Koszykówka: 54. urodziny Michaela Jordana!

Czasami pojawiają się na naszej stronie sylwetki różnych osób. Przeglądamy internet, widzimy, że ktoś ma urodziny i postanawiamy napisać kilka słów na jego temat. Czasami wspominamy mistrzów świata, czasami ludzi, którzy zasłynęli z czegoś, co nam bardzo imponuje. Dziś rano wyskoczyła nam informacji na jednym z zagranicznych portali, że swoje 54. urodziny obchodzi Michael Jordan. Nie mogliśmy o nim nie napisać.

Wyjątkowy, wspaniały, cudowny, bezkonkurencyjny, jedyny. Tak, te ostatnie słowo pasuje do niego najlepiej. Michael Jordan były jedyny w swoim rodzaju. Spopularyzował koszykówkę do tego stopnia, że dziś ta jest drugą najczęściej uprawianą dyscypliną sportu na świecie. Wyprowadził basket na salony, dzięki niemu ta dotarła do ludzi, którzy nigdy by się nią nie zainteresowali. Stał się twarzą koszykówki i jej najdumniejszym reprezentantem.

Moglibyśmy napisać, że Jordan to dwukrotny mistrz olimpijski i sześciokrotny mistrz NBA. Pewnie wielu osobom to imponuje, ale naszą uwagę przykuło co innego. Magic 562 razy w karierze zdobył więcej niż 30 punktów. 10 sezonów był najlepiej punktującym zawodnikiem w całej NBA i łącznie w całej karierze zdobył ponad 32 tysiące punktów. Do tego cała masa innych, mniejszych osiągnięć, które na nikim nie robią wrażenia, jak największa ilość bloków wykonanych przez obrońcę czy aż dziewięciokrotna nominacja do All-NBA Defensive First Team. Może być, prawda?

Łącznie na boiskach NBA rozegrał 1072 mecze, w których średnio zdobywał 30,1 punktu na spotkanie. Do tego miał średnio prawie 6 asyst na mecz i ponad 32% skuteczności w rzutach za trzy punkty. W play-offach zdobył łącznie 5987 punktów, co jest – jakby inaczej – rekordem NBA. 240 razy zaliczył double-doubles, 30-krotnie triple-doubles.

Jordan to najpopularniejszy sportowiec na świecie. Telewizja ESPN wybrała go najlepszym sportowcem XX wieku. W plebiscycie tym Magic wyprzedził między innymi Babe Ruthema i Muhammada Ali. Jego majątek jest szacowany na ponad miliard dolarów, co plasuje go na pierwszym miejscu w klasyfikacji najbogatszych sportowców wszechczasów. Co ciekawe, Jordan więcej pieniędzy zdobył…na swojej sportowej emeryturze. To wszystko dzięki kampaniom reklamowym i produktom sygnowanym jego nazwiskiem.

Dzięki swojemu widowiskowemu stylowi gry Jordan otrzymał pseudonim “Air”. Młodzi chłopacy bardzo często identyfikowali się z amerykańskim koszykarzem i stał się on dla nich wzorem do naśladowania. Klasę sportową Jordana doceniali też inni koszykarze, którzy bardzo często podkreślali, że lepszym od Michaela już nikt w historii może nie być.

Tu fragment wypowiedzi Dennisa Rodmana:

“To zdumiewające, jak niektórzy gracze potrafią znaleźć lukę i wrzucić piłkę do kosza. To właśnie najbardziej zdumiewa mnie u Michaela. Można dużo mówić, jak on skacze, jak wykonuje wsady, ale ci, którzy dobrze znają koszykówkę, bardziej się zachwycają tym, w jaki sposób on znajduje drogę do obręczy, zawsze znajduje sposób na rzut. Zrobił na mnie wrażenie, kiedy pierwszy raz grałem w Chicago. Uważam, że bardziej się go docenia, kiedy gra się z nim, a nie przeciwko niemu!”

Jordana podziwiał również Shaquille O’Neal:

“Widziałem, jak jemu udaje się coś takiego, o czym ja mogę tylko marzyć. Widziałem jak wyskoczył z jednej strony pola trzech sekund, został popchnięty, wyprostował się w powietrzu, przekręcił i wrzucił piłkę do kosza z drugiej strony. Tego nie da się zrobić !!”

I Magic Johnson:

“Mój ulubiony mecz rozgrywał się w finałach sezonu 1990/91. Michael podbiegł, zrobił zwód w prawo, poszedł w lewo, kozłował piłkę z tyłu, trzymał ją przez chwilę. Wystawił język, wyskoczył w powietrze. Jest wciąż w powietrzu i ja jestem przy nim, i mówię, że mu się nie uda, nie przejdzie przez nas, nie przejdzie przeze mnie… A jednak tak, Michael przeleciał, przełożył ręce i wrzucił. Michael tak potrafi, wykiwał wszystkich. Na drugi dzień opowiadają w pracy: Szkoda, że tego nie widziałeś !”

Dziś Jordan uwielbia grać w golfa. Często jeździ motocyklem, co skłoniło go nawet do kupienia profesjonalnego zespołu motocyklowego. W 2009 roku został włączony do legendarnego Basketball Hall of Fame, który zrzesza najlepszych koszykarzy z historii. Jordan znalazł się w tym towarzystwie nie przez przypadek.

100 lat, Michael!

Komentarze