Krzysztof Ignaczak: Ale ze mnie typ!

Już się pewnie nie mogliście doczekać moich kolejnych typowań, prawda? Ja się z nich już trochę śmieję, jednak fakty mówią same za siebie. Zachowałem skuteczność – w sprawie dokładnych setów może niekoniecznie, lecz w stu procentach jeśli chodzi o zwycięstwa lub porażki każdej z drużyn. Typy prawdziwego, kanapowego Janusza się sprawdzają!

*************************************

Biało-czerwoni zagrali w Japonii trzecie stracie i po raz trzeci wygrali. Trochę się obawiałem, że gospodarze mogą się nam postawić, jednak chłopcy złapali wiatr w żagle i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Bardzo dobrze wypadł Marcin Możdżonek, cieszę się że dostał szansę, bo już wcześniej mówiłem, że doda tej drużynie dużo jakości i doświadczenia. Miał punktowe bloki, dawał radę w ataku i w obronie. Wiem, wiem, że czasem się trochę nabijamy ze stylu jego obron, ale to facet mierzący 211 cm wzrostu, a jednak w defensywie podbija mnóstwo piłek. Cieszy mnie także niezła forma Mikusia, chyba kolano nie przeszkadza mu już grać.

Jeżeli do końca turnieju nasi gracze będą w takiej formie to na pewno nie oddamy prowadzenia w tabeli. To nie znaczy, że będzie łatwo – choćby w najbliższym starciu z Chinami. Typuję sporo walki, bo rywale prezentują ciekawą siatkówkę, opartą na niezłej fizyce. Dlatego trochę nam się postawią ale biało-czerwoni zwyciężą. Obym się nie pomylił, wydaje mi się że jesteśmy w Japonii najsilniejsi.

ugOs4f9 - Imgur

Trochę zawiodłem się na widowisku Iran – Francja, tzn. widowiska nie było, bo Irańczycy w konfrontacji z mocniejszymi rywalami jeszcze się nie pozbierali. Po niektórych spojrzeniach Maroufa widać było, że jeszcze chyba nie wszystko wewnątrz tej ekipy udało się wyjaśnić do końca. A może to tylko perskie charaktery, których jeszcze nie okiełznał Raul Lozano. Jeśli trener wniknie do środka, źródła kłopotów, to na pewno zrobi porządek. Tak, jak kiedyś u nas. Irańczycy mnie zawiedli, lecz bez skutecznej zagrywki nie da się zatrzymać Francuzów. Persowie nie mieli dobrego dnia w polu serwisowym, a po drugiej stronie kapitalnie grali nasi plusligowcy – czyli Tillie i Toniutti, swoje dorzucił też król bloku Le Goff. Dorzucił kilka efektownych czapek, jest ważnym elementem tej drużyny. Mecz był bez historii, a wcześniej gdzieś tam zastanawiałem się czy Francuzi wytrzymają fizycznie, jeśli spotkanie będzie dłuższe. Ostatecznie jednak w trzecim secie postawili kropkę nad „i”.

Cieszy także wygrana Kanadyjczyków, którzy postawili na siłę i wolę charakteru. Radować może także to, że w dobrej formie są dwa nowe nabytki Resovii, które wkrótce będziemy oglądać na polskich parkietach. Niech Kanadyjczycy nadal walczą i zabierają punkty innym.

*************************************

No to typujemy: Kanada wygra gładko z Wenezuelą, co najwyżej straci seta. Francuzi grają z Australią, więc pewnie 3:0, Polacy tak jak już pisałem – wygrają 3:1 z Chinami. No i na deser Japonia kontra Iran. W tym starciu, bardzo ważnym dla awansu ze strefy azjatyckiej może się wiele dziać – obstawiam 3:1 dla Iranu. Widziałem w meczu z Francuzami, że Raul chyba trochę zaczął oszczędzać niektórych graczy (którzy zresztą grali kiepsko), wiedząc że kolejnego dnia grają z Japończykami.

Komentarze