Igrzyska w Rio: To już koniec! Najlepszy występ od 16 lat, ale jednak trochę żal!

Za nami Igrzyska Olimpijskie w Rio. Szkoda, że ten magiczny czas już się skończył, bowiem przez ten okres nieco ponad 2 tygodni mogliśmy przeżywać niebywałe emocje. Na szczęście, w Brazylii wszystko było w porządku, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, a jak wiadomo, w dzisiejszych czasach obawy o ten aspekt życia były uzasadnione.

Jak wypadli Polacy? W tej imprezie wystartowało 235 naszych reprezentantów, którzy zdobyli 11 medali. Aż 8 z nich było dziełem kobiet. Po raz pierwszy od 1956 roku i olimpiady w Melbourne na najwyższym stopniu podium nie stanął mężczyzna z Polski. Zajęliśmy ostatecznie 33. miejsce w klasyfikacji medalowej.

Jedenaście medali – dwa złote, trzy srebrne i sześć brązowych, to najlepszy wynik od Sydney (2000), skąd udało się przywieźć 14 krążków. Tym samym polska ekipa poprawiła osiągnięcie z trzech poprzednich igrzysk. W Atenach (2004), Pekinie (2008) i Londynie (2012) biało-czerwoni zdobyli po 10 medali.

Z jednej strony, zapamiętamy fenomenalny styl wygranej Anity Włodarczyk z pobitym rekordem świata, z drugiej strony klęski wielu faworytów z Pawłem Fajdkiem na czele i wpadki dopingowe braci Zielińskich.

tomasz-zielinski-laczy-nas-pasja

Ze względu na tak ogromną ilość sportowców nie można każdej porażki oceniać tak samo. Podobnie jest z postawą określonego zawodnika/zawodniczki. Porównajmy na przykład wypowiedź Piotra Wyszomirskiego – bramkarza reprezentacji piłkarzy ręcznych, po przegranej o brązowy medal z Niemcami:

„ Przychodzi w życiu człowieka taki czas, że dźwiga krzyż nasiąknięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami i brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż nas przygniata. Ciężko jest wtedy wstać, ale ja ci mówię wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb” – powiedział roztrzęsiony Polak. Na drugim biegunie postawmy Agnieszkę Radwańską, która strzelała fochy i rozwalała rakietę na korcie.

Pomimo tego, że są to nasze najlepsze Igrzyska od 16 lat, to ja doceniając ogromny trud i chart ducha wielu sportowców będę oceniał je, jako niewykorzystanie ogromnego potencjału naszej ekipy. Realnie stać nas było nawet na około 20 medali. Przecież nie było dnia, żeby kilku faworytów nie ponosiło spektakularnych porażek.

Dodajmy do tego najbardziej nielubiane przez sportowców 4. miejsca tuż za podium i w zasadzie tylko jedną niespodziankę, jaką należy nazwać brązowy medal Moniki Michalik w zapasach.

monika-michalik-laczy-nas-pasja

Co nie zmienia faktu, że każdemu sportowcowi reprezentującemu biało – czerwone barwy należy złożyć ogromne podziękowania za trud, jaki włożyli w to, aby godnie reprezentować nasz kraj w Rio. Nikt nie jechał tam przegrywać, każdy wierzył w końcowy sukces. Najważniejsze to wyciągnąć odpowiednie wnioski i pojechać za 4 lata do Tokio, aby walczyć o jeszcze lepszy dorobek medalowy. Dziękujemy!

Komentarze