Krzysztof Ignaczak: Po co komu te głupoty?

    Wczoraj każdemu z nas udzieliły się ogromne emocje, tego jestem pewien. Wynik starcia z Niemcami był więcej niż zadowalający. Padł bezbramkowy remis, mieliśmy swoje szanse, lecz nie ma co narzekać – przed starciem bralibyśmy takie rozstrzygnięcie w ciemno.

    Z takimi drużynami, w takim turnieju, remisy często są na wagę złota. Co mnie jeszcze bardziej cieszy to fakt, że kolejny raz widzieliśmy dobrze przygotowanych i dobrze grających biało-czerwonych.

    Obserwujemy team, który konsekwentnie gra we wszystkich elementach, a wszyscy piłkarze dają maksimum zaangażowania.

    I niech tak pozostanie do końca! W myśl hasła „łączy nas Pazdan”, niech wszyscy chłopcy do końca turnieju maja taki sam dzień konia i pną się jak najwyżej w tym Euro.  A będzie coraz trudniej, bo pewnie urośliśmy już do rangi jakiegoś tam faworyta w starciu z Ukrainą. Remis z Niemcami spowodował, że nadzieje w narodzie są jeszcze większe, coraz więcej osób liczy na drugie lub nawet pierwsze miejsce w grupie.

    polska-kibice

    Moim jednak zdaniem najważniejsze jest, że wszyscy chłopcy zagrali z Niemcami na dziesiątkę (nie podejmuje się ich oceniania…), a drużyna walczyła na całego. Emocje, jakich nam dostarczyli były ogromne, a oglądałem mecz razem ze środowiskiem siatkarskim w Olsztynie, które zgromadziło się z okazji Grand Slamu. Emocjonowaliśmy się, bo łączy nas pasja. Trzymajmy kciuki za biało-czerwonych!

    ******************************

    Zmieniając trochę temat chcę napisać o absurdzie, z jakim spotkaliśmy się znowu w mojej ukochanej siatkówce. Chodzi o pomysł FIVB, który pewnie będzie można opowiadać w przyszłości jako anegdotę. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, a nie że będziemy mieli do czynienia z koszmarem.

    Chodzi o pomysł pewnych mądrych głów, które chcą wprowadzić… siatkówkę na czas. Dla mnie to niedopuszczalne!

    OK, rozumiem że są pewne obiektywne przesłanki, że swoje prawa mają też telewizje. Tylko skoro przez całe lata stacje TV pokazywały siatkówkę i kupowały do niej prawa to nie po to, by skracać emocje, prawda? To jakiś absurd, że ktoś chce skrócić np. pięciosetowe starcia, gdy właśnie najpiękniejsze momenty są w piątych setach. Czemu to zmieniać, by puścić wiadomości?

    Foto: CYFRASPORT

    Nie widzę takiej potrzeby, by grać na czas. Zresztą to nie pierwszy przypadek, gdy chciano coś pozmieniać – choćby słynny przepis w trakcie Klubowych Mistrzostw Świata, który zabraniał ataku z pierwszej linii w pierwszej akcji. Ten „pomysł” sprawiał, że środkowi kręcili się na boisku, jak za przeproszeniem „gówno w przeręblu”.

    Były i inne, które mówiły choćby o podwyższaniu siatki, zmniejszaniu pola gry, czy innych rozmiarach piłki, a także podzielenia siatkówki wg. wzrostu, do 190 cm i ponad. Absurd gonił absurd!

    ******************************

    OK, rozumiem że pewne pomysły pomagają, jak choćby przepis dotyczący wprowadzenia libero, to moim zdaniem zdało egzamin. Ale wiele z propozycji FIVB to były dziwolągi. Po co wymyślać takie głupotki, przecież nie po to, by popularyzować siatkówkę.

    Zmieniając temat – biało-czerwoni grają dziś w Lidze Światowej. Bardzo się cieszę, że trener Antiga daje szansę nowym chłopakom i dotychczasowym zmiennikom.

    Komentarze