Krzysztof Ignaczak: Andrzeju, do zobaczenia!

    Chciałbym zacząć od tej miłej, fantastycznej sprawy, lecz dziś ważniejszą jest akurat ta najsmutniejsza z możliwych. Odszedł od nas trener Andrzej Niemczyk, wybitny szkoleniowiec, spec od kobiecej siatkówki, nietuzinkowa jednostka, która ozłociła siatkówkę w naszym kraju.

    **********************************

    andrzej-niemczyk-pasja-laczy-nas-pasjaDwa razy prowadził biało-czerwone po złote medale mistrzostw Europy, można powiedzieć wprowadził je na salony, dał impuls całej naszej siatkówce, by mogła się rozwijać. Dziś uznaję, że era Złotek już się zakończyła, odszedł człowiek niesztampowy, który przez jednych był uważany za kontrowersyjnego, ja jednak zawsze z uwagą słuchałem jego słów jako takich, które mają na celu dobro polskiej siatkówki. Mówił to, co myślał, ale w sercu na pierwszym miejscu zawsze miał siatkówkę.

    Panie Andrzeju, gdzieś się tam na pewno zobaczymy, będziemy sobie machać, albo z piekła albo z nieba, jak to pan kiedyś powiedział, że obojętnie gdzie pan trafi to i tak będzie pan machał Agacie Mróz-Olszewskiej.

    Szkoda, że ten skład u góry jest coraz mocniejszy, bo to kolejna ogromna strata dla naszego środowiska. Niech pan Andrzej spoczywa w spokoju!

    ********************************** 

    Wracając do Japonii, wszyscy bardzo cieszymy się z awansu naszej reprezentacji na igrzyska w Rio de Janiero. Dzisiaj w TV było widać najlepiej, jak wiele to znaczyło dla naszych chłopaków. Tak cieszą tylko ludzie, którzy spełnili jedno ze swoich marzeń, w tym wypadku wygrali bilet do Rio i szansę na medal igrzysk olimpijskich.

    polska-wenezuela-awans-rio-laczy-nas-pasjaMożna zacząć jak z filmu Barei, że nam było ciężko… Bo to aż 21 spotkań, były momenty euforii i paniki. Zabrakło wcześniej w Japonii seta, teraz niczego nie brakowało, a już na pewno nie woli walki. O meczu z Wenezuelą nie ma sensu pisać, odbył się. Pewnie nasi czwartkowi rywale nie wygrają nawet meczu w tym turnieju.

    Co do mojej typerskiej passy, to poszła się… przejść na spacer.

    Iran, wbrew moim przypuszczeniom, okazał się lepszy od Chińczyków. Nie jakoś zdecydowanie, bo była to pięciosetowa batalia, jednak Chińczycy mnie zawiedli. Widać było, że Iran wie, o co gra, że w przypadku wygranej będzie już niemal pewny biletów do Rio. Pamiętając naszą drogę z Raulem Lozano jestem pewien, że właśnie po to przylecieli do Japonii, by zdobyć awans, a nie napinać się na wygrywanie turnieju. Mieli się zakwalifikować i to im się udało. Raul znowu dał radę. Dał, nawet jeśli trochę słabiej grał lider tej kadry – Marouf, bo z jego wystaw koledzy z zespołu sporo się musieli namęczyć. To jednak nadal kot grubej maści, widać jednak że nie był w optymalnej dyspozycji. Gratulacje dla tych, którzy awansowali, czyli także Francuzów, którzy pokazali Kanadyjczykom miejsce w szeregu.

    raul-lozano-iran-rio-laczy-nas-pasjaO ile dla tych trzech ekip turniej już się właściwie skończył, to dla pozostałych tak naprawdę zaczyna. Bo jeśli Iran będzie trzeci, to wtedy awansuje jeszcze drużyna z czwartego miejsca. I wyścig zaczyna się niemal od zera, bo szans nie ma już tylko Wenezuela. Słabo jednak widzę także Japonię, która przegrała ostatnio 0:3 z Australią, a teraz z meczu na mecz będą słabli, bo bozia nie dała centymetrów, a w nogach będzie coraz więcej skoków i grawitacja zacznie im szkodzić.

    **********************************

    To czas na typy. Mamy dzień przerwy, więc sami lepiej przemyślcie, co ja do was piszę, bo stu procent już nie mam…

    Chiny – Australia – bądź tu mądry i pisz wiersze. Ktoś pewnie wygra, stawiam na Chiny 3:2 lub 3:1. Francja – Wenezuela 0:3. Oczywiście żartuję, 3:0 lub maksymalnie 3:1 dla Francuzów (straty w setach mogą być, gdy Earvin wsiądzie do Shinkansena…).

    Polska – Iran? Zależy czy zagramy pierwszym składem, czy rezerwami. Na pewno nadeszło też rozprężenie. Ale i tak daję 3:1 dla naszych. No i na deser Kanadyjczycy wygrają 3:1 z Japonią

    Komentarze