Krzysztof Ignaczak: Wspólna pasja, wspólna zabawa

Igła powinna iść w parze z nitką, tym razem jednak będzie z pasją. Będę dla was i do was pisał, bo ŁączyNasPasja. Tą naszą wspólną pasją jest sport. I to wokół niego, ale nie tylko, będą się kręciły moje felietony. Będę wam pisał pewnie sporo o siatkówce, bo do tego jestem przygotowany merytorycznie i na tym się najlepiej znam, ale to nie wyczerpie naszej tematyki. Będzie generalnie o życiu, które poznaję od 38 wiosen. Obiecuję tylko, że pominę politykę, z którą nie chcę mieć do czynienia. Sport, psychika, może nawet coaching czy motywacja? Możecie też śmiało pisać w komentarzach, o czym jeszcze chcecie poczytać. A jak ktoś nie będzie chciał, to niech zmieni kanał…

Za pierwszym razem zawsze warto się przywitać, więc pozwolę sobie najpierw powiedzieć parę zdań o sobie. Gram w siatkówkę, z różnym efektem, czasem lepiej – innym razem gorzej. Robię to już od dłuższego czasu. Chwalić się nie lubię i nie mam zamiaru, jeśli ktoś chce sprawdzić kim dokładniej jest autor tych wpisów, to możecie, jak mawia jeden z moich kolegów: „sobie wygooglować”. 

************************

Foto: przegladsportowy.pl

Foto: przegladsportowy.pl

Zacząć mieliśmy 1. kwietnia, ale bałem się że to kiepski moment na start. Jesteśmy zatem teraz, trochę tak niespodziewanie. Podobnie jak moja siatkarska liga, która w tym sezonie bardzo mocno zaskakuje. PlusLiga, bo tak nazywa się ekstraklasa siatkarzy, z racji kwalifikacji do igrzysk olimpijskich naszej reprezentacji, ma tak szalony i niecodzienny kalendarz, że aż trudno uwierzyć. Tym, którzy nie interesują się siatkówką (a powinni zacząć!) podpowiem, że to wyjątkowy sezon, bo właściwie nie ma po fazie zasadniczej żadnych play-offów, jak to dotąd zawsze bywało, tylko pierwszy w tabeli zagra z drugim o złoto, trzeci z czwartym o brąz itd. Niby prosty system, ale okazało się, że sytuacja w tabeli jest niezwykle skomplikowana. Moja Asseco Resovia toczy korespondencyjny pojedynek z PGE Skrą Bełchatów o to, która z naszych ekip zgranie miejsce w finale ligi (pierwsze już wcześniej zagwarantowała sobie drużyna z Kędzierzyna). Wyścig przypomina gonitwę ślimaków, w której decyduje czubek czułków… Być może zdecyduje na koniec sezonu zasadniczego jeden set albo nawet stosunek małych punktów. Ostatnie kolejki zapowiadają się zatem niezwykle pasjonująco, a tak wyrównanej walki o miejsca nie było chyba nigdy wcześniej. To zwariowany sezon, wszyscy przyzwyczailiśmy się do fazy play-off, gdy trzeba było spiąć tyłek i grać na maksa, a teraz nie ma już drugiej szansy – chwila, moment nieuwagi powodowały, że złoto można oglądać już tylko u jubilera.

************************

Przed nami gorący finisz PlusLigi, a później gorące lato reprezentacji. Będę dla was komentował wszystko, co związane z igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro i naszymi biało-czerwonymi. Na bieżąco będziemy to obserwować, spróbuję specjalnie dla was wyciągać od kolegów jakieś ciekawostki, pokazać kulisy kadry. 

Zajmiemy się także spekulacjami transferowymi, które już powoli ruszają. Oczywiście to będą tylko plotki i ploteczki, w które uwierzycie lub nie. Moim zdaniem warto się jednak nimi pobawić, a ja mam nadzieję, że wy tak samo dobrze będzie się bawić śledząc tego bloga. Zapraszam

Pozdrawiam,
KRZYSZTOF IGNACZAK

Komentarze