Juras Blog: MMAjówka

Witam serdecznie przy środzie! Majóweczka zaliczona? Grill pracował 24h, a złoty napój lał się gęsto? No to teraz ruszyć dupę i spalać kiełbasę i kaszankę zagryzaną toną chleba. Słoneczko piękne wisi na niebie, więc można coś pobiegać. Znaczy Wy, bo ja wciąż rehabilituje kręgosłup i jedyna aktywność to geriatryczne ćwiczenia plus basen. Zawsze coś!

Miesiąc maj to będzie prawdziwa uczta dla fanów MMA. Nie będę robił kalendarza wszystkich imprez, bo tych będzie na potęgę tylko w samej Polsce, ale wspomnę o trzech, na które czekam z wiecie czym w czym. Nie będę wulgarny, bo wiem, że czyta mnie trochę młodzieży. Chociaż teraz „małolaty” są bardziej społecznie awanturne niż za moich czasów. Ja w wieku 13 lat to siedziałem w książkach, a rok później dowiedziałem się dopiero co to dziewczyny… hahahahahaha żartowałem 🙂 Nie powiem co robiłem w tym wieku, ale powiedzmy, że poznawałem życie. Myślę, że po wakacjach dowiecie się coś więcej, gdyż rozpocząłem pisanie czegoś większego niż moje blogi. Nie, nie będzie to biografia, bo teraz biografię to piszą nawet najwięksi nieudacznicy, który pokazali swoją twarz, tudzież dupę w mediach. W każdym razie bądźcie gotowi. Niech to będzie pierwsza oficjalna deklaracja, która zmusi mnie do większej pracy nad tym projektem, bo póki co milion innych spraw nie pozwala mi na spokojnie usiąść i napić się kawy.

Do sedna zatem! Maj to dla mnie trzy najważniejsze wydarzenia. No dobra cztery. Pięć! Akcja Krwawy Sport, gdzie wspólnie z KSW robimy w dniu gali imprezę, której jeszcze nie było. Tak ze strony Strefy Fana KSW jak i w krwiodawstwie. Będzie bardzo grubiutko, więc szykować żyły i miejsce w aparacie na konkretne fotki. Kolejna ważna sprawa? Pod koniec miesiąca przypłyną do Europy pierwsze modele Yamahy MT-10… więcej nie muszę mówić. No i czas na sportowe akcenty. Już w niedzielę, 8. maja po raz drugi do klatki wejdzie Karolina Kowalkiewicz. Gala w Rotterdamie, więc w czasie dogodnym do oglądania. Znaczy nie dla mnie, bo ja w tym czasie zagryzam zęby i siwieje na Łazienkowskiej 3 podczas meczu Legia-Piast. Tak czy inaczej będę miał „nasłuch” co dzieje się w klatce UFC. Jedziesz Karola! W przypadku zwycięstwa, myślę, że walka o pas z JJ szybciutko się przybliży i nie powiedziane, że w 2017 doczekamy się niemożliwego. Oby w Polsce! Wtedy będę czekał na tę galę trzymając wiecie co, ale już oburącz!

juras-blog-4-maja

Kiedy chmura dymu z miejscowych coffee shopów opadnie (a wybiera się tam trochę kibiców z Polski, więc smog będzie duży) do klatko-ringu Fight Exclusice Night wejdą wojownicy drugiej polskiej siły MMA i pierwszej K-1. Trzy walki o pas, świetne zestawienia i spora hala we Wrocławiu, stolicy FENu. Jak pójdą za ciosem, po warszawskim sukcesie to szykuje się ich najlepszy event. O stronę sportową bym się nie martwił, bo do tej pory FEN zawsze trzymał mega poziom. Hats Off za zestawienia. Jaram się i do Wrocławia wpadnę już dzień wcześniej aby chłonąć atmosferę. Zapiszcie sobie datę 20 maja.

Tydzień później KSW 35 w najlepszej majowej lokalizacji, czyli trójmiejska Ergo Arena. Oby była pogoda to będzie okazja zaliczyć pierwszą morską kąpiel i koniecznie spacer deptakiem w Sopocie. Ryba, frytki i piwko też muszą wjechać, bo być nad morzem i nie zjeść takiego zestawu, to jak wejść do burdelu, rozejrzeć się, przybić piątkę z dziewczynami i wyjść. Znaczy jakby co ja nie wiem jak to wygląda, gdyż cały czas łudzę się, że jestem „za młody i za piękny aby za to płacić” 🙂

Jaram się starciami Różala z Pudzianem, Materli z Chmielewskim, Gamera z Barnaoui czy Wolańskiego z Wrzoskiem. Mamedem tym razem mniej, bo mam wrażenie, że zobaczymy podobny scenario jak z walki z Manhoeffem. Nierozsądne byłoby ryzykować bójkę w stójce.

Tak czy inaczej moi mili szykować fundusze na wyjazdy, bilety, PPV czy inne atrakcje towarzyszące tym wydarzeniom. Ja się jaram jak gibony Diaza!

Pozdrawiam!

Komentarze