Krzysztof Ignaczak: Nadchodzi nasza chwila prawdy

    Kolejne emocje za nami, Rio się rozkręca. Mamy srebro Piotrka Małachowskiego! Jesteśmy dumni z jego postawy i jednocześnie trochę żałujemy, bo to naprawdę złoty człowiek i na złoto zasługiwał. To niesamowita osobowość, która została zatrzymana w drodze po mistrzostwo w ostatnim możliwym momencie, przez tego niesamowitego Niemca.

    Ale ja wierzę Piotrek, że dotrzymasz słowa i za cztery lata staniesz na najwyższym podium igrzysk. A należy ci się to choćby za to, jak wielkie masz chłopie serducho, jakim jesteś sportowcem i człowiekiem.

    Każdy, kto miał okazję cię poznać, zamienić choć kilka zdań, będzie myślał podobnie. Za kilka dni, kiedy emocje już opadną, przyjdzie wielka radość i szczęście z tego srebrnego medalu. Wróciłeś bowiem po ośmiu latach, masz kolejny srebrny krążek, jak sam żartowałeś, odwaliłeś swoją standardową robotę na igrzyskach. Obyś takich standardów miał jak najwięcej!

    piotr-malachowski-srebro-laczy-nas-pasja


    Na innych arenach też było kilka szans, trochę niespodzianek, a bardzo ucieszyli mnie nasi szczypiorniści, którzy odradzają się. Po kolejnym zaciętym meczu można powiedzieć, że rozkręcają się, a może w ich przypadku dobry start, był ch… wart? Trzeba za chłopaków trzymać kciuki, bo nadal mogą wygrać wymarzony przez nas medal w sportach zespołowych.

    Walczyli wspaniale także nasi badmintoniści, śledzić będę także występy naszych wspaniałych lekkoatletów, jednak przede wszystkim skupię się na tym, o czym najwięcej wiem, czyli na siatkówce. A konkretnie na naszej porażce z Rosją. Powtarzaliśmy sobie przed meczem, że to trudny rywal, może grający na tych igrzyskach w kratkę, jednak nadal zaliczający się do ścisłej światowej czołówki. Rosjanie to potwierdzili, a mecz był niczym sinusoida, raz my, raz oni, graliśmy świetną siatkówkę. Ostatecznie to rywale w tie-breaku zachowali trochę więcej zimnej krwi i zwyciężyli.

    Gdzie szukać pozytywów? Na pewno w kapitalnej grze Bartosza Kurka i jego 36 punktach. To drugi w historii najlepszy wynik w jednym meczu, w trakcie igrzysk olimpijskich! Bartek jest w znakomitej dyspozycji fizycznej, niestety pozostali skrzydłowi w starciu z Rosją mu nie dorównywali. Zawsze musi się kiedyś przydarzyć ten słabszy mecz i mam nadzieję, że to właśnie był ten.

    rosja-polska-3-2-laczy-nas-pasja-rio

    Przed starciem z Rosją podkreślaliśmy nasze świetne statystyki przyjęcia, w tym meczu już nie było tak efektywne, jak wcześniej. A przy jego braku rywale mogli skorzystać ze swej najsilniejszej broni – bloku.


    Na tę chwilę wiemy, że nic nie wiemy. W drugiej grupie sytuacja jest wyjątkowo zagmatwana – tylko Włosi są już pewni awansu z pierwszego miejsca. Reszta walczy nie tylko o rozstawienie przed ćwierćfinałem, lecz w ogóle o sam awans! Amerykanie grają na koniec z Meksykiem, więc na pewno dopiszą sobie komplet punktów, są raczej pewni awansu. Kto następny? Brazylijczycy walczą z Francuzami i mogą się martwić, bo grają w kratkę. A po drugiej stronie stanie zespół nieobliczalny, który jest w stanie wyrzucić gospodarzy za burtę turnieju jeszcze przed ćwierćfinałem!

    Dużym znakiem zapytania będzie też skład, w jakim wyjdą na ostatni mecz Włosi, czy trener wystawi rezerwy na Kanadę? Ta przecież potrzebuje wygranej, by zostać w turnieju.

    Czy może jednak podstawowy skład, by nie tracił rytmu meczowego? Jeśli zagra najsilniejsze zestawienie, to wtedy stawiam na Włochów, przy rezerwach Kanadyjczycy mogą zrobić psikusa.

    Tak naprawdę porażka z Rosją nie jest dla nas bardzo bolesna, bo nadal możemy trafić na teoretycznie łatwiejszego rywala w ćwierćfinale, może nawet Kanadę? Pozostaje nam tylko ograć Kubę i czekać. A największe emocje właśnie nadchodzą.

    Komentarze