Juras Blog: Królowa Sportu

    Po dosyć burzliwym i nieprzewidzianym poranku, gdy zatrzasnąłem kluczyki w aucie i musiałem kombinować jak się do niego dostać, w końcu wróciłem do domu i mogę spokojnie usiąść z laptopem na kolanach. Czasami jest tak, że wena pokazuje mi środkowy palec i choćbym siedział czerwony ze złości, jak Prezes Kaczyński na wieść o tym, że jego kot jest lewakiem, to nie dam rady przelać myśli na papier.

    Dziś jednak miałem aż trzy tematy, o których chcę napisać, ale tak długich tekstów raczej nikt by nie przeczytał. Żyjemy w erze skrótów przez życie i ciągłym biegu, więc rzadko znajdujemy czas na dłuższą lekturę. Wiem co mówię, gdyż kiedyś książki wciągałem jak Jon Jones kokainę, a teraz od wakacji do wakacji…

    kszczot-laczy-nas-pasja-1Dziś na blogu ruszę temat wypowiedzi Pana Adama Kszczota, złotego medalisty Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce. Precyzując, w biegu na 800m. Wielki sukces, nie tylko Pana Adama, ale całej kadry polskich lekkoatletów. Wygraliśmy klasyfikację medalową Mistrzostw Europy, za co naszym orłom należy się szacunek i uznanie. Kawał dobrej roboty. Pisałem gratulacje na mojej stronie facebookowej.

    Jednak cień na należnym splendorze kładzie się przez, w mojej opinii mocno niefortunną w czasie, wypowiedź Pana Kszczota.

    Pomijam, że udzielonej wątpliwej renomie gazecie, dlatego nazwy nie przytoczę, co by nie psuć Wam lunchu.

    „Przeciętny kibic nie docenia sukcesów w innych dyscyplinach. W dużej mierze odpowiadają też za to media. Zajęcie czwartego czy ósmego miejsca w finale jest u nas opisywane jako porażka. Nie pojmuję tego. Sukcesy wielu znamienitych sportowców są spychane na boczny tor. Tymczasem za sam awans na mistrzostwa Europy, piłkarzy wychwala się pod niebiosa i mówi o tym w kategoriach niebotycznego osiągnięcia. Nic dziwnego, że wielu zdolnych zawodników, uprawiających inne dyscypliny, czuje się urażona i niedoceniona. Staram się to jednak jakoś rozumieć. Piłka nożna jest banalnym sportem. Zapamiętanie kilku prostych zasad nie stanowi dla nikogo najmniejszego problemu. Inaczej jest w innych sportach zarówno indywidualnych jak i drużynowych, które stoją na wyższym poziomie, gdzie tych reguł jest więcej i trudniej je ogarnąć.”

    Panie Adamie. Jako reprezentant jeszcze bardziej niszowego sportu, choć akurat wyniki oglądalności gal MMA, a ME w Lekkoatletyce wskazują na co innego, nie potrafię zrozumieć wylewania żalów i frustracji związanej z tym, jak funkcjonuje współczesny świat sportu, marketingu i mediów. Jest Pan sportowcem wielkiej klasy i nie przystoi gadać takich głupot.

    Porównywanie popularności Lekkoatletyki do Piłki Nożnej to mniej więcej tak, jakby porównywać Cristiano Ronaldo do Adama Kszczota.

    Jednego zna cały świat, drugiego środowisko i znajomi. Przecież to oczywiste, że popularność, a co za tym idzie pieniądze, determinuje nie sam schemat danego sportu, a ilość kibiców, którzy chcą go oglądać. Wina mediów? Niby gdzie? Ich rolą jest również zarabianie pieniędzy. Z idei stacje TV, czy prasa nie opłacą swoich rachunków. W związku z tym, będą pisać i mówić o sporcie masowym, sporcie, który chcą czytać i oglądać kibice. Prościej nie potrafię tego wytłumaczyć. Jest popyt, jest podaż.

    Banalny sport – Pan mówi tak? To boję się jakie ma Pan zdanie na temat MMA…

    Mówiąc o tym, że piłka nożna jest sportem banalnym, a jej zasady ogarnie szybko nawet skrajny debil… no cóż. Brzmi to trochę groteskowo z ust sportowca, który musi wykazać się niebywałą umiejętnością techniki, aby przebiec z punktu A do punktu B. Oczywiście jak najszybciej. Proszę wybaczyć złośliwość, ale chyba sam Pan rozumie jak to brzmi na głos.

    Mówi się, że Lekkoatletyka jest Królową Sportu. Nie, czas się z tym nie pogodzić.

    Nawet jeśli mówimy o podwalinach innych dyscyplin, to koronę i berło należy przekazać dyscyplinie, która stała się na całym świecie religią. Piłka nożna oprócz walorów emocji i piękna techniki niesie ładunek uniwersalności w łączeniu ludzi. Biednych z bogatymi, grubych z chudymi, czarnych z białymi. Nie ma podziału na religie i wyznania.

    Na boisku piłkarskim każdy jest równy i tylko od niego zależy jak będzie tę piłkę kopał. Sam, czy dla drużyny. Wynik czy zabawa. Od najmłodszych lat dzieciństwa po ostatnie chwile sprawności w starości. Może Pan to powiedzieć o bieganiu? Czy na stadionach lekkoatletycznych zasiada kilkadziesiąt tysięcy kibiców, którzy w transie, w jedności dopingują swoich ulubieńców przez całe spotkanie? Nie ma znaczenia Twój status społeczny. Na trybunie wszyscy są równi. Ponownie.

    lewandowski-krychowiak-laczy-nas-pasja-1

    Jesteście naprawdę wielcy i z całego serca, szczerze gratuluję sukcesu. Jednak taki głos frustracji, że nie mówi się o Was tak, jak o Lewandowskim czy Krychowiaku brzmi niedorzecznie. Nie ma wiwatów na lotnisku, reklam w TV? Nie ma tylu monet na stole co piłkarze? Rozumiem. Jako zawodnik MMA zarabiałem mniej od Pana. Nigdy mi jednak nie przyszło do głowy, aby wylewać ten żal publicznie. Wolałem zakasać rękawy i pracować jeszcze mocniej.

    Tak samo jak robili to reprezentanci Polski w piłkę. Ilu chłopców na boisku przed blokiem chce być drugim Messim czy Lewym? Przecież konkurencja w drodze na szczyt w piłce nożnej jest nieporównywalnie większa niż w bieganiu. Jeżeli jest to tak banalny sport, to przecież jako zdolny ruchowo, mógł Pan ukierunkować się w jego stronę. Nauczyć się dryblingu, strzałów, łapania piłki, podań i kondycji na 90 min interwałowego.

    Jeżeli upraszczam, to proszę mnie poprawić, ale tak to właśnie widzę. Ja też kiedyś próbowałem trenować i grać w piłkę. Klubowo nawet. Okazało się jednak, że lepiej kopie ludzi w głowę, niż futbolówkę do bramki. Czy żałuje? Nie. Niczego. Nigdy. Słowo klucz? Pokora.

    juice-kowalczyk-laczy-nas-pasja

    Na koniec o innych sportach w cieniu piłki. Nie zgodzę się ponownie. W czasie, gdy nasi piłkarze kopali się co najwyżej w czoło, na front wychodzili inni sportowcy – Justyna Kowalczyk, Adam Małysz, Robert Kubica. Kto wcześniej interesował się ich dyscyplinami? Był sukces, a to właśnie on ciągnie za sobą popularność. Nagle wszyscy wzięli się za narty, a Golfy III przystrajane zostały naklejkami TEAM KUBICA. Brak należnego splendoru dla Was, lekkoatletów to trochę po trosze niefart. Zbiegliście się (dosłownie) w czasie z EURO2016…

    Pozdrawiam i życzę ogromnych sukcesów na Igrzyskach w Rio. Gwarantuje, że złoty medal w Brazylii, w okresie kiedy piłka nożna odpoczywa po dużej imprezie, zagwarantuje Lekkoatletom dumę, sławę, popularność i pieniądze.

    Komentarze