UFC Fight Night 107 - wstęp do analizy

Londyn, Anglia - 18/03/2017

Kolejnym zapowiadanym w naszym cyklu wydarzeniem, będzie odbywająca się w Londynie gala UFC Fight Night 107! Posiada ona może mniejszego kalibru nazwiska, ale w dalszym ciągu jest bardzo interesująca i może przynieść fanom spore emocje! W walce wieczoru zmierzą się ze sobą Jimi Manuwa oraz Corey Anderson. Tuż przed nimi Gunnar Nelson podejmować będzie Alana Joubana, a jeszcze wcześniej Brad Pickett Marlona Verę.

Główny pojedynek wieczoru to bój między wytrawnym uderzaczem, solidnym zapaśnikiem. Pierwszym jest naturalnie Jimi Manuwa, który na 18 pojedynków, aż 14 zakończył przed czasem przez nokauty. Anderson z kolei znany jest głównie ze swych mocnych zapasów, którymi tłamsi swych rywali. Walka tych dwóch będzie świetnym staroszkolnym pokazem sił i wygra ten, kto pierwszy narzuci swoją grę oponentowi. Co ciekawe obaj zawodnicy walczyli z Janem Błachowiczem i obaj zdołali go pokonać przez jednogłośną decyzję sędziowską. Zapasy czy stójka? Przekonamy się już w sobotę 18 marca!

Inną, wartą uwagi konfrontacją jest ta z udziałem Gunnara Nelsona z Alanem Joubanem. Zarówno Gunnar jak i Alan mają swoje porażki i sukcesy w oktagonie, ale jedno jest pewne: potrafią dać show! W zeszłym roku obaj zdobyli po bonusie „występu wieczoru” i podobnie jak w głównej walce, tutaj też stójkowicz zmierzy się z rywalem preferującym parter jako płaszczyznę, w której toczy się starcie.

Na londyńskim wydarzeniu ujrzymy też naszego rodaka Daniela Omielańczuka, który zawalczy z pogromcą Marcina Tybury, Timothym Johnsonem. Daniel jest naszym najwyżej notowanym ciężkim w UFC i w oficjalnym rankingu zajmuje #12 pozycję. Czy pomści Marcina i odwdzięczy się Timothy’emu za nieudany debiut Tybury w największej na świecie organizacji MMA?

Innym bardzo interesującym starciem jest walka Josepha Duffy’ego z Rezą Madadim. Joseph przez wielu uważany był jeszcze tak niedawno za drugiego Conora McGregora (z którym zresztą wygrał w przeszłości – co dało mu w UFC ogromną sławę), jednak porażka z Dustinem Poirierem mocno zahamowała ekscytację tym zawodnikiem. Pokonanie Mitcha Clarke’a w 25 sekund pierwszej rundy w poprzednim pojedynku, to dla Josepha początek drogi by przypomnieć fanom, z czego był tak dobrze znany przed 2016 rokiem! Reza Madadi nie odda jednak tak łatwo pola. Pomimo walk w kratkę, to nadal twardy i wytrzymały zawodnik, który – co ciekawe – jeszcze nigdy nie został skończony.

Genialny pojedynek zapowiada się też w starciu Makwana Amirkhaniego z Arnoldem Allenem. Obaj są niepokonanymi od czterech walka, perspektywicznymi zawodnikami. Makwan jest autorem słynnego, ośmiosekundowego nokautu, jaki sprezentował Andy’emu Ogle’owi w styczniu 2015 roku. Od tego czasu nieprzewidywalny Fin ciągle zyskuje na popularności i pnie się w górę rozpisek. Tym razem będzie rozpoczynał kartę główną UFC Fight Night 107.

Ponadto zobaczymy znanego z PLMMA Teemu Packalena, Toma Breese’a, Oluwale’ego Bamgbose’a czy Leona Edwardsa. Londyńskie UFC, choć może nie powala nazwiskami, to zapowiada się na solidne widowisko z udziałem największych brytyjskich gwiazd MMA. A wisienką na torcie będzie występ naszego rodaka Daniela Omielańczuka, który po raz pierwszy atakować będzie najlepszą dziesiątkę dywizji. Gala z pewnością warta obejrzenia, pełna młodych i chcących pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością Brytyjczyków.

Komentarze