Krzysztof Ignaczak: Poczekajmy na raport Antigi

    Rozpoczął się rok szkolny, dzieciaki śmiało wybiegły z domów z plecakami. Przed nimi nowe wyzwania. Jak pamiętam moje szkolne lata, to może trochę mniej ochoczo do niej wracałem po wakacjach, które z reguły spędzałem z rodzicami na różnych obozach sportowych. Ale nadszedł czas obowiązków i młodzi muszą je wypełniać. Mam nadzieję, że poza nauką wrócą też z chęcią do pozalekcyjnych zajęć. To bardzo ważne dla naszego sportu, by tych dzieci i młodzieży z pasją było jak najwięcej! Ważne jest także w mojej siatkówce to, co stanie się z biało-czerwonymi.


    Po turnieju siatkarskim na igrzyskach przyszedł bowiem czas rozliczeń, refleksji. Pojawiło się mnóstwo plotek dotyczących zmian trenerów w różnych krajach i w różnych konfiguracjach. Głośno choćby o Rosji, gdzie pracę z kadrą kończy jej ikona – Władymir Alekno.

    Czytając różne informacje wynika z nich, że pokłócił się chyba z szefami federacji, być może doszło też do konfliktów z Muserskim czy innymi graczami. Tak czy inaczej do zmian ma dojść. Czy to dobry moment? Idealny, bo przed kolejnymi igrzyskami jest dość czasu, by zbudować nowy zespół. A Sborna potrzebuje takiej przebudowy, odejdzie z niej przecież wielu doświadczonych graczy. Pewnie to ten sam etap, jaki biało-czerwoni przechodzili po mistrzostwach świata.


    Sborna już praktycznie zmieniła trenera, czy nas czeka to samo? Plotek na ten temat jest całe mnóstwo, podawane są już nawet nazwiska ewentualnych następców – Stojczewa czy De Giorgiego, obecnego trenera ZAKS-y. Poczekajmy jednak z tym zwolnieniem Antigi! Na co? Na raport trenera.

    reprezentacja-siatkowka-laczy-nas-pasja

    Słyszeliśmy wiele plotek na temat tego, co działo się w kadrze, czytałem nawet jeden artykuł, w którym te plotki zebrano i ładnie opisano. Z tych informacji wynika, że Antiga chyba stracił zaufanie niektórych zawodników, którzy występowali w jego zespole.

    Ale chciałbym, żeby tak ważne decyzje, jak przyszłość selekcjonera podejmowano przy siatkarskim okrągłym stole, przy udziale graczy, sztabu trenerskiego i szefów związku, grając w otwarte karty, a nie pod wpływem jakichś plotek czy publikacji.

    A jeżeli miałoby dojść do zmiany to w moim odczuciu powinien to być ktoś z zewnątrz, a nie trener jednego z zespołów PlusLigi. Oczywiście nie mam nic przeciwko szkoleniowcowi np. ZAKSY, bo to znakomity fachowiec, ale można zadać sobie pytanie, czy nie faworyzowałby później w kadrze swoich klubowych graczy? Czy tak nie byłoby choćby z Dawidem Konarskim, Rafałem Buszkiem czy Pawłem Zatorskim?

    Nie wiem, trudno mi to ocenić, lecz chyba skłaniałbym się za trenerem, który ma czystą kartę. To może być także dodatkowo ważne, bo biało-czerwoni z reguły osiągali sukcesy pod wodzą nowego selekcjonera, gdyż pojawiała się dodatkowa motywacja, chęć przekonania do siebie zupełnie nowego trenera. Ten entuzjazm gaśnie z biegiem czasu, bo każdy trener z czasem przyzwyczajał się do nazwisk i najczęściej to go gubiło.

    Wracając do kandydatur, to są to na razie tylko plotki, nawet sami zainteresowani twierdzą, że nikt się z nimi jeszcze nie kontaktował. To może świadczyć o dobrym działaniu PZPS, który widać czeka na raport trenera Antigi. Raport, który ma pokazać, co stało się w sezonie olimpijskim.


    antiga-siatkowka-reprezentacja-laczy-nas-pasja-2Wnioski z raportu mogą być bardzo ciekawe, podobnie jak felieton redaktora Lepy, z którym trudno się nie zgodzić. Mnie on trochę boli, bo wiem że chłopaki włożyli w to wszystko maksimum zdrowia i pracy, lecz z drugiej strony prawda czasem bywa bardzo bolesna. Brutalnie to brzmi, jednak Marcin uznał, że kadra Antigi wygrała za mało ważnych meczów, że brakowało nam genu zwycięzców.

    Dobrze by było, żeby związek razem z Antigą dokonali wspólnej analizy tej sytuacji, ładnie rozliczył ostatni sezon. Dopiero później można się zająć ewentualną zmianą trenera. Najważniejsza jest atmosfera, jeszcze raz chcę przypomnieć, że ona jest kluczowa w polskim sporcie. Wszystko musi zostać załatwione i wyjaśnione do końca, by biało-czerwoni przeszli kolejną metamorfozę. Mają przecież potencjał, by zwyciężać.

    Komentarze