Juras Blog: Pniak w KSW!

    Witajcie po wakacjach. Znaczy moich wakacjach. Tydzień obijania się na słonecznych Kanarach, litry pysznych drinków i tona jedzenia w połączeniu z lekką aktywnością treningową spowodowały, że czuję się w lekkiej ciąży spożywczej, ale głowę mam zresetowaną porządnie. Naładowany jak króliczek Energizera mam ochotę zacząć realizować wszystkie pomysły na raz, a jak przekonacie się później, kilka fajnych rzeczy się szykuje. Przynajmniej dla mnie fajnych, a Wy ocenicie w trakcie.

    Koniec wakacji, a więc czas wrócić do pisania! Trochę działo się przez ostatni tydzień w polskim MMA, ale dziś chcę wrócić z jednym sztos tematem, który rozbudził emocje polskich fanów Mieszanych Sztuk Walki. Mianowicie Federacja KSW wytoczyła działo, które skierowane jest na Zieloną Górę i pierwszą galę polskiego giganta w tamtym rejonie. Działo lekko śniade, ale bynajmniej nie oznacza to, że zardzewiałe. Oooooo nie kochani. To działo nazywa się Rousimar Palhares i zamierza odpalić w starciu z Michałem Materlą. Jaram się jak córka Stannisa z „Gry o Tron”, jak bracia Diaz na jointy, jak osiemnastolatek z karnetem open w największej agencji towarzyskiej świata!

    Popularny „Pniak”, gdyż tak należy tłumaczyć Jego pseudonim „Toquinho”, to bez wątpienia światowa czołówka kategorii średniej, zawodnik który zwyciężał z prawdziwymi kozakami.

    Fighter, który ma swoją firmową pieczątkę, z której znany jest w całej branży MMA. Po pierwsze jest ekspertem od dźwigni na nogi. Co potwierdza jego rekord 15 z 18 zwycięstw przez poddanie, z czego 11 właśnie przez skrętówki, taktarowy czy balachy na kolano. Robi wrażenie, pozytywne.

    Rousimar-Palhares-2-laczy-nas-pasja-mma

    Teraz zatem czas na tą drugą pieczątkę Brazylijczyka… wrodzone chamstwo i brak zasad fair play. Palhares (niech jakiś ekspert od portugalskiego ustali w końcu, jak się go wymawia poprawnie, bo słyszałem już kilka szkół: Pajaresz? Palharesz?).

    Tak, tak – jeżeli ktoś w branży MMA słyszy nazwisko Pniaka, pierwsze skojarzenie jest oczywiste: to ten idiota, co przeciąga dźwignie swoim przeciwnikom, narażając ich na poważne kontuzje.

    Wyjaśnię może dla mniej zorientowanych w temacie, jak działa popularna „skrętówka”. Otóż na zablokowany udzie, rywal skręca nam piętę niczym wskazówka zegara. Wyobraźcie sobie zatem co następuje, gdy macie zablokowane udo, a podudzie rotuje się własną osią…ukręca się wszystko co jest w kolanie. Wszystko. Zerwane wiązadła, to często powód, który kończy kariery.

    Brazylijczyk ma to głęboko w dupie i często po komendach i interwencjach sędziego, który przerywa walkę, gdyż rywal już dawno „klepie” poddając walkę, Pniak (idealne określenie IQ Palharesa) dalej ciągnie dźwignie. Za to chamstwo właśnie, bo tak trzeba nazywać klatkowe zachowanie Brazylijczyka, został przecież wyrzucony z UFC, wyrzucony z WOSF i pozbawiony mistrzowskiego pasa.

    Aktualnie Palhares ma 36 lat, co akurat nie ma żadnego znaczenia przy poziomie, który reprezentuje Brazyliczyk. Po czterech zwycięstwach, w tym z Shieldsem i Fitchem, niespodziewanie przegrał przez TKO, ze znamy już z występu na FEN, Emilem Weberem Mekkiem. Nie ma to jednak żadnego znaczenia.

    Palhares, to wciąż bardzo groźny rywal i zestawienie jego osoby z Michałem Materlą będzie jedną z najbarwniejszych walk polskiej sceny MMA.

    To duża rzecz, że tej klasy zawodnik, choć owiany czarną sławą, podpisuje kontrakt z KSW. To też pokazuje, że polska Federacja jest coraz bardziej szanowana na świecie, a zawodnicy w niej walczący dostają godne pieniądze. Idę o zakład, że niebawem kolejne wielkie nazwiska zawitają Nad Wisłę.

    michal-materla-ksw-36-laczy-nas-pasja

    Oczywiście wielu z Was dalej będzie pluć na nich za ostatnia galę, ale ja szczerze cieszę się z tego zestawienia i już teraz drżąc o zdrowie Michała trzymam za niego mocno kciuki. Mieć na rozkładzie nazwisko Palhares to naprawdę „big thing”. Jedna rzecz tylko mnie niepokoi… Pniak przyjedzie tutaj naładowany uranem tak, że jak zgaśnie światło w hali, to spokojnie damy radę dalej obejrzeć tę walkę i jeszcze zasili wozy transmisyjne Polsatu…

    Zielona Góra! Niebawem się widzimy i chyba już powoli tradycyjnie…szykujcie żyły! W dniu gali będziemy chcieli zorganizować akcję krwiodawstwa Krwawy Sport! Oddawajcie krew kochani, bo mogę pisać, jak bardzo jest to ważne itd. ale napiszę tak. Brać krew z banku krwi to można tak? Ale oddawać, to już nie? Przemyślcie i ratujmy sobie wzajemnie życie.

    Na dziś kończę i śmigam zażyć trochę sportu. Szykujcie się na weekend! Na UFC 201 walczy Damian Grabowski i Karolina Kowalkiewicz! Piękne czasy polskiego MMA! Peace Love Fighting!

    Komentarze