Liga Mistrzów: Czas na upojny wieczór z kochanką

    Oglądać mecze Ekstraklasy, to jak spotykać się z żoną. Niby fajnie bo sami ją sobie wybraliśmy i wiemy czego się spodziewać. Nie wyobrażamy sobie życia bez niej. Ślubowaliśmy jej wierność i tak już pozostanie. Po pewnym czasie potrzebujemy jednak czegoś więcej. Niektórzy faceci mają większe oczekiwania i potrzeby, których żona (Ekstraklasa) nie jest w stanie spełnić. Szukają sobie wtedy młodej, pięknej, jędrnej kochanki, która potrafi o wiele więcej od małżonki. Nią z pewnością jest Liga Mistrzów. Dobra wiadomość panowie! Dzisiaj dwa spotkania!

    W Madrycie na Santiago Bernabeu Real Madryt podejmuje AS Roma. W bramce gości zobaczymy zapewne Wojciecha Szczęsnego. Nie będzie to jedyny polski akcent w tym meczu. Sędzią głównym tego spotkania jest Szymon Marciniak. Faworytem są gospodarze, którzy wygrali we Włoszech 2:0. Nie powinni jednak lekceważyć drużyny z Rzymu z dwóch powodów. Po pierwsze AS Roma wygrała siedem ostatnich spotkań w Seria A, po drugie Real w tym sezonie zaliczył już niejedną wpadkę, dlatego jeśli zlekceważą dzisiejszego rywala to może być nerwowo dla kibiców Królewskich. Wszyscy przypominają sytuację z zeszłego sezonu, kiedy to zespół z Madrytu wygrał w Niemczech pierwszy mecze z Schalke 2:0, żeby w rewanżu przed własną publicznością przegrać 3:4. Pepe wraca do tamtych wydarzeń: – Nie zapomnieliśmy o tamtym meczu, doskonale go pamiętamy. Trener nieustannie uczula nas, że musimy poważnie podejść do tej konfrontacji. Roma to przecież świetny zespół i mają znakomitych zawodników na skrzydłach. Czeka nas ciężka praca, ale damy z siebie wszystko – zapewnia reprezentant Portugalii.

    W drugim z równolegle rozgrywanych dzisiejszych spotkań Vfl Wolfsburg podejmuje belgijskie Gent. Gospodarze są w uprzywilejowanej pozycji, gdyż wygrali pierwszy mecz na wyjeździe 3:2. Wynik bardzo dobry, ale warto przypomnieć, że prowadzili już 3:0, a jednak dali sobie wbić dwa gole przez co dzisiejsze spotkanie będzie pełne emocji. Zwycięzca tej pary przejdzie do historii. Żaden z tych klubów nigdy nie dotarł do najlepszej ósemki w Lidze Mistrzów. Trener niemieckiej drużyny Dieter Hecking tonuje nastroje przed dzisiejszym meczem: Ostatnio powiedziałem, że potrzebujemy dwóch dobrych dni, żeby awansować do kolejnej rundy. Jeden już mieliśmy, a teraz musimy mieć kolejny. Jesteśmy w dobrej sytuacji, ale jeszcze nic nie wygraliśmy. Nie powinniśmy jeszcze myśleć o ćwierćfinale. Musimy zagrać jeszcze jeden mecz i nie możemy sobie pozwolić na utratę koncentracji – zaznaczył. Minusem drużyny Gent jest to, że z pięciu ostatnich spotkań wyjazdowych wygrali tylko jedno i zanotowali cztery porażki. Z drugiej strony byli oni w stanie ograć na wyjeździe Olympique Lyon. Przed nami mecz pełen niewiadomych, w którym lekkim faworytem jest niemiecka drużyna.

    A no koniec, z okazji dzisiejszego święta życzymy wszystkiego najlepszego zarówno żonom jak i kochankom. I prosimy o wzajemną wyrozumiałość. Mamy wielkie serca i jest w nich miejsce zarówno dla Ekstraklasy jak i Ligi Mistrzów.

    Komentarze