Liga Mistrzów: Mecz życia Teodorczyka, PSV chce zdominować Atletico

Maraton piłkarski trwa w najlepsze! Wczoraj mieliśmy okazję podziwiać dwa hitowe spotkania, w których Messi ograł Arsenal, a leżące na deskach Juve zdołało doprowadzić do remisu. Ci co oglądali, chyba nie mogą czuć się zawiedzeni. Dzisiaj z pozoru mecze mniej atrakcyjne, ale na pewno nie gorsze.

Zaczynamy od spotkania w Kijowie, gdzie miejscowe Dynamo podejmuje Manchester City. Jest wielce prawdopodobne, że od pierwszej minuty w barwach gospodarzy zaprezentuje się Łukasz Teodorczyk. Na Ukrainie trwa jeszcze przerwa w rozgrywkach, ale polski napastnik grał w pierwszym składzie w sparingach (został wybrany przez kibiców piłkarzem stycznia – strzelił 5 bramek w meczach kontrolnych). Polak zdobywał już bramki w europejskich pucharach przeciwko angielskim zespołom. Rok temu strzelił gola Evertonowi w fazie pucharowej Ligi Europy. Atutem piłkarzy z Kijowa będą kibice. UEFA zmniejszyła im karę grania przy pustych trybunach i dzisiaj na Ukrainie powinien być pełny stadion.

Patrząc na budżet, zawodników, zaplecze i wszystko inne, to zdecydowanym faworytem jest drużyna Manchesteru City. Jednak jeśli przyjrzymy się ich ostatnim wynikom (porażki w trzech ostatnich spotkaniach i to z zespołami z czołówki), to nie ma powodu do optymizmu. Liga Mistrzów jest dla nich bardzo istotna, pokazał to fakt wystawienia w ostatnim spotkaniu przez Manuela Pellegriniego do boju jedenastki złożonej głównie z nastolatków. Aż trudno w to uwierzyć, ale Manchester City jeszcze nie grał w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów, więc można napisać, że jak nie teraz, to kiedy?

Ciekawie będzie dzisiaj w Eindhoven, gdzie lider Eredivisie podejmuje drugi zespół ligi hiszpańskiej – Atletico Madryt. W bardzo dobrym nastroju jest trener PSV Phillip Cocu ponieważ jego drużyna rozegrała trzeci mecz bez straty gola i prezentuje coraz lepszą formę. Plan na dziś jest prosty: Musimy zagrać z dużą intensywnością, ale nie możemy zostawić Atletico zbyt wiele miejsca, bo oni grają świetnie kontratakiem – powiedział Cocu. PSV szczególnie w meczach na własnym stadionie jest niesłychanie groźne, co udowadniało już wielokrotnie w europejskich pucharach.

Atletico zresztą podobnie jak i lokalny rywal Real Madryt, może już powoli zapominać o mistrzostwie Hiszpanii. Strata do Barcelony urosła do 8 punktów. Wydaje się być to zbyt dużo. Dlatego drużyna prowadzona przez Diego Simeone spróbuje powalczyć w Lidze Mistrzów. Szczególnie, że to może być ostatni sezon Argentyńczyka w Madrycie. Podobno jest on już dogadany z Chelsea Londyn i po sezonie ma odejść na Wyspy Brytyjskie. Jeśli te plotki się potwierdzą, to znany z dużego temperamentu szkoleniowiec Atletico będzie chciał zrobić wszystko, aby pożegnać się w jak najlepszym stylu. Można pokusić się, o tezę, że to drużyna ze stolicy Hiszpanii jest faworytem tego dwumeczu. Jednak kluczowe będzie dzisiejsze spotkanie, jeśli PSV nie strzeli zbyt wielu bramek to w ¼ powinniśmy zobaczyć Atletico.

Nie pozostaje nam nic innego jak zachęcić do spędzenia dzisiejszego wieczoru z Ligą Mistrzów. Nie odpuszczajcie tych spotkań, tylko dlatego, że Messi grał wczoraj. Dzisiaj Teodorczyk ukąsi Manchester City, a w Eindhoven będziemy światkami bardzo wyrównanego meczu z dużą ilością bramek. Zapewne tak właśnie będzie

Foto: eurosport.onet.pl

Komentarze