Juras Blog: Bitwa o Popka

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka! Świętujcie dzisiaj na ostro, adekwatnie do swojego wieku. Młodsi niech idą na grubo kupując lody z extra czekoladową polewą, nieco starsi niech proszą miejscowego menela, aby kupił im piwo na sześciu, a Ci już bliżej mojego wieku niech pobawią się w Dana Bilzeraina! Raz się żyje w sumie, więc nie żałujcie niczego! Może trochę kasy, jak pójdziecie za grubiutko, ale to akurat zaboli dopiero jutro!

Jeżeli ktoś spodziewał się, że będę kontynuował wątek KSW35 przez pryzmat walki wieczoru i wszystkich wydarzeń wokół tego, to muszę Was rozczarować.

Rzygam już tym trochę, więc prośba aby swoje rozgoryczenie kierować do zainteresowanych, a  mnie, szarego żuczka polskiego MMA, przestać napastować treścią „Mamed przegrał”, a piosenka na wyjście Karaoglu to skandal. Kończąc temat: Mamed powinien zremisować po trzech rundach, a piosenka to skandal jakich mało. Niech wnioski zostaną wyciągnięte na przyszłość. Kropka. Czarna kropka nienawiści! 🙂

W jednym z ostatnich blogów pisałem o potencjalnym angażu samozwańczego „Króla Albanii” w KSW. Nie będę ponownie rozpisywał się co o tym sądzę, gdyż temat wyczerpałem w tamtym blogu. Dla zainteresowanych odsyłam TUTAJ, wystarczy kliknąć.

urbancity-popek-face-white-laczy-nas-pasjaWczoraj na kanałach social mediowych rozpoczęła się mała wojenka, a może bardziej prężenie muskułów przez organizację FEN i PLMMA, jakoby były gotowe rywalizować z KSW o zatrudnienie Popka. Pierwszy komentarz, który przyszedł mi do głowy, to oczywiście Bitch Please… ale w blogu postaram się rzeczowo uzasadnić dlaczego prężenie muskułów przez drugą polska siłę MMA jest co najwyżej formą początkującego crossfitowca, a w przypadku PLMMA… domowej siłowni z jednym hantlem i krzywym gryfem.

Po pierwsze: mierz siły na zamiary. FEN nie dysponuje budżetem, który mógłby skłonić Popka do walki w klatkoringu, tym bardziej w rywalizacji z KSW.

Myślę, że jakbyśmy zebrali kilka ostatnich gal i podliczyli płacę całych kart walk, to dalej będzie to mniej niż KSW płaci swoim gwiazdom. Brutalnie, ale prawdziwie. Popek za występ weźmie powyżej 200.000 albo i więcej. Przy całej otoczce swojej radosnej twórczości nie jest to głupi gość i potrafi przeliczyć swoją wartość marketingową. Pozwólcie, że tematu PLMMA nawet nie ruszam, bo z tego co wiem dalej mają długi po 500pln względem niektórych zawodników, więc jeżeli nie możesz zapłacić takich groszy za walkę, to tym bardziej nie zapłacisz Popkowi. Koniec tematu.

Po drugie: Promocja. Może nie specjalnie „Król” potrzebuje dodatkowej promocji, gdyż rzesza Jego fanów rośnie z dnia na dzień, ale nikt nie wypromuje Cię tak jak zrobi to KSW.

FEN nawet mając za sobą Polsat Sport nie będzie w stanie zrobić szumu wokół potencjalnej walki Popka z jedną ze swoich gwiazd. Cały czas się uczą tego tematu i mimo progresu, który poczynili, to jeszcze nie ten moment. A co jakby coś nie wypaliło? Jakby Popek doznał kontuzji co akurat jest wielce prawdopodobne? Cały nakład finansowy włożony w promocję poszedł by się jeb*** …eeeee… kochać.

Po trzecie: atrakcyjny rywal. Tylko walka Pudziana z Popkiem będzie magnesem dla publiczności, która może wypełnić nie tylko największe hale w Polsce, ale i stadiony, a taki plan urodził się w głowie włodarzy KSW.

Mariusz_Pudzianowski_popek_laczy-nas-pasja

Przypuszczam, że Maciek i Martin czekali na rozstrzygnięcie walki Pudzian – Różal, aby wyłonić potencjalnego rywala dla swojej przyszłej gwiazdy. Dla Mariusza też będzie to fajne starcie, bo po pierwsze promocyjnie sztos, a po drugie rywal do przejechania się walcem. Przy okazji wpadnie na konto kilka cennych złotówek. FEN natomiast może zaproponować Tyberiusza Kowalczyka lub Akopa Szostaka. Z całym szacunkiem dla obu panów, których bardzo sobie cenię, to ich wartość marketingowa względem Pudzilli jest niewielka. Nikt poza znikomy procentem widzów takiej walki zwanej branżą MMA, nie wiedział by z kim bije się ich „bohater”.

W necie śmiga filmik z Mirkiem Oknińskim, który ponoć szykuje się na Popka. Pozwólcie, że nie będę komentował tej pięknej imaginacji stworzonej w głowie legendarnego trenera.

Pewno niektórzy z Was myślą sobie, skoro jestem przeciwny angażowi Popka w MMA, to po co poświęcam Jemu kolejnego bloga? To się dzieje kochani. Nie zakrzywię rzeczywistości, choć staram się to robić czasami. Maszyna ruszyła i lepiej, żeby ją kontrolować słowem, niż miałaby zmiażdżyć mi głowę. Interpretacja tego zdania jest dowolna. Myślę, że na dniach pojawi się BIG NEWS o podpisaniu kontraktu z KSW. Potrzebują tej informacji, aby przykryć trochę całą aferę związaną z KSW35 i ponownie rozbudzić wyobraźnie kibiców. Niekoniecznie kibiców MMA…

Najlepszego!

Komentarze