Juras Blog: Mayweather vs McGregor

    W ostatnich dniach gruchnęła informacja jakoby niekwestionowany mistrz sztuki pięściarskiej Floyd Mayweather Jr. miał ponownie stanąć w ringu. Pewno nie było by w tym nic specjalnego gdyby nie fakt, że za rywala miał mieć niekwestionowanego…ok…samozwańczego mistrza wszech kategorii MMA Conora McGregora. Bez względnie szalony Irlandczyk to król zarabiania zielonych papierków w swojej branży ale porażka z Natem Diazem i teraz  cała ta szopka z emeryturą, obrażaniem się i pompowaniem baloników na kolejne starcia mocno osłabiła zainteresowanie McGregorem. Czyżby zatem było coś na rzeczy, z tym o czym już w blogach miałem okazję pisać? Niedawno świat sportu obiegła informacja, że Floyd Mayweather Jr. zamierza wejść w MMA i zbudować mocną stajnię zawodników. Zaraz po tym Conor McGregor rozpoczyna swoje „gierki” z UFC. Przypadek?! Nie sądzę! Po pierwsze: Conor McGregor postradał już chyba wszystkie zmysły bezpieczeństwa idąc na publiczną wojenkę z interesem braci Fertita. Panów Fertita do cholery! Chyba nie zdaje sobie sprawy z drzewa genealogicznego potomków włoskiej… sycylijskiej rodziny 🙂 Po drugie: Mayweathera stać na to aby kupić sobie McGregora. Za jedną walkę w ringu zbiera więcej dolarów, niż Irlandczyk zarobił do tej pory w klatce. Sad but True…

    Dlaczego miała by być to tylko plotka? Wszyscy obśmiali tę informację, wkładając ją między bajki Andersena, „dobrą zmianę”, prawdziwą troskę o demokrację KODowców czy to, że Lewandowski zasili od przyszłego sezonu Wicher Kobyłka. Jak dla mnie to w dobie tej całej niejasnej sytuacji na linii McGregor – UFC jest to możliwe. Obaj to mistrzowie marketingu. Obaj w swoich dyscyplinach zarabiają krocie. Wyobrażacie sobie jakie pieniądze położono by na stole jakby coś takiego ogłosić już oficjalnie. Ja nie! Nie widziałem nigdy tak wielkiego stołu! Pojedynek miał by odbyć się na bokserskich warunkach. O ile w MMA McGregor jest mistrzem boksu i precyzji połączonej z szybkością to już na iście pięściarskim gruncie mógłby zostać brutalnie obnażony przez Floyda Mayweathera. Nawet jakby ten właśnie wstał z jesiennych liści, założył rękawice i wszedł się bić do ringu. Inny wymiar tej płaszczyzny i z doświadczenia wiem, że całkowicie inny rodzaj boksowania Od pozycji, po poruszanie, dystans itd.

    mcgregor-ufc-juras-laczy-nas-pasja

    MGM Grand w Las Vegas wypełnione po brzegi, a zyski z PPV pokryły by roczny budżet niejednego kraju w Afryce. Czy miało by to wymiar sportowy? Raczej nie. Sport to biznes i każdy ma zarobić na tym gruby hajs. Oni wiedzą jak to zrobić. Wystarczy, że stanął naprzeciwko siebie w bokserskim ringu…

    A co już po walce? jak to co? rewanż! Tym razem już w klatce MMA. Ponownie Las Vegas, ponownie MGM Grand i zdjęcia z prasowych konferencji na której wszyscy podają sobie przyjaźnie dłonie. Conor z Lorenzo Fertittą, Mayweather z Daną Whitem itd. Bilety w najgorszych miejscach hali, gdzieś między filarami, a toaletą po 10k $. PPV? Nie ogarniam takich cyfr w głowie.

    Pożyjemy zobaczymy na ile to plotki,a  na ile realny biznes. Tym bardziej, że autentyczności całego zamieszania dodaje twierdząca wypowiedź w tym temacie Mayweathera Seniora. Kilka razy stary Floyda mówił już więcej niż powinien 😉

    Dzisiaj króciutko, bo nie ma też co pisać póki co. Tymczasem w holenderskim Rotterdamie przeciąga się na łóżku Karolina Kowalkiewicz, która dziś wjeżdża do klatki UFC rozbić Heather Jo Clark. Nie widzę tego inaczej. Trzymajcie kciuki i oglądajcie w Extreme Sport Channel od 20.00. Pierwsza walka jest właśnie naszej zawodniczki. Ogniem!

    Ja będę nasłuchiwał wieści z Holandii na telefonie. W tym czasie będziemy kończyć mecz z Piastem Gliwice…najważniejszy mecz w drodze po Mistrzostwo Polski. Ja tradycyjnie już od jakiegoś czasu przy murawie z mikrofonem. Obym mógł dziś pociągnąć kilka razy… bramkę zdobył Nemanjaaaaaaaaaaaaaaaa….

    Udanej niedzieli!

    Komentarze