Liga Mistrzów: Formalność w Manchesterze, parta szachów w Madrycie?

Przed nami kolejne mecze rewanżowe w Lidze Mistrzów. Trzeba przyznać, że fazę pucharową w tym sezonie ogląda się wyjątkowo dobrze. Mecze pomiędzy Chelsea a PSG stały na bardzo wyrównanym poziomie. Dobrze było popatrzeć także na Real z Romą oraz Zenit z Benfiką. Co nas dzisiaj czeka? Dwa spotkania, w których można wskazać faworytów. W Manchesterze gracze „The Citizens” podejmują Dynamo Kijów, a w Madrycie Atletico zmierzy się z PSV Eindhoven.

Manchester City stoi przed historyczną szansą na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Trzy tygodnie temu przy zimowej aurze w Kijowie Obywatele wygrali pewnie 3:1. Pierwsze 45 minut w drużynie Dynama rozegrał wówczas Łukasz Teodorczyk. Był on jednak kompletnie osamotniony w ataku, a tym samym zupełnie niewidoczny i nieprzydatny dla zespołu. Trudno powiedzieć, czy dzisiaj zagra. Pomimo sporej zaliczki z pierwszego meczu angielscy kibice nie są pewni swego. A to dlatego, że ich ukochana drużyna zanotowała w Premier League kolejną wpadkę. Tym razem ugrali tylko remis z walczącym o utrzymanie Norwich. Generalnie bilans ostatnich pięciu meczów Manchesteru to trzy porażki, remis i jedna wygrana. Trener Gospodarzy Manuel Pellegrini zapowiedział już, że wystawi dzisiaj najmocniejszy skład. Przewidywany do gry jest po przerwie spowodowanej urazem Yaya Toure. Na murawie nie powinien pojawić się za to Wilfried Bony, który w meczu z Norwich zanotował kolejny bezbarwny występ. Pomimo słabszych ostatnio występów to Obywatele są zdecydowanym faworytem tego dwumeczu. Na ich korzyść przemawia jeszcze fakt, że Dynamo Kijów  nigdy nie wygrało w Anglii z miejscową drużyną.

W drugim dzisiejszym spotkaniu Atletico Madryt podejmuje holenderskie PSV Eindhoven. W pierwszym meczu  po zachowawczej grze padł bezbramkowy remis. Gracze z Holandii grali ostatnie 25 minut bez jednego zawodnika, jednak drużyna prowadzona przez Diego Simeone nie umiała tego wykorzystać. To jednak gospodarze dzisiejszego spotkania będą faworytem. W pierwszym meczu zdecydowanie przeważali. Nie przełożyło się to jednak na sytuacje bramkowe. W Primera Division Atletico jest wiceliderem ze stratą ośmiu punktów do FC Barcelony. W ostatniej kolejce wygrali pewnie z Deportivo La Coruna 3:0. Drużyna Diego Simeone wygrała w czterech ostatnich ligowych meczach. I nikt po tamtej stronie Madrytu nie przewiduje dzisiaj porażki.  PSV z kolei przewodzi Eredivisie, ale ma tylko punkt przewagi nad Ajaxem Amsterdam, w którego składzie gra ostatnio świetnie Arkadiusz Milik. W ostatniej kolejce tylko zremisowali 1:1 z Heerenveen u siebie. Tak naprawdę to gościom w tym meczu wystarczy bramkowy remis, więc jeśli uda im się pierwszym strzelić bramkę, to nie będą bez szans. Warto przypomnieć, że mistrzowie Holandii występują w fazie pucharowej LM po raz pierwszy od sezonu 2006/07, kiedy to w ćwierćfinale odpadli z Liverpoolem. Czy sprawią niespodziankę w dzisiejszym spotkaniu? Przekonamy się już wieczorem.

Komentarze