Liga Mistrzów: Aż 11 Polaków może zagrać w zagranicznych klubach!

Już dziś o godzinie 18:00 rozpocznie się losowanie grup tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Ten sezon będzie dla nas szczególny i to nie tylko ze względu na pierwszy, po 20 latach awans polskiej drużyny.

Po bardzo dobrej grze reprezentacji Polski podczas Euro 2016 wielu z naszych kadrowiczów zmieniło swoje kluby. W zdecydowanej większości, są to dobre europejskie firmy. Dlatego też, aż 11 naszych piłkarzy być może zagra w zagranicznych zespołach w tym sezonie Ligi Mistrzów.

Pewny miejsca w składzie jest nasz najlepszy strzelec Robert Lewandowski. Jego Bayern Monachium, jak co roku jest w gronie ścisłych faworytów do końcowego triumfu. Wydaje się, że ich największymi rywalami będą tradycyjnie drużyny hiszpańskie. Na pewno nie można lekceważyć też Juventusu Turyn, Manchesteru City czy PSG.

Następnym z „pewniaków” jest były kolega „Lewego”, z czasów gry w Dortmundzie – Łukasz Piszczek. Reprezentacyjny obrońca od kilku lat jest ostoją defensywy w Borussii. Na co ich stać w tej edycji? Na pewno na wyjście z grupy. Realnie patrząc awans do półfinału, to chyba absolutne maksimum ich możliwości, chociaż i tak uznano by to za wynik „ponad stan” drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela.

piszczek-euro-laczy-nas-pasja

Mocne pozycje w swoich zespołach wywalczyli także Kamil Glik i Maciej Rybus. Polacy szybko przekonali sztaby szkoleniowe do tego, że warto na nich postawić. Ich drużynom wielkich szans na spektakularne sukcesy w tej edycji się raczej nie daje, ale na pewno stać ich na rozegranie kilku fajnych spotkań. Ćwierćfinały, to chyba szczyt ich możliwości. Dla naszych zawodników ważne jest jednak, aby zaliczyli jak największą ilość rozegranych minut, co z pewnością dobrze wpłynie na ich grę w reprezentacji.

Spore szanse na pierwszy plac wydają się mieć w bliskiej perspektywie tacy zawodnicy jak Milik i Krychowiak. Ten pierwszy zaliczył już debiut w nowym klubie, a w spotkaniu towarzyskim zdobył nawet gola. Wydaje się być kwestią czasu, kiedy będzie grał regularnie.

Co do Krychowiaka, to nie miał jeszcze okazji do debiutu. Stanie się to jednak raczej szybciej niż później, bowiem jest on bardzo ceniony przez szkoleniowca PSG, jakim jest Unai Emery. Ten trener na razie jeszcze oszczędza zawodników, którzy rozegrali sporo minut podczas Euro 2016, ale nadchodzi moment, że wszyscy najlepsi będą pojawiać się na murawie.

Liczymy, że trochę okazji do pokazania swoich umiejętności będzie miał Piotr Zieliński. Nie jest on zawodnikiem pierwszego składu, a jedynie jego uzupełnieniem. Nie wykluczone jednak, że będzie miał okazję zagrać w tej edycji.

zielinski-polska-ukraina-laczy-nas-pasja

Mniejsze szanse ma Bartosz Kapustka. Nasz utalentowany zawodnik musi póki co pogodzić się z rolą rezerwowego. Trudno powiedzieć, czy dostanie szansę debiutu w Lidze Mistrzów, ale ze względu na sporą ilość gier, powinien grać choćby w Premier League albo Pucharze Anglii.

Bardzo marne szanse na pokazanie swoich umiejętności będą mieli Marcin Wasilewski, Krystian Bielik i  Igor Łasicki. W przypadku tego pierwszego, sprawa jest prosta. Zagra w momencie, kiedy drużynę mistrza Anglii nawiedzi jakiś kataklizm zdrowotny. Pozostała dwójka ma w tym sezonie się uczyć i zajęcie miejsca na ławce rezerwowych będzie dla nich sukcesem.

 

 

Komentarze