Michał Pol: Grosik to nasz piłkarski Kmicic. Nie ryzykujmy jego zdrowia

    Kamil Grosicki walczy z czasem, żeby odzyskać sprawność i być gotowym do gry na Euro 2016. „Grosik” w meczu z Litwą naderwał staw skokowy, choć torebka stawowa została na szczęście cała, co pozwala wierzyć, że na turnieju we Francji jednak wystąpi. Pytanie tylko, w którym meczu?

    grosicki-euro-laczy-nas-pasja-1

    Marnie wyglądają szanse, żeby sztab medyczny zdołał go doprowadzić do używalności już na pierwsze spotkanie z Irlandią Północną. Na lotnisku w Krakowie i później w St. Nazaire widać było, że utyka z wyraźnym grymasem, ma nie trenować do końca tygodnia. Co prawda sam Kamil, tak jak mu dyktuje jego wielkie serducho, nie odpuszcza, walczy, zamęcza fizjoterapeutów, wrzuca do sieci motywujące samego siebie filmiki z rehabilitacji czy „biegu” w basenie.

    grosicki-euro-laczy-nas-pasja-2

    Wiadomo, że paliłby się do gry z Irlandczykami nawet gdyby mu powiedzieli, że po meczu będzie musiał pauzować przez rok. Taki ma charakter i za to go wszyscy kochamy. O ile Robert Lewandowski jest żądłem reprezentacji, Grzegorz Krychowiak jej sercem, to Grosik duszą. Czasem jeździec bez głowy, czasem dający się ponieść ułańskiej fantazji, ale i potrafiący dokonać świetnego wyboru, popisać nieszablonowym zagraniem, kapitalnym zagraniem.

    Grosicki, to taki trochę nasz piłkarski Kmicic, nie tylko z racji sarmackiej fryzury.

    Mimo paru przywar, mimo kilku „grzechów młodości”, do których zresztą otwarcie się przyznaje oraz zamiłowania do hulanki, kiedy przychodzi do rzeczy poważnych, oddany bez reszty sprawie, zdeterminowany do reszty. Jak trzeba będzie, gotów sam pójść „wysadzać kolubrynę”. Ta zresztą postawa kosztowała go kontuzję w meczu Litwą, nie umiał grać na mniej niż 100%…

    grosicki-euro-laczy-nas-pasja-3Pytanie czy Adam Nawałka powinien ryzykować zdrowiem i dalszym udziałem w turnieju tak kluczowego zawodnika, byle tylko zagrał z Irlandią. To bardzo istotny mecz, ułoży nam cały turniej, wygrana sprawiłaby, że z Niemcami nie zagramy z nożem na gardle. Ale korespondent „Przeglądu Sportowego” do Francji i przyjaciel Grosika z kadry, Sebastian Mila uważa, że nie warto i nie wolno ryzykować jego zdrowia. Lepszy zdrowy Kamil na Niemców i Ukraińców, niż ledwo podleczony, gotowy na 80% i grający przeciwko Irlandczykom na zastrzykach przeciwbólowych. A jeśli będzie potrzeba go zastąpić, to trener Nawałka może postawić na kogoś z dwójki Sławomir Peszko – Bartosz Kapustka.

    Na którego postawi? Zdaniem trenera Andrzeja Strejlaua, większe szanse na występ od pierwszych minut ma skrzydłowy Cracovii. Jak powiedział „Przeglądowi” Bartek stabilniej spisywał się przez cały sezon, zaś Peszko przebudził się dopiero na finiszu rozgrywek ekstraklasy. Za Kapustką przemawia też jego uniwersalność. Peszko zaś zawsze dobrze czuł się w roli wchodzącego jokera.

    Tak czy siak, wygląda na to, że z Irlandią niestety nie zobaczymy takiego lewego skrzydła, z którego stworzenia Nawałka tak był dumny w eliminacjach czyli Maciek Rybus – Kamil Grosicki. Ale też nie jest to katastrofa, z powodu której kadra powinna zacząć się pakować na powrót, zanim się dobrze rozpakowała.

    Michał Pol, redaktor naczelny „Przeglądu Sportowego”

    Komentarze