Juras Blog: Rok JJ

Dokładnie roku temu byliśmy świadkami historycznego wydarzenia w polskim MMA. Dziewczyna z Olsztyna, która zamiatała wcześniej ringi Muay Thai, dokonała rzeczy, o której polski kibic MMA mógł tylko pomarzyć. Zdobyła mistrzowski pas UFC. Myślę, że wielu z Was czekało całą noc aby na żywo zobaczyć triumf Aśki. Kiedy wychodziła do oktagonu, odziana w biało-czerwoną flagę, serce zabiło mocniej, a ręce zrobiły się wilgotne od potu… Faworytką starcia według bukmacherów była aktualna mistrzyni Carla Esparza. Kurs na JJ wynosił wtedy 2,30, a że byłem przekonany o tym, że nasza mistrzyni zmieli zapaśniczkę od ciastek, to nie omieszkałem postawić większej sumy pieniędzy na nią. Może nie jestem jakimś wytrawnym graczem i dwie ostatnie walki Janka B. kosztowały mnie sporo nerwów i finansów jednak wtedy Aśka wygrała dla mnie…moją kamerę GoPro, którą do teraz kręcę dla Was videoblogi. Koniec dygresji wracamy do meritum. Mordercza seria ciosów w głowę amerykanki, zdecydowana reakcja Dona Turnage, sędziego tego pojedynku i łzy radości Joanny Jędrzejczyk… pas mistrzyni UFC jest Jej.

Niby tylko rok, a życie Aśki wywróciło się do góry nogami. Z dnia na dzień stała się ikoną, wzorem i prawdziwą gwiazdą już nie tylko sportu. Sesje fotograficzne do popularnych magazynów, wizyty w telewizjach śniadaniowych i popularnych programach rozrywkowych, kontrakty reklamowe ze światowymi gigantami. Ciężar obowiązków medialnych nie wpłynął jednak na formę sportową i w kolejnych pojedynkach Asia udowadniała, że mistrzynią trzeba się urodzić, że zdobyć pas to jedno, ale obronić go kilka razy to drugie. Umysł mistrzyni. Pewność siebie wynikająca z realizacji stawianych celów. Mistyczne i pełne agresji spojrzenia w oczy na swoich rywalek na konferencjach czy oficjalnych ważeniach wzbudzały aplauz publiczności i drżenie nóg kolejnych „ofiar” Joanny Champion. Ciężka praca, brak chwili wytchnienia, walka z trudnościami dnia. Ten rok pokazał i udowodnił, że Joanna Jędrzejczyk ma szansę stać się na wieki legendą tego sportu. Mimo, że na jej koncie jest dopiero 11 stoczonych pojedynków. Bez żadnej porażki… Mówiłem to i powiem raz jeszcze… Joanna ma szansę przebić wyśrubowany rekord Andersona Silvy w obronach mistrzowskiego pasa. Brazylijczyk zrobił to 10 razy… wierzę gorąco, że Aśka zrobi to przynajmniej 11.

Mistrzostwo UFC zmieniło postrzeganie MMA w naszym kraju w równym stopniu jak lata mozolnej pracy nad wizerunkiem tego sportu w opinii publicznej przez Federację KSW. JJ dotarła do świadomości Polaków jako dziewczyna z Mazur, która jest Mistrzynią Świata MMA. Malutka, drobna, na co dzień uśmiechnięta. Jak taka osóbka może fundować swoim rywalkom taki festiwal agresji i bólu?

Amerykański sen trwa. Joanna Jędrzejczyk jest gwiazdą światowego formatu. Zdecydowanie popularniejsza w USA, niż w Polsce, choć za chwilę to się zrówna. Siódme miejsce w plebiscycie Przeglądu Sportowego to krok milowy dla Aśki i polskiego MMA. Reklamy Reeboka z wizerunkiem Asi na każdym rogu, kontrakt z globalną marką jaką jest Samsung. W USA? Aśka nie może spokojnie wejść do restauracji, aby nie rozdać setek autografów i zrobić tysiąca zdjęć. Dana White, szef UFC jest wręcz zakochany w naszej mistrzyni. Szczególnie teraz… gdy Jego pupilki zostały zdegradowane przez Holm czy Nate Diaza 😉

Asiu… z całego serca życzę Tobie abyś została legendą, a przy tym była dalej tak szczerą i uśmiechniętą koleżanką. Trzymam kciuki za każdy Twój ruch i już nie mogę doczekać się kolejnych emocji w oktagonie. Ukłony i szacunek. Na zawsze!

Komentarze