Juras Blog: Dzień Chłopaka?

    Uszanowanie! Mam nadzieję, że wszyscy już odliczają godziny do weekendu, bo czwartek to już prawie piątek, a jak piątek to wiadomo, że z wieczora można trochę odpiąć wrotki. Pamiętajcie o jednym… bądźcie bezpieczni. Nigdy nie sikajcie po pijaku na „elektrycznego pastucha” i nie używajcie zwrotu „co się kurwa patrzysz” do kogoś, kto ma kwadratową szczękę, wyraźnie zdeformowane uszy i kark jak Twoje udo. W jednym i w drugim przypadku zamiast z piękną kobietą u boku (w wersji dla dziewczyn-facetem) skończycie z Panią Marylką w lekko przybrudzonym od zapiekanki kitlu, zwiedzając jeżdżąc białym łóżkiem… rejonowy szpital. Jeśli ktoś myśli, że w szpitalach pracują wyuzdane pielęgniarki w skąpych kitlach, czerwono wymalowanych ustach, zalotnie oblizując wargi na Twój widok… Bang! Pobudka! Czas wylogować się z konta premium na redtube.

    Dzień chłopaka. Co to w ogóle jest? Alternatywa dla Dnia Kobiet? Z tego co wiem jest jeszcze w kalendarzu Dzień Mężczyzny? Po co to komu? Chyba, że szukamy kolejnej okazji, aby złamać sportowy tryb życia. Wydaje mi się jednak, że jak już ktoś szuka powodu, aby otworzyć butlę z procentami to ma poważny problem. Ja tam jestem za tym, aby każdy celebrował swój następny dzień, a nie czekał na formalne potwierdzenie. Każdego dnia możemy cieszyć się życiem w równym stopniu.

    Prawdziwy facet. Definicja, która w dobie ostatnich modowych i mentalnych rewolucji została mocno redefiniowana. Atawistyczny obraz faceta, ciągnącego swoją niewiastę za włosy do jaskini jest już mocno wytarty albo jak kto woli „passe”. To nie broda, duży biceps czy koszula w kratę robi z Ciebie faceta. Nie to jak szybko potrafisz wymienić żarówkę, czy zmontować szafkę z IKEA. W mojej opinii prawdziwy mężczyzna to taki, który potrafi zadbać o swoją kobietę, zająć się dzieckiem, zagwarantować domowy byt, być empatyczny wobec potrzebujących. Nie piszę tego, gdyż siebie uważam za prawdziwego faceta, bo nie ma ludzi doskonałych, a mi akurat w tym temacie dużo do ideału brakuje. Staram się dążyć do tego, ale droga jest cholernie daleka.

    jak-to-dobrze-ze-nie-musze-polowac-nawet-nie-wiedzialbym-gdzie-bezglutenowe-pierozki-zyja-lumber

    W Walentynki romantyczna kolacja, kino. W Dzień Kobiet kwiaty i wino. W Jej urodziny zaproszenie do SPA. Dodamy jeszcze święta i limit dobrych uczynków dla kobiety zaliczony. A co z resztą roku? Przynieś mi piwo, szmato? Polubiłaś zdjęcie tego debila? Na bank się puszczasz dziwko… Powiedz tak jeszcze raz a dostaniesz w pysk… plask. Negatywnie kolorowana rzeczywistość? Skrajność? Niestety nie do końca. Na każdym kroku słyszę o damskich bokserach, którzy są w życiu codziennym takimi pizdami, że jedyny ich godny rywal, to bezbronna kobieta czy dziecko. Więc z okazji Dnia Chłopaka, a raczej dnia chłopaczka składam Wam, męskie śmiecie, życzenia: obyście kiedyś trafili na mężczyzn mojego sortu, facetów, którym nie jest obojętna ludzka krzywda. Jeżeli choć raz uderzyłeś jesteś dla mnie największym ludzkim ścierwem, a takie odpady trzeba utylizować. Wczoraj na Twitterze widziałem materiał, że jakiś nakoksowany ruską metą świniak połamał w klubie szczękę dziewczynie. Podpisali go jako “20-letni zawodnik MMA”. Gówno prawda. Tacy jak On nigdy nie powąchają nawet klatki, bo ich ambicją jest nafaszerować się największym syfem, przyjść na dwa treningi i sprawdzić czy działa prawy prosty na 50-kilowej kobiecie. Na macie z kolegami o połowę mniejszymi zawsze w łeb, to trzeba się dowartościować. Mam nadzieję, że karma dopadnie tego gnoja. Nie mówię tutaj o wymiarze sprawiedliwości. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy i zostaniesz ukarany. Ja lubię wielkich dwumetrowych nakoksowanych śmieci. Głośniej i bardziej spektakularnie upadają na pysk. A potem płaczą. Serio mówię. A więc Panowie Damscy Bokserzy. Obyście płakali do końca życia jak najczęściej. Wszystkiego Najgorszego życzy Juras i spora grupa jemu podobnych troglodytów.

    Przepraszam, że nie o sporcie, ale musiałem. Czasami człowiek musi inaczej się udusi – jak śpiewał Pan Jerzy Stuhr. Miłego Dnia wszystkim i celebrujcie każdy jeden malutki sukces. Żyje się łatwiej 🙂

    Komentarze