Igrzyska w Rio: Ile medali przywiozą Polacy?

    Już za chwilę, już za moment nasze kibicowskie serca będą biły mocniej na myśl o startujących już w piątek Igrzyskach Olimpijskich w Rio. Jakie one dla nas będą?

    Czy wypadniemy świetnie i cały sportowy świat będzie nam gratulował, a może będziemy mieli do czynienia ze sportową kompromitacją? Co z warunkami w wiosce olimpijskiej, jak z bezpieczeństwem? Pytań jest mnóstwo. Skupimy się jednak teraz tylko na sprawach związanych ze sportem.

    Podczas imprezy w Brazylii wystartuje 141 Polaków i 99 Polek (łącznie 240 Biało-Czerwonych). Ta ilość sportowców z naszego kraju może działać na wyobraźnię. Jaki wynik medalowy zostanie w Polsce nazwany sukcesem?

    Z trzech ostatnich edycji igrzysk – w Atenach, Pekinie i Londynie – biało – czerwoni wracali do kraju z 10 krążkami. Wydaje się więc, że można założyć, że przekroczenie bariery 10 medali będzie uznane za dobry rezultat. Ale czy nie stać nas na więcej?

    Nasi reprezentanci najwięcej trofeów (aż 32!) zdobyli w 1980 roku na Igrzyskach w Moskwie. Wcześniej w latach 70 – tych przywoziliśmy regularnie ponad 20 różnych krążków. Jednak byłoby miło, gdyby udało się nawiązać choćby do ilości medali przywożonych w latach 90 – tych. Z Barcelony nasi sportowcy przywieźli 19 krążków, a z Atlanty zaledwie dwa mniej.

    Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press (AP) nasi sportowcy wywalczą 12 medali. Złoto przypadnie trójce lekkoatletów: Anicie Włodarczyk, Pawłowi Fajdkowi oraz Piotrowi Małachowskiemu.

    Beijing 2015 IAAF World Championships

    Według AP srebrne krążki wywalczą: w kajakarstwie Marta Walczykiewicz (K1 na 200 m) i kobieca czwórka na 500 m, w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska, w żeglarskiej klasie RS:X Małgorzata Białecka, w wioślarstwie dwójka podwójna Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj oraz czwórka podwójna mężczyzn, drużyna siatkarzy, a także ciężarowiec Adrian Zieliński (94 kg).

    Jedyny brązowy medal zdobyć mają kajakarze Michał Kudła i Mateusz Kamiński (C2 1000 m).

    Oczywiście w rzeczywistości może być zupełnie inaczej. Nie da się ukryć, że Igrzyska tworzą nowych bohaterów. Często jest właśnie tak, że podczas tak wielkich imprez rodzą się nowe gwiazdy.

    I rzeczywiście, jeśli odnieść się do przewidywań AP, to nie mamy tu zbyt wielu „medialnych” nazwisk. Osobiście bardzo bym sobie życzył, aby tych medali było jeszcze więcej. Chciałbym, żeby któraś z naszych „gwiazd” w końcu nie dała plamy na Igrzyskach, tylko przywiozła medal. Mam tu na myśli przede wszystkim: Agnieszkę Radwańską, Jerzego Janowicza, Rafała Majkę, Michała Kwiatkowskiego czy też całą drużynę piłkarzy ręcznych.

    Jak będzie? Czuję, że lepiej niż nam się wszystkim wydaje. To jest póki co dobry rok dla polskiego sportu i mam nadzieję, że postawa polskich sportowców na Igrzyskach tylko ten osąd umocni. Do boju biało – czerwoni!

     

     

     

    Komentarze