Krzysztof Ignaczak: Pomagajcie, jak tylko możecie

Wszyscy pewnie czekamy już na start turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk, który rusza za chwilę w Japonii. Nasi chłopcy już tam polecieli, aklimatyzują się i zapoznają z krajem, w którym kwitną wiśnie. To jednak wcale nie oznacza, że u nas niewiele się dzieje. Teraz, gdy nie jestem już reprezentantem mam czas, by wziąć udział w fajnych inicjatywach, które dzieją się w Polsce w wakacje. O jednej z nich wam dzisiaj opowiem, bo rozdzwonił się telefon z różnymi fajnymi propozycjami i inicjatywami, a wszystko to pomaga kilku szczytnym celom.

****************************************

Jak dobrze wiecie, sportowcy to często ludzie z pierwszych lub ostatnich stron gazet, szumnie nazywani „gwiazdami” (muszę się przyznać, że my tego określenia bardzo, ale to bardzo nie lubimy, jakoś tak źle się kojarzy…). Zapewniam was, jesteśmy tylko normalnymi ludźmi, zwykłymi tak jak wy. Jedyna różnica polega na tym, że wy kibice idziecie wydać dwa i więcej złotych na to, by pooglądać nas w akcji na parkiecie.

Foto: radioszczecin.pl/

Foto: radioszczecin.pl/

Dlatego z tak wielką chęcią mogę teraz się dzielić z potrzebującymi tą moją „gwiazdorskością”. Mogłem wreszcie zagrać w meczu, z którego dochód przekazywany jest na potrzeby hospicjum, dla dzieciaków. Lubię pomagać, a jestem zdania, że sport dał mi bardzo wiele, więc ja też chcę coś oddać od siebie. Dobra karma wraca do człowieka, tak samo jak dobre uczynki. My, sportowcy powinniśmy dzielić się sobą w takich sytuacjach, brać udział w akcjach, które mogą innym pomóc. No i zagrałem w meczu gwiazd, a w tym meczu gwiazd było pełno i to nie tylko wśród siatkarzy. Dzięki wielkie także dla wszystkich osób, które brały udział w licytacjach, stawały w szranki i konkury, by pomóc dzieciakom. Brawo, wy!

****************************************

Impreza udała się znakomicie, było sporo kibiców na trybunach, a sportowcy podarowali na aukcję cenne pamiątki – były narty od naszych skoczków, złote medale Chemika Police, mnóstwo innych wspaniałych rzeczy. Mam nadzieję, że kibice dobrze się bawili, bo ja znakomicie! I mimo tego, że graliśmy pół żartem, pół serio, to jestem pełen podziwu dla wszystkich sportowców, którzy pojawili się na parkiecie. Wykazali się wielkimi umiejętnościami, a przecież sami dobrze wiecie, że siatkówka jest dyscypliną niezwykle techniczną i trudną do ogarnięcia. Zwróciłem uwagę na reprezentantów sportów siłowych, bo piłka im nie przeszkadzała, a publiczność nagradzała ich ciosy gromkimi brawami. A i skoczkowie byli zwinni jak koty.

Im więcej będzie takich inicjatyw, tym lepiej. Wiadomo przecież, że nigdy nie wiadomo, co nas w życiu może spotkać. Jeśli jakieś nieszczęście, to też chcielibyśmy znaleźć kogoś, kto nam pomoże. Jeśli tylko macie jakąś złotówkę to rzućcie ją w dobrym kierunku, pomóżcie potrzebującym, a taka postawa zawsze się opłaci.

Mam nadzieję, że te mecze dla hospicjum przyniosą z roku na rok coraz więcej korzyści i osób, którym pomogą, a zebrana kwota będzie systematycznie rosnąć.

Komentarze