Lekkoatletyka: Joanna Jóźwik – kobieta w świecie testosteronu

    Joanna Jóźwik od czasu świetnego występu na Igrzyskach Olimpijskich nie schodzi z nagłówków sportowych mediów w Polsce. Zawodniczka AZS – AWF Warszawa jest obecnie najszybszą Europejką w biegu na 800 metrów.

    Udowodniła to po raz kolejny we wczorajszych zawodach odbywających się w Berlinie, gdzie zajęła czwarte miejsce. Czyli dokładnie taką samą pozycję, jak kilka dni temu podczas  Diamentowej Ligi w Zurychu. Całe podium należało, jak zwykle, do biegaczek z Afryki.

    Ktoś może powiedzieć, że Joanna Jóźwik nie ma się z czego cieszyć, skoro plasuje się na czwartej, najgorszej zwykle dla sportowca pozycji. W normalnych warunkach rywalizacji sportowej, na pewno tak. Trzeba jednak wrócić do problemu, jaki poruszyła nasza zawodniczka, po finałowym biegu na Igrzyskach Olimpijskich w Rio, gdzie zajęła piąte miejsce.

    Oto co powiedziała wtedy reprezentantka Polski: „ Koleżanki mają po prostu bardzo wysoki poziom testosteronu, podobny do męskiego, dlatego wyglądają, jak wyglądają, i biegają, tak jak biegają. Semenya jest nie do pobicia w tym sezonie i myślę, że jeśli nic z tym światowe władze nie zrobią, będą do końca nie do pobicia”.

     

    Zawodniczka sama wtedy przyznała, że czuje się srebrną medalistką. Bo trzy panie (czy aby na pewno?) z Afryki są poza konkurencją. Zdecydowaną dominatorką w biegu na 800 metrów jest obecnie Caster Semenya. Niegdyś musiała ona zażywać środki obniżające poziom testosteronu. To negatywnie odbiło się jej na wynikach, ale jej prawnicy wygrali sprawę i ostatecznie odstąpiono od tego przymusu.

    Kiedy przyjrzymy się z bliska osobie Joanny Jóźwik, to zobaczymy jak wiele sił, energii i pasji wkłada ta dziewczyna w to, co robi. Po tym, jak zdobyła brązowy medal na Mistrzostwach Europy w Zurychu w 2014 roku, to wyznała, że jeszcze niedawno była tak biedna, że nie miała co jeść.

    Postawmy się teraz w sytuacji osoby, która naprawdę wykonuje morderczą pracę, bardzo ciężko trenuje, a nie dostaje za to praktycznie nic. Co więcej, ma problemy z normalnym funkcjonowaniem każdego dnia.

    Ile trzeba mieć w sobie wytrwałości, pasji i hartu ducha, żeby coś takiego przezwyciężyć?! Prawdą wydaje się być twierdzenie, że prawdziwi mistrzowie tworzą się w arcytrudnych warunkach.

     

    To wszystko, co spotyka teraz Joannę Jóźwik, to nagroda za upór, charakter i wytrwałość i za to, że postanowiła powalczyć z losem i znokautować go na łopatki.

    Komentarze