerykańskich kwalifikacji do mundialu zapowiada się więc niezwykle ciekawie.

    Kliknij tutaj i wygraj podwójny bilet na Polska – Armenia!

    Komentarze