Krzysztof Ignaczak: Typy typowego „Janusza”

    Ha, ha ha – stuprocentowa skuteczność, zarówno wróżbity Krzysztofa, jak i naszej dzielnej reprezentacji. Pewnie mało kto spodziewał się takiego scenariusza, bo o ile liczyliśmy na wygraną z Kanadą, to z Francją już niekoniecznie. Przecież nasi niedzielni rywale wiedli ostatnio prym w światowej siatkówce. Zapowiedziałem wprawdzie wygraną 3:2 naszych orłów, ale nie będę ściemniał – ja też miałem chwile zwątpienia przy 0:2 w setach. Wątpiłem, bo nasi grali mizernie, żeby nie szukać gorszych określeń. Momentami brakowało słów, by opisać poziom ich gry. Wcześniej liczyłem, że nawiążemy walkę pierwszą szóstką, a tu okazało się, że musieliśmy wpuścić na boisko konia Konarskiego, który od środka skruszył francuskie mury. Ale to nie tylko jego fantastyczna forma dała nam tę bezcenną wygraną.

    *******************************

    Zwróćcie uwagę na jeszcze innych bohaterów. Mateusz Bieniek jest fajnym, przyszłościowym graczem. Ale jest usposobiony bardzo ofensywnie, a moim zdaniem ta kadra bardziej potrzebuje w tym momencie człowieka, który stanie za nią murem. A tym murem jest Marcin Możdżonek. Może i nie należy do ludzi, którzy mają jakieś piorunujące uderzenie z krótkiej, ale swoje kończy – za to jest ostoją w bloku, na dodatek doskonale broni i wnosi do tej ekipy ogromne doświadczenie. On wiele pomógł w starciu z Francuzami.

    Nadal uważam, że jest jeszcze wiele do poprawy, jeśli chodzi o naszą zagrywkę. Nie serwowaliśmy dobrze, więc Toniutti mógł przez ponad dwa sety robić z nami, co chciał. A przecież dobrze wiemy z PlusLigi, jak gra, gdy ma dokładne dogranie. Gdy udało się wzmocnić zagrywkę, to Francuzi stracili na swojej sile. Swoje trzy grosze dorzucił też Fabian Drzyzga, bo jego zmiana wniosła wiele pozytywnego. Nie, żebym miał coś do Grzesia Łomacza, bo wykonywał pewnie to, co miał robić, ale Francuzi dobrze odrobili pracę domową i potrafili rozszyfrowywać jego grę. Sam Le Goff mógł zostać królem bloku w tym turnieju, bo chyba w jednym momencie blokował cztery raz pod rząd!

    *******************************

    Na szczęście przyszedł trzeci set, a potem kolejne. Mam takie wrażenie, że rywale z każdą kolejną akcją jakby coraz więcej się mylili, wydaje mi się po prostu, że brakowało im sił. Jeśli jesteś zmęczony, to popełniasz więcej błędów. Naszym niczego nie brakowało, jeżeli chodzi o kondycję.

    polska-francja-laczy-nas-pasja-3-2

    Mecz naprawdę bardzo dziwny, bo Francuzi dostali nauczkę i szkołę za swą pychę – sam się zastanawiam, czy nas w trzecim secie zlekceważyli? Nie wiem tego, wiem za to że mamy otwartą drogę do Rio de Janeiro. Najgorsze już chyba za nami, teraz trzeba już tylko przypilnować wyników. Awansujmy, nawet w brudnym, nieatrakcyjnym stylu, bo liczą się tylko bilety do Rio. Dotąd grywaliśmy pięknie, a potem na końcu brakowało seta. Teraz grajmy brzydko, a wygrajmy wszystkie mecze! Żeby było jak z piłkarzami za naszej zachodniej granicy, że po boisku zawsze biega 22 gości, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. Niech teraz wygrywają Polacy.

    Co do moich typowań, to wszystko trafiłem! Chiny rozbiły Japonię i wyrastają na kolejnego groźnego rywala. Ale po dwóch pierwszych naszych meczach wszystko jest w naszych rękach. Mamy dzień przerwy, trenerzy wykorzystają go do budowania składu. Stephane będzie pewnie miał twardy orzech do zgryzienia po meczu z Francją, jakim wyjść zestawieniem na kolejne starcie? Bo przecież zmiennicy pociągnęli nas do wygranej.

    *******************************

    Uwaga, typowy „Janusz” dalej typuje: Kanada – Australia. Ci pierwsi znowu przegrali 2:3, prowadząc już z Iranem 2:0. Teoretycznie powinni ograć Australię i stawiam 3:1 dla nich. Ale jednocześnie oznaczam ten mecz gwiazdką, bo nie wiem czy Kanadyjczykom jeszcze się będzie chciało grać, skoro szanse na awans mają już małe.

    Chińczycy kontra Wenezuela to raczej gładkie 3:0. Iran kontra Francja – zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Francuzi nie są raczej podbudowani porażką z nami, Iran wygrał dwa razy, więc pewnie się postawi, myślę że będzie tie-break dla trójkolorowych. A w naszym meczu z Japonią będzie dla nas 3:0 lub 3:1, lecz po ciężkim boju bo gospodarze to niewygodny rywal.

    Komentarze