Krzysztof Ignaczak: Nie mogę się już doczekać

Zakończył się kolejny turniej Ligi Światowej 2016, tym razem biało-czerwoni grali w domu, w łódzkiej Atlas Arenie. Troszkę nam się to wydarzenie schowało, bo cała sportowa Polska żyła piłkarskim Euro. Wielkie gratulacje dla chłopaków trenera Nawałki za stalowe nerwy w trakcie konkursu rzutów karnych!

Wszyscy jesteśmy lub byliśmy sportowcami z krwi i kości, dlatego doskonale wiemy, jak ciężko jest w tych najważniejszych momentach utrzymać nerwy na wodzy. W siatkówce ta próba nadchodzi w trakcie tie-breaka, w piłce nożnej w rzutach karnych. Trzeba być perfekcjonistą, by to wszystko wytrzymać, by nie zadrżała noga lub ręka.

Bijmy brawo biało-czerwonym piłkarzom, bo zrobili coś wielkiego. A teraz z niecierpliwością czekajmy na więcej.

Mam nadzieję, że do czasu ćwierćfinałowego starcia z Portugalią odrosną nam paznokcie i że będzie, co obgryzać, bo ostatnio paznokcie zniknęły w karnych… A będą znowu potrzebne, bo obejrzymy kolejną wspaniałą walkę naszych orłów z silnym rywalem, prowadzonym zapewne przez samego Cristiano Ronaldo. Już nie mogę się doczekać!


Tyle o piłce, bo ona w tym momencie wypada nawet z lodówek. Wracając do mojej siatkówki, nie wolno przejść obojętnie nad tym, co działo się w meczach z Argentyną, Rosją i Francją. Jako gospodarze przegraliśmy dwa z trzech starć, wygraliśmy tylko z Argentyńczykami.

polska-francja-liga-swiatowa-0-3

Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy nasi czołowi gracze w ogóle byli w składzie meczowym czy też znajdują się w optymalnej formie, o tyle jednak kolejny raz okazało się, że młodzież jeszcze nie prezentuje odpowiedniego poziomu.

Największe braki, co powtarzam już niczym mantrę, mamy w przyjęciu zagrywki.

To nie jest mocna strona Bednorza i Szalpuka – liczę jednak, że wyciągną z tego jedynie słuszne wnioski i będą zostawać przed, czy po treningach. Tylko poprzez odpowiednią liczbę powtórzeń da się dojść do doskonałości! Odbijajcie więc, przyjmujcie i poprawiajcie. Chłopcy muszą się teraz spiąć, a wiedzą doskonale jak dużo im brakuje – zetknęli się w ostatnich spotkaniach z zagrywką posyłaną przez najlepszych z najlepszych. Bo przecież tacy wyselekcjonowani ludzie grają w drużynach narodowych, a skala trudności jest niewątpliwie wyższa niż w lidze.


Wracając na chwilę do rywali, to chyba warto podkreślić doskonałą postawę nowego nabytku Asseco Resovii, czyli Thibaulta Rossarda. Ten facet jest zakontraktowany jako przyjmujący, a w Łodzi spisywał się znakomicie jako atakujący! Nie mogliśmy znaleźć na niego sposobu. 

Thibault-Rossard-laczy-nas-pasja

Szukając pozytywów, nasi biało-czerwoni na pewno walczą, pokazują charakter, nie poddają się. Ale widać wyraźnie, że potrzebujemy kilku chwil, by nabrać doświadczenia i boiskowego cwaniactwa. Wiem, że do poprawy jest wiele elementów, lecz wierzę, że gra naszej kadry będzie coraz lepsza. Wrócą za chwilę podstawowi gracze, którzy dostali trochę odpoczynku.

Zaczyna się ostatni dzwonek, do turnieju na igrzyskach w Rio zostało już tylko kilka tygodni! Trzeba spiąć poślady i zasuwać na maksa.

Wiadomo, że odpoczynek był potrzebny, można nawet powiedzieć, że cholernie potrzebny, jednak teraz już przyszedł czas, by zgrywać naszą najlepszą szóstkę i budować siłę na Brazylię. Przed nami jeszcze doskonały poligon i tester, mam na myśli turniej finałowy Ligi Światowej w Krakowie. W nim pewnie zagramy w najsilniejszym zestawieniu, a ja zacieram ręce, bo zobaczymy w nim całą elitę.

Zresztą patrząc na pozostałe drużyny to wyraźnie widać, że wszyscy już ciężko zasuwają przed Rio. Liga Światowa jest dla nich drogą, przystankiem przed igrzyskami. Zwróćcie uwagę na Serbów, którzy na tle innych zespołów prezentują się pysznie. A oni przecież nie zagrają w Brazylii, więc dla nich „światówka” jest imprezą docelową.

W Rio naprawdę będzie ciekawie, jest wiele mocnych drużyn, bardzo groźni będą choćby gospodarze Brazylijczycy, którzy już teraz, przy ciężkim treningu, potrafią wygrywać.

Wszyscy czekają na święto siatkówki w Brazylii, wszyscy się do niego szykują. Wierzę, że my będziemy gotowi.

Komentarze