Piłka nożna: 48 drużyn powalczy na mundialu w 2026 roku!

    Nie 32, jak ma to miejsce od mistrzostw świata we Francji, a 48 ekip powalczy od 2026 roku w finałach piłkarskich mistrzostw świata. To pierwsza tego typu zmiana od 1998 roku.

    Podczas dzisiejszego posiedzenia Rady UEFA, które odbyło się w Zurychu jednogłośnie stwierdzono, że liczba uczestników mundialu, który odbędzie się w 2026 roku zostanie zwiększona do 48 drużyn. Co jednak istotne – ekipa, która zwycięży w turnieju rozegra w międzyczasie taką samą co wcześniej liczbę siedmiu meczów. Ilość biorących w turnieju głównym ekip nie spowoduje, że zespoły będą grały więcej.

    Pierwsze piłkarskie mistrzostwa świata odbyły się w 1930 roku w Urugwaju. Dlaczego akurat w tym kraju? Jakby dziwnie to w dzisiejszych czasach nie zabrzmiało, to w tamtym właśnie roku Urugwajczycy obchodzi setną rocznicę odzyskania Niepodległości. Dodatkowym czynnikiem, który wpłynął na wybór właśnie tego gospodarza była deklaracja władz związku, że wszystkie biorące udział w turnieju zespoły otrzymają zwrot kosztów za dojazd i zakwaterowanie podczas mistrzostw. Gospodarze koniec końców okazali się być mało gościnni i turniej wygrali pokonując w finale Argentynę 4:2. W mundialu udział wzięło 13 zespołów.

    W kolejnych dwóch mistrzostwach rolę gospodarza pełniły kraje europejskie. W 1934 Włosi nie dali w finale szans drużynie Czechosłowacji, którą pokonali po dogrywce i przed własnymi kibicami cieszyli się w końcowego sukcesu. Cztery lata później obronili tytuł, choć mundial odbywał się już we Francji. W obu turniejach brało udział 16 zespołów, a z Ameryki Południowej na turniej udali się tylko Brazylijczycy. Canarinhos w 1938 zajęli trzecie miejsce.

    W 1982 roku FIFA postanowiła liczbę uczestników turnieju zwiększyć z 16 do 24. Coraz większa popularność futbolu powodowała, że światowa federacja postanowiła wyjść na przeciw potrzebie i dać szanse na tle najlepszych zespołów pokazać się państwom teoretycznie słabszym. W Hiszpanii po raz trzeci najlepsi okazali się Włosi, którzy w finale pokonali zespół RFN. Na najniższym stopniu podium stanęli Polacy, którzy do brązowego krążka z 1974 roku dorzucili medal tego samego kruszcu. W meczu o trzecie miejsce biało-czerwoni okazali się lepsi od reprezentanacji Francji.

    niemcy-laczy-nas-pasja

    Piłkarski mundial w takiej formie dotrwał do 1998 roku, gdy po raz pierwszy o tytuł najlepszej drużyny świata rywalizowały aż 32 zespoły. Coś, co wtedy wydawało się dla nas dziwne i niespotykane, z czasem znakomicie zaczęło się sprawdzać. Formuła ta przetrwała turnieje we Francji, Korei i Japonii, Niemczech, RPA, Brazylii. Taką samą liczbę uczestników będzie liczył również w Rosji i Katarze. Dopiero mistrzostwa świata w 2026 roku przyniosą zmiany. Wtedy o tytuł najlepszej drużyny świata powalczy aż 48 ekip.

    Z czym wiąże się ta zmiana?

    Na pewno mundial straci na prestiżu, a samo zakwalifikowanie się do turnieju głównego nie będzie już takim osiągnięciem, jak miało to miejsce w poprzednich latach. Więcej będzie ekip, a – co tam idzie – więcej meczów, które nikogo nie będą interesowały. Taka sytuacja będzie miała miejsce w początkowej fazie turnieju, gdzie między meczami z udziałem Brazylii czy Hiszpanii kibice będą podziwiać w akcji reprezentacje Albanii, Kongo czy Burkina Faso, które zgodnie z aktualnym rankingiem FIFA plasują się na miejscach 48-50. Mniejszy będzie zatem prestiż samego turnieju i po części zainteresowanie kibiców meczami średnio atrakcyjnie grających dla oka drużyn.

    48 drużyn zostanie podzielonych na 16 grup liczących po trzy zespoły. Dwie z trzech ekip przechodzą dalej. Dopiero wtedy na polu bitwy zostaną 32 zespoły, czyli według starych zasad, dopiero wtedy mistrzostwa się rozpoczną.

    W internecie obserwujemy obecnie lawinę hejtu po decyzji FIFA, ale należy pamiętać, że decyzja o zwiększeniu liczby uczestników jest również niezwykle korzystna dla…reprezentacji Polski. Ta bowiem w ostatnich dwóch mundialach nie występowała. Zatem nie tylko Albania, Kongo i Burkina Faso powinny podziękować światowym władzom za podjętą decyzję. Dla Polaków również jest to bardzo dobra informacja.

     

     

    Komentarze